REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zarobki w szkolnictwie wyższym. Lewica chce zwiększenia pensji o 20 proc.

2023-07-04 11:10
publikacja
2023-07-04 11:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Sytuacja w szkolnictwie wyższym jest katastrofalna, dlatego składamy projekt, który m.in. podwyższa wynagrodzenia dla pracowników sektora o 20 proc. i przyjmuje zasadę, że wynagrodzenie profesora nie może być mniejsze niż dwukrotność średniej pensji - zapowiedzieli posłowie Lewicy i działacze ZNP.

Zarobki w szkolnictwie wyższym. Lewica chce zwiększenia pensji o 20 proc.
Zarobki w szkolnictwie wyższym. Lewica chce zwiększenia pensji o 20 proc.
fot. Matej Kastelic / / Shutterstock

Na konferencji prasowej w Sejmie we wtorek posłowie Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Marcin Kulasek, a także prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz i Janusz Szczerba, prezes Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP, odnieśli się do kwestii niskich wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym.

"Sytuacja pracowników nauki i szkolnictwa wyższego jest katastrofalna. Od początku lipca pensja minimalna w Polsce wynosi 3600 brutto - a więc asystent na uniwersytecie będzie zarabiał tylko 5 zł więcej brutto więcej. Od 2018 roku realna wartość wynagrodzenia naukowców spadła o ponad 16 proc. PiS wielokrotnie obiecywało podwyżki, ale finalnie okłamało naukowców. (...) Ostatnie zwiększenie płac o 7 proc. nie rekompensuje nawet poziomu inflacji" - stwierdził Kulasek.

Jak poinformował, Lewica złożyła przygotowany przez Radę Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP projekt ustawy, który gwarantuje "godne podwyżki wszystkim pracownikom nauki i szkolnictwa wyższego". "Co zakłada nasz projekt? Po pierwsze podwyżkę wynagrodzeń o 20 proc. dla pracowników szkolnictwa wyższego i nauki; po drugie - przyjęcie zasady, że wysokość minimalnego wynagrodzenia profesora wynosi co najmniej dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce - dzisiaj to niewiele więcej niż dwukrotność minimalnego wynagrodzenia - i po trzecie: wysokość miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego na uczelniach publicznych dla pracowników niebędących nauczycielami akademickimi nie może być niż niż 40 proc. wynagrodzenia profesora" - wskazał Kulasek.

"Państwo nie może być najgorszym pracodawcą, a tak jest za rządów PiS, Lewica to zmieni" - oświadczył. Sławomir Broniarz zaapelował do Sejmu o zajęcie się tymi projektami oraz innymi mającymi na celu poprawę sytuacji w szkolnictwie, a także do rządu i MEiN o "prawdziwe zajęcie się kwestią edukacji". "Walczymy o podwyżkę wynagrodzeń także dlatego, że to jest pierwszy, i wydaje nam się najprostszy sposób, poprawy sytuacji w edukacji" - ocenił, wskazując, że po zakończeniu roku szkolnego brakuje w tym roku o 30 proc. nauczycieli więcej niż w poprzednim. "To oznacza, że 1 września może być naprawdę dramatyczny z punktu widzenia organizacji edukacji w naszym kraju" - mówił.

Wakacje na giełdzie

Prezes Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP stwierdził, że "to ostatni dzwonek, by uratować szkolnictwo wyższe przed zapaścią". "Młodzi ludzie nie przychodzą i nie przyjdą na uczelnie za minimalne wynagrodzenie. Dlatego przygotowaliśmy propozycję rozwiązań systemowych, które uniezależniają od polityków rządzących nakłady na szkolnictwo wyższe i naukę i wzrost wynagrodzeń" - podkreślił.

"5 zł powyżej pensji minimalnej dla asystentów oznacza, że niewiele mniej, i te płacy byłyby po prostu nielegalne. Nie można płacić najzdolniejszym i patrzącym w przyszłość młodym ludziom groszowych wynagrodzeń. Nie można, dlatego że młodzi ludzie potrafią się rozejrzeć, i nie będą przychodzić pracować na uczelnię, tylko będą uciekać do biznesu, i trudno im się dziwić" - dodała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Od 1 stycznia bieżącego roku, na mocy rozporządzenia MEiN minimalne miesięczne wynagrodzenie zasadnicze profesora w uczelni publicznej wzrosło z 6410 zł do 7210 zł. Wynagrodzenie profesora stanowi punkt odniesienia dla wyliczania wynagrodzeń dla pracowników na innych stanowiskach - Wysokość wynagrodzenia zasadniczego profesora uczelni wynosi co najmniej 83 proc. wynagrodzenia profesora, adiunkta 73 proc., a asystenta i pozostałych nauczycieli akademickich nie mniej niż 50 proc. wysokości wynagrodzenia profesora.(PAP)

