REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyższe pensje zamiast podatku od sklepów

Łukasz Piechowiak2016-03-18 15:49główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-03-18 15:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Biedronka na podwyżki dla pracowników wyda ok. 80 mln zł. Największy konkurent portugalskiej sieci - Lidl - także zapowiedział podwyżki dla zatrudnionych, na które wyda ok. 35 mln zł. Pracownicy zarobią nawet od 5% do 13% więcej. Na podniesieniu płac skorzysta też państwo – blisko 7 mln zł w podatku dochodowym, ok. 40 mln zł w ramach składek do ZUS-u i ponad 20 mln zł w podatku VAT i akcyzie.

Wyższe pensje zamiast podatku od sklepów
Wyższe pensje zamiast podatku od sklepów

Biedronka zatrudnia ok. 50 tys. osób, natomiast Lidl - ok. 15 tysięcy. Obie firmy mają wielki fundusz płac. Każda powszechna podwyżka w tych sieciach ma swoje realne i odczuwalne odzwierciedlenie w bezpośrednich i pośrednich dochodach do budżetu państwa.

Obie sieci szacunkowo na podwyżki dla pracowników wydadzą w sumie ok. 115 mln zł. To, ile trafi do budżetu, zależy od wielkości obciążeń składkowych i podatkowych zawartych w wynagrodzeniu zatrudnionych osób – średnio wynoszą one ok. 41%. Oznacza to, że w ramach bezpośrednich podatków i składek, do strefy publicznej trafi ok. 47 mln zł. Naturalnie część podwyżek będzie też na bieżąco konsumowana, a to oznacza, że do budżetu wróci też sporo pieniędzy w postaci podatku VAT i akcyzy – ok. 20 mln zł.

fot. / / FORUM

Wzrost wynagrodzeń pracowników ma bezpośrednie przełożenie na dochody państwa

Co istotne – obecnie trwa dyskusja na temat wprowadzenia podatku od dużych sieci sklepowych. Ten rodzaj daniny jest trudny do wdrożenia i egzekwowania, ponadto sklepy wielkopowierzchniowe bronią się przed nim wszelkimi sposobami.

Reklama

Być może podwyższenie płac przez dwie największe sieci handlowe ma swoje drugie dno – tzn. chcą one przekonać rząd, że dochody do budżetu można zwiększyć, podnosząc pensje. Jest to prostsze, mniej inwazyjne i nie rodzi nowych kosztów po stronie administracji państwowej i księgowej w sklepach.

Wakacje na giełdzie

Ponadto przynosi lepszy efekt bezpośredni, czyli wzrost dochodów netto konkretnej grupy społecznej, bez konieczności wprowadzania państwowej redystrybucji. Czy jest to sposób na to, by przekonać rząd, że nowy podatek nie jest potrzebny? Niewykluczone. Przekonamy się, gdy odnotujemy podwyżki wynagrodzeń w kolejnych istotnych sieciach handlowych.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (156)

dodaj komentarz
~stan2
Tak czy owak - wiadomość miła.
~Handlowiec
Sieci podwyżki i tak musza dawać, wiec jest to mydlenie oczu...
~dyr
rząd woli capnąć tą kasę i samemu rozdawać.
~danio
pisory potrzebują kasy na "500 pln"

które ma być od nich dla mas - celem zapłacenia za wierność elektoratu.

więc PISIORY nie pójdą na to - mimo, iż to korzystniejsze dla szarego obywatela.
~Blacerowiczmusiodejs
Pierwszy rząd jaki był w tym kraju, który nie pokazał środkowego palca zwykłym obywatelom, i stara się , może i nieudolnie, spełnić jakąkolwiek obietnicę wyboczą
~ciekawski
ceny w polskim lidlu sa niemal identyczne jak w niemieckim. Dlaczego tam kasjerka zarabia 1300 euro ?
~takitam
Logika niektórych mnie zadziwia. Co mają ceny produktów w Lidlu do zarobków?
~DobraZmiana odpowiada ~takitam
Ceny podobne, niższe koszty prowadzenia działalności (lokal, podatki, reklama, itp), a pracownicy mniej zarabiają.

Podobnie wygląda np. w sieciowych odzieżówkach - patrzcie na metki (porównajcie np. ceny w EUR i PLN) - a załoga sklepu w Polsce zarabia zwykle kilka razy mniej. Międzynarodowe korporacje (nie tylko handlowe)
Ceny podobne, niższe koszty prowadzenia działalności (lokal, podatki, reklama, itp), a pracownicy mniej zarabiają.

Podobnie wygląda np. w sieciowych odzieżówkach - patrzcie na metki (porównajcie np. ceny w EUR i PLN) - a załoga sklepu w Polsce zarabia zwykle kilka razy mniej. Międzynarodowe korporacje (nie tylko handlowe) doją Polaka 2 razy - raz jako pracownika (niskie płace), drugi raz jako nabywcę (wysokie ceny towarów/usług). Czasami jest jeszcze trzeci - ulgi podatkowe (Specjalne Strefy Ekonomiczne, itp).
~takitam odpowiada ~DobraZmiana
No ale zarobki pracowników nie zależą tylko od kosztów prowadzenia działalności, wiesz o tym? Nierozumiem dlaczego towar wyprodukowany przez te same chińskie rączki miałby u nas kosztować mniej niż na zachodzie? Oświecisz mnie?
~lololololo odpowiada ~DobraZmiana
Januszu biznesu... ile razy można tłumaczyć podstawy. Podaż/popyt, mówi ci to coś?

Powiązane: Podatek sklepowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki