Środowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą wzrostów wśród głównych indeksów. W centrum uwagi były najnowsze, umiarkowane dane o inflacji w USA, a także zyskujące na wartości akcje spółek związanych ze sztuczną inteligencją.


Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,04 proc. i wyniósł 53.770,27 pkt.
S&P 500 na koniec dnia zyskał 0,26 proc. i wyniósł 7.748,50 pkt.
Nasdaq Composite zwyżkował o 0,54 proc. do 26.588,49 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 zwyżkuje o 0,59 proc. i wynosi 3.045,26 pkt.

Indeks VIX spada o 5,30 proc., do 14,47 pkt.
Najnowsze wyniki kwartalne i prognozy CoreWeave i Super Micro Computer zapewniły inwestorów, że popyt na rozwój sztucznej inteligencji jest stabilny.
Akcje CoreWeave wzrosły o 18 proc. po tym, jak skorygowana marża zysku operacyjnego głównego gracza w dziedzinie infrastruktury chmurowej w drugim kwartale wyniosła 5 proc. i przekroczyła oczekiwania, a przychody spółki podwoiły się w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Akcje Super Micro Computer wzrosły o 17 proc. po silnych prognozach zysków i przychodów za pierwszy kwartał.
Zyskiwały również inne akcje związane ze sztuczną inteligencją. Dell Technologies i Micron Technology wzrosły odpowiednio o ponad 6 proc. i prawie 7 proc., podczas gdy Cisco Systems zyskało ponad 1 proc.
Osiem z jedenastu sektorów indeksu S&P 500 odnotowało wzrosty w środę, a liderem była branża informatyczna. Rosły też m.in. sektory nieruchomości, artykułów pierwszej potrzeby, usługi komunalne i opiek zdrowotna.
Bazowy wskaźnik CPI, który nie uwzględnia żywności i energii, wzrósł w zeszłym miesiącu o 0,2 proc. i o 2,5 proc. w ujęciu rocznym. Roczna stopa CPI, zarówno wskaźnika ogólnego, jak i bazowego, nieznacznie spadła w porównaniu z czerwcem.
Zdaniem analityków, raport sugeruje, że wpływ szoku cen energii wywołanego wojną z Iranem nadal słabł w lipcu. Dane te mogą dać Fedowi więcej czasu na ocenę presji inflacyjnej w kontekście niedawnego spowolnienia wzrostu zatrudnienia, ponieważ według spekulacji rynkowych Fed rozważa podniesienie kosztów pożyczek na posiedzeniu w dniach 15-16 września.
Rezerwa Federalna skupia się na wpływie rosnącej presji cenowej na amerykańskich konsumentów, a trzech członków Rady Bezpieczeństwa na ostatnim posiedzeniu zagłosowało za podwyżką stóp procentowych.
Prawdopodobieństwo, że Fed pozostawi stopy procentowe bez zmian w przyszłym miesiącu, wzrosło po opublikowaniu raportu o inflacji. Według narzędzia CME FedWatch, rynek kontraktów terminowych na fundusze federalne wycenia obecnie około 60 proc. szans na utrzymanie stopy referencyjnej przez bank centralny w obecnym przedziale od 3,50 do 3,75 proc. To wzrost w porównaniu z ponad 45 proc. tydzień temu.
„Inflacja zgodna z oczekiwaniami utrzyma narrację o braku potrzeby podwyżek stóp procentowych, która ugruntowała się po raporcie o zatrudnieniu z zeszłego tygodnia” – powiedziała Ellen Zentner, główna strateg ekonomiczna w Morgan Stanley Wealth Management.
„Przed wrześniowym posiedzeniem FOMC pojawi się kolejna runda danych o inflacji, więc sytuacja może się jeszcze zmienić. Ale o ile te dane nie zmienią obrazu, Fed prawdopodobnie będzie w stanie utrzymać stopy procentowe bez zmian w przyszłym miesiącu” - dodała.
Rynki analizują też informacje z Bliskiego Wschodu.
Międzynarodowa Agencja Energii poinformowała w środę, że światowy popyt na ropę naftową spadnie w tym roku bardziej niż przewidywano, w związku z pogłębiającym się wpływem zamknięcia cieśniny Ormuz. Prognoza MAE zakłada spadek popytu o 1,6 miliona baryłek dziennie w 2026 roku. To o 510.000 baryłek dziennie więcej niż w ostatniej miesięcznej prognozie z lipca.
Analitycy wskazują, że pomimo braku postępów między obiema stronami, inwestorzy zachowują spokój.
"Naszym scenariuszem bazowym od dawna jest stopniowa, ale chaotyczna deeskalacja. Nie spodziewamy się, że żegluga przez cieśninę Ormuz osiągnie pełną przepustowość. Uważamy, że to ustala pułap cenowy ropy naftowej i utrzymuje napędzaną ceną energii presję inflacyjną na rynkach w perspektywie krótkoterminowej i średnioterminowej” – powiedział Dorian Carrell, szef działu ds. wielu aktywów w Schroders.
Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 17,42 mln baryłek, czyli o 4,28 proc., do 424,41 mln baryłek. Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 968 tys. baryłek, czyli o 0,46 proc., do 208,69 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły o 10 tys. baryłek, czyli o 0,01 proc., do 107,15 mln baryłek.
Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate tracą 0,22 proc. i kosztują 83,01 USD za baryłkę, a międzynarodowy benchmark ropy Brent spada o 0,20 proc., do 88,68 USD za baryłkę. (PAP)
pr/ jm/





























































