REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Więcej chętnych, ale nie każdy dostanie kredyt

2020-07-15 07:30
publikacja
2020-07-15 07:30

Klienci znów ruszyli do banków po pieniądze. Kuszą niskie stopy procentowe, a widmo kryzysu nie wydaje się już tak straszne - podaje w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

Więcej chętnych, ale nie każdy dostanie kredyt
Więcej chętnych, ale nie każdy dostanie kredyt
fot. tsyhun / / Shutterstock

Jak czytamy w "DGP", popyt na kredyty wyraźnie się odbudowuje po miesiącach zamrożenia gospodarki. Według danych Biura Informacji Kredytowej liczba wniosków, jakie składają klienci w bankach i SKOK-ach, znów rośnie, a proces ten przyspieszył w pierwszej połowie lipca. Popyt na kredyty ratalne zaczął się podnosić najszybciej, bo jeszcze w kwietniu, a w pierwszej połowie lipca wniosków klientów jest już więcej niż rok wcześniej.

"W tygodniu między 6 a 12 lipca dynamika była już dodatnia i wynosiła 4,9 proc. rok do roku" – komentuje główny analityk BIK prof. Waldemar Rogowski. Wiąże to z rosnącymi zakupami sprzętu RTV AGD, mebli i innych dóbr trwałego użytku w systemie ratalnym. Wzmożony popyt na sprzęt i meble widać w danych GUS. W ostatniej publikacji – za maj – sprzedaż tych towarów była większa o 14,4 proc. w cenach stałych, choć ogólny wskaźnik spadł o 7,7 proc. w porównaniu z majem 2019 r.

Rogowski wskazuje, że o wzroście liczby wniosków o kredyt ratalny decydują dwa główne czynniki. Pierwszy to rekordowo niskie stopy procentowe, które sprawiają, że taki kredyt jest po prostu tani. Drugi to atrakcyjne oferty promocyjne sprzedawców, którzy w ten sposób próbują nadrobić straty wywołane lockdownem wprowadzonym w połowie marca i w kwietniu.

W przypadku kredytów mieszkaniowych załamanie sprzedaży nie było tak głębokie, jak w kredytach konsumpcyjnych – w kwietniu spadek wynosił 23 proc. rok do roku. Popyt – liczony jako łączna wartość kredytów, o którą wnioskowali klienci – malał w podobnej skali, w kwietniu był niższy o ponad 27 proc. w porównaniu ze stanem rok wcześniej, w maju o ponad 24 proc. Ale już w czerwcu spadek wynosił 6,7 proc., a w poprzednim tygodniu lipca jedynie 6,3 proc. (PAP)

ozk/ lena/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
kapitaneo
Jeśli do tej pory składałem zapytania do 2 wybranych banków i otrzymaywalem ofertę, a teraz złożę do 4 bo np. dwa z nich nie chcą udzielić kredytu to czy oznacza to wzrost popytu o 100%??
kqq
Zawsze w tego typu badaniach eliminowane są powtórzenia, wystarczy że podasz jakiś unikatowy numer np. swój numer dowodu osobistego czy pesel.
jasiek2017
Krótko mówiąc wszystko wraca do normy i za niedługi czas będziemy na poziomie z 2019 roku.
Jeśli banki zmniejszą obostrzenia to i zobaczymy wzrosty.
Śmieszne jest, że przedsiębiorca zarabiający (także w czasie epidemii) np 50 czy 200 tys miesięcznie nie dostanie w wielu bankach kredytu bo jest ryzykowny a pracownik na UOP za
Krótko mówiąc wszystko wraca do normy i za niedługi czas będziemy na poziomie z 2019 roku.
Jeśli banki zmniejszą obostrzenia to i zobaczymy wzrosty.
Śmieszne jest, że przedsiębiorca zarabiający (także w czasie epidemii) np 50 czy 200 tys miesięcznie nie dostanie w wielu bankach kredytu bo jest ryzykowny a pracownik na UOP za 3 tys już tak. hahahhahaha
db009
Panie analitykó, nie ma jednej reguły, każdy działa wg własnego poziomu ryzyka. Biznesmen biorący kredyt na 10 mln jest bardziej ryzykowny niż pracownik na 200 tys. Chyba, że skoro porównujesz 2 różne typy klienta, spodziewasz się, że biznesmen zarabiajacy 50-200k bedzie mieszkac obok klienta zarabiajacego najniższą krajową..

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki