Po ogólnokrajowym zakazie nocnej sprzedaży alkoholu posłowie szykują kolejny cios w branżę: planują całkowicie wycofać ze sprzedaży tzw. "małpki", czyli małe butelki mocnych alkoholi. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", jedyną przeszkodą w szybkim wprowadzeniu zakazu pozostaje procedura notyfikacji przepisów w Unii Europejskiej.


Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, które odbyło się 29 lipca i dotyczyło nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, padła przełomowa deklaracja. Poseł PiS Patryk Wicher zapowiedział w imieniu swojego klubu zgłoszenie kluczowej poprawki zakazującej sprzedaży małych opakowań alkoholu. Wyjaśniając powody tej decyzji, zwrócił uwagę, że każdego dnia w Polsce sprzedaje się 3 mln "małpek", co ułatwia usprawiedliwianie nałogu i stanowi jeden z najpoważniejszych problemów.
W podobnym tonie do Patryka Wichra wypowiedział się inny poseł PiS, Jerzy Polaczek, a tuż po nim posłanka Lewicy Joanna Wicha. – Tak naprawdę całym sercem jestem jak najbardziej za tym, żeby "małpek" nie było - zadeklarowała otwarcie.
Posłanki KO Marta Golbik oraz Anna Sobolak zapowiedziały ponadpartyjne prace nad wprowadzeniem pełnego zakazu sprzedaży alkoholi o małych pojemnościach.
Codziennie w godzinach porannych Polacy kupują 400 tys. "małpek"
Choć ta statystyka robi wrażenie, to sprzedaż piwa w tych samych godzinach jest wciąż kilkukrotnie wyższa. Mimo to od lat trwają apele o całkowity zakaz obrotu małymi butelkami mocnego alkoholu.

Przykładowo w kwietniu radni z Łodzi zwrócili się do rządu z oficjalną prośbą o wycofanie "małpek" z rynku, argumentując to nie tylko walką z problemami społecznymi, ale też dbałością o czystość miast i ochronę środowiska.
Ponadpartyjna zgoda w Sejmie
Komisja Zdrowia rekomenduje Sejmowi rewolucyjny projekt Lewicy i Polski 2050. Nowela zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu (w tym piwa), etykiety ostrzegawcze oraz ogólnokrajową nocną prohibicję (22:00-6:00) z wyłączeniem gastronomii, co ma ujednolicić obecne przepisy.
Projekt zakazu "małpek" ma poparcie większości Sejmu i prezydenta, jednak jego wprowadzenie opóźniają unijne wymogi notyfikacji i dyrektywa opakowaniowa. Aby uniknąć błędów proceduralnych, posłowie KO i Lewicy przekonali PiS do odłożenia poprawki do drugiego czytania we wrześniu, zapewniając o poparciu dla inicjatywy.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce włączyć puste "małpki" do systemu kaucyjnego oraz wydłużyć czas na wykorzystanie voucherów kaucyjnych.
oprac. WM




























