autor: Mikołaj Małecki

mml/ itm/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Lewica wie ile powinna wynosić pensja nauczycieli. Ciekawe, bo każdy lewak głosi takie tezy, że ciężko mi uwierzyć, że oni pokończyli podstawówkę.
secundus
Dzisiejsze LSD nie jest już takie jak kiedyś. Dziś będą nauczać, że istnieje nieskończenie wiele płci, że każdy może sobie wybrać jaką chce i tego typu brednie.

S.
lipsk
szkolnictwo, slużba zdrowia problemy od lat te same. A jakie miejsce w rankingach zajmują nasze uczelnie ? No właśnie . Płacić ale za co , za tak niski poziom nauczania ? Lepiej żeby tych pseudo uczelni nie było. A tam gdzie płacą dobrze to przyjżyjmy sie za co dostaja te pieniądze. Na uczelniach w usa będących na szczytach rankingów szkolnictwo, slużba zdrowia problemy od lat te same. A jakie miejsce w rankingach zajmują nasze uczelnie ? No właśnie . Płacić ale za co , za tak niski poziom nauczania ? Lepiej żeby tych pseudo uczelni nie było. A tam gdzie płacą dobrze to przyjżyjmy sie za co dostaja te pieniądze. Na uczelniach w usa będących na szczytach rankingów dr. czy prof. nie ma studentów to jest zwalniany . Tam student sam wybiera u kogo chce mieć zajęcia. Tych bez osiągnięć do którego studenci nie zapisują sie na zajęcia wylatują.
prawnuk
oj masz przedziwną wiedze. skąd to wiesz. Rozmawiałeś z przeciętnym amerykańskim inżynierem - po dobrej amerykańskiej uczelni -? wiedza i umiejętności to jakieś 30% typowego gościa z lepszej polibudy czy aghama
moravietz
A pieniądze wydrukują czy ukradną tym, co wytwarzają jakieś dobra swoją pracą?
kochan
Mamy więcej socjologów, politologów i filozofów niż hydraulików czy kominiarzy. To jest absurd. Studia powinny być płatne. Państwo daje kredyt 0% ktory jest umorzony po np. 10latach pracy w pl w zawodzie. Wszystkie pseudo uczelnie zniknęłyby z dnia na dzień.
prawnuk
Przedziwne. Postulat powinien być mądrzejszy. Przed poprzednimi wyborami pracownicy uczelni dostali od pisu gwarancję 3 podwyżek, razem o 30%. Z tego Gowin wypłacił 6%, rok póżniej Czarnek wypłacił 7%, a w kolejnym roku pracownicy zamiast 17% podwyżki dostali 17% inflacji.
Czyli po prostu należy domagac sie wypłaty zatwierdzonej
Przedziwne. Postulat powinien być mądrzejszy. Przed poprzednimi wyborami pracownicy uczelni dostali od pisu gwarancję 3 podwyżek, razem o 30%. Z tego Gowin wypłacił 6%, rok póżniej Czarnek wypłacił 7%, a w kolejnym roku pracownicy zamiast 17% podwyżki dostali 17% inflacji.
Czyli po prostu należy domagac sie wypłaty zatwierdzonej przez rząd Mateusza podwyżki.
/zródło 2 kolegów z pracy- pracuja na uczelni/.
Ale w 2022 roku było najweselej. Dostali na uczelniach 4,4% podwyżki, a konkretnie 5% na ostatni kwartał. Bo w styczniu 2023 śladu po podwyżce nie było
/żródło jak wyżej/
monuz
Nie ma obowiązku pracy na uczelni jak komuś pensja nie pasuje.
and11 odpowiada monuz
Nie ma. I na informatyce czy matematyce jest w tej chwili wielki problem --- najlepsi uciekają i nie ma kto kształcić kadr
monuz odpowiada and11
znowu brednie, złóż podanie o pracę na jakimś wydziale informatyki czy matematyki, 150+% etatów obsadzonych, to bajki w stylu zaraz wszyscy nauczyciele uciekną ze szkół :)

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki