Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.


W 2015 r. specjaliści stanowili oni niespełna 19 proc. wszystkich pracujących w kraju, podczas gdy w 2025 r. ich udział wzrósł do 24 proc. W tym samym czasie w UE udział specjalistów zwiększył się z 18 proc. do ok. 23 proc. - wskazano w Tygodniku Gospodarczym PIE.
Analitycy PIE zwrócili też uwagę, że specjaliści stanowią najliczniejszą grupę zatrudnionych w Polsce. Zdecydowanie przekraczają udział kolejnych grup – techników i innego średniego personelu (18 proc.) oraz robotników przemysłowych i rzemieślników (14 proc.).
ReklamaZobacz także
Jednocześnie zauważyli, że w 2024 r. 47 proc. absolwentów polskich uczelni ukończyło studia z nauk społecznych a udział absolwentów kierunków inżynieryjno-technicznych zmalał z 19 proc. w 2020 r. do 18 proc. w 2024 r. „To coraz słabiej odpowiada potrzebom gospodarki, w której rośnie znaczenie kompetencji technicznych, cyfrowych i inżynieryjnych, zwłaszcza w sektorach kluczowych dla suwerenności technologicznej, przemysłu obronnego i local content. Jeśli ten trend się utrzyma, luka między zapotrzebowaniem przemysłu obronnego, energetycznego i sektora ICT a krajową podażą odpowiednich kompetencji będzie się powiększać” - podkreślili ekonomiści.
Przypomnieli, że w latach 2008-2015 uczelnie prowadziły tzw. kierunki zamawiane.

W założeniu była to próba korygowania podaży kompetencji poprzez zwiększenie atrakcyjności kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych. Jak wskazała Najwyższa Izba Kontroli, kierunek interwencji był – co do zasady – trafny, a problemem okazało się wykonanie i zastosowane narzędzia - zauważyli.
„W dobie globalnego zwrotu w kierunku gospodarek nastawionych na bezpieczeństwo ekonomiczne, odporność łańcuchów dostaw i autonomię technologiczną edukacja wyższa staje się narzędziem polityki rozwojowej, a nie wyłącznie usługą publiczną. Dyskusja o nowej odsłonie kierunków priorytetowych – powiązanych z przemysłem obronnym, energetyką i cyfryzacją – wydaje się dziś nie tyle opcją, co koniecznością” - podkreślono w analizie. (PAP)
kawa/ mick/






















































