Rozczarowujący w ostatnich dniach główny indeks japońskiej
giełdy poszybował dziś w górę niczym rakieta.
Środowa sesję Nikkei 225 zamknął wzrostem o 7,71%, do poziomu 18 770 pkt. Główny indeks tokijskiej giełdy wspiął się ponad okrągły poziom 18 tysięcy po raz pierwszy od ubiegłego czwartku, jednak nie ta informacja jest dziś najważniejsza. Odnotowany dziś wzrost był bowiem procentowo najwyższy od 30 października 2008 r., zaś nominalnie (1343,43 pkt.) najwyższy od 31 stycznia 1994 r.
Solidnie wzrósł też indeks szerokiego rynku Topix (6,4%), który zanotował najlepszy dzień od 16 marca 2011 r.
Na dzisiejsze wzrosty wpływ miało szereg czynników. Po pierwsze japońska giełda odrabiała straty z ostatnich dni, a bezpośredni „sygnał do ataku” dało wczorajsze zielone zamknięcie na Wall Street.
Po drugie premier Shinzo Abe, który wobec braku rywali wygrał wybory na szefa Partii Liberalno-Demokratycznej, zapowiedział dalsze działania na rzecz wspierania wzrostu gospodarczego. Jak informował Reuters, premier Japonii na spotkaniu z inwestorami przedstawił plan obniżenia podatku zysku od przedsiębiorstw o 3,3 punktu procentowego.

Po trzecie z Chin nadeszły sygnały o planowanych przez władze reformach. Jak informuje Marketwatch, ministerstwo finansów Państwa Środka pracuje nad reformą systemu podatkowego oraz ma w planach zwiększenie wydatków infrastrukturalnych, w tym dotyczących projektów partnerstwa publiczno-prywatnego.
Solidne wzrosty widać także w pozostałej części Azji. Shanghai Composite rośnie o 1,66%, Sensex o 1,55%, Kospi o 2,96%, a Hang Seng o 2,86%.




























































