REKLAMA

Wiceminister finansów: Składka zdrowotna na tych samych zasadach dla pracowników i firm

2021-05-16 08:38
publikacja
2021-05-16 08:38
Wiceminister finansów: Składka zdrowotna na tych samych zasadach dla pracowników i firm
Wiceminister finansów: Składka zdrowotna na tych samych zasadach dla pracowników i firm
/ Ministerstwa Finansów

Klasa średnia nie straci na zmianach podatkowych Polskiego Ładu - zapewnił PAP wiceminister finansów Jan Sarnowski. Zależy nam wyrównaniu różnic między opodatkowaniem osób, które zarabiają mało i tych bardzo zamożnych - dodał.

W sobotę odbyła się konwencja programowa, na której zaprezentowany został tzw. Polski Ład, firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres pocovidowy.

Wiceminister finansów Jan Sarnowski powiedział PAP, że jesteśmy w dobrym momencie, aby narzędziami podatkowymi dać polskiej gospodarce silny impuls rozwojowy. Według niego najliczniejszą grupą, która skorzysta na zapowiedzianych w sobotę zmianach będą pracownicy, choć - jak zapewnił - także dla przedsiębiorców został przygotowany szeroki pakiet rozwiązań, który pozwoli ich firmom wejść na ścieżkę szybkiego wzrostu.

Odnosząc się do rozwiązań Polskiego Ładu przewidzianych dla podatników PIT, wiceminister zaznaczył, że resort finansów od 2016 r. stara się tak zmieniać system podatkowy, aby był on bardziej sprawiedliwy. Wskazał na podniesienie kwoty wolnej od podatku dla najmniej zarabiających z ponad 3 tys. zł najpierw do 6,6 tys. zł, a potem do 8 tys. zł. Zwrócił uwagę, że w 2019 r. wszedł w życie tzw. zerowy PIT dla młodych oraz obniżono stawkę podatku z 18 proc. do 17 proc.

"Teraz jesteśmy na ostatniej stacji tego procesu. Podwyższamy kwotę wolną od podatku do poziomu dziesięciokrotnie wyższego niż jeszcze pięć lat temu, mianowicie do poziomu 30 tys. zł" - powiedział Sarnowski. Dodał, że zmiany dotyczące skali podatkowej mają charakter pakietowy i składają się z czterech elementów.

Pierwszy to właśnie podniesienie kwoty wolnej dla wszystkich rozliczających PIT. Druga zmiana to podniesienie progu podatkowego o 40-proc., z obecnej kwoty ponad 85 tys. zł do 120 tys. zł. "To oznacza, że podatek w wysokości 32 proc. będzie się płacić dopiero od pierwszej złotówki zarobionej ponad kwotę ok. 10 tys. zł miesięcznie" - poinformował przedstawiciel MF.

Trzeci element, jak wyjaśnił, to zmiany dotyczące ujednolicenia zasad odprowadzania składki zdrowotnej. Będzie ona nadal wynosić 9 proc., ale obejmie - na tych samych zasadach - zarówno pracowników, jak i osoby prowadzące działalność gospodarczą. Poza tym składka zdrowotna nie będzie zmniejszać podatku, jak jest obecnie. Nie będzie też pomniejszać dochodu do opodatkowania.

"Skutek będzie taki, że niższe podatki zapłaci 18 milionów podatników w Polsce, w tym 68 proc. pracowników, a dwie trzecie emerytów w ogóle nie zapłaci PIT. Płaca minimalna również będzie opodatkowana zerowym PIT-em. W efekcie niżej opodatkowana będzie umowa o pracę, która pozwala zabezpieczyć najbardziej podstawowe potrzeby ludzi. Najważniejszym skutkiem, o który nam chodziło, jest bowiem wyrównanie różnicy między umową o pracę i umowami cywilnoprawnymi" - powiedział rozmówca PAP.

Dodał, że wysoki komfort życia, to nie tylko wysokie zarobki, ale przede wszystkim godziwe warunki pracy, które pozwalają na łączenie życia prywatnego z zawodowym, przewidują odpowiedni urlop, dają szansę na zajęcie się swoim zdrowiem itp. "Polska jako kraj, który niżej opodatkowuje mniej korzystane dla podatników formy zatrudnienia jest ewenementem w skali europejskiej" - zwrócił uwagę Sarnowski.

"Jednocześnie zależy nam na tym, aby wyrównać różnicę między opodatkowaniem osób, które zarabiają mało i osób bardzo zamożnych. Klasa średnia, osoby zarabiające między 6 tys. zł brutto miesięcznie a 10 tys. złotych miesięcznie, które nie przekroczą progu podatkowego na poziomie 120 tys. zł nie stracą na tych zmianach" - zapewnił wiceminister.

"Wyższe opodatkowanie może się pojawić dopiero u pracowników, którzy zarabiają miesięcznie ponad 11 tys. zł. Negatywny skutek w tym przypadku będzie wynikał tylko i wyłącznie ze zmian zasad rozliczenia składki zdrowotnej" - wyjaśnił wiceminister. Jak wyliczył, najwięcej zyskają osoby zarabiające do 6,6 tys. zł brutto, te które uzyskują 11 tys. zł nie stracą, natomiast w przypadku tych, które zarabiają powyżej 11 tys. zł opodatkowanie "może stopniowo rosnąć".

Sarnowski poinformował, że Ministerstwo Finansów nie pracuje nad zmianami dotyczącymi kosztów uzyskania przychodów czy składek na ubezpieczenia społeczne.

Zgodnie z wyjaśnieniami Sarnowskiego w przypadku budżetu koszt zmian wyniesie między 5 mld zł a 7 mld zł. Wiceminister zwrócił uwagę, że zmiany będą częścią szerokiego pakietu stymulacyjnego dla polskiej gospodarki, którego efektem będzie poprawa wpływów podatkowych.

"Bezsprzecznie te zmiany będą nie tylko krokiem w kierunku tworzenia sprawiedliwego systemu podatkowego na poziomie europejskim, ale także będą miały korzystny wpływ na gospodarkę. Obniżenie klina podatkowego, czyli globalnego obciążenia podatkowo-składkowego, to mniejsze koszty pracy i koszty zatrudnienia pracownika przez przedsiębiorcę. Skorzystają na tym firmy i cała gospodarka" - ocenił.

"Musimy pamiętać, że dodatkowe wpływy podatkowe pojawiają się w budżecie nie tylko z powodu podnoszenia podatków albo uszczelnienia systemu podatkowego, ale przede wszystkim dzięki poszerzaniu bazy podatkowej. Dzięki dobrej sytuacji gospodarczej w firmach zwiększają się obroty, pracownicy zaczynają zarabiać coraz więcej, przez co w naturalny sposób zwiększają się również podatkowe wpływy budżetu" - dodał.

Zapowiedział, że konkretne projekty zostaną zaprezentowane najpóźniej w połowie roku, aby wszystkie zmiany zaczęły obowiązywać od przyszłego roku, czyli w rozliczeniu za 2022 r.

W planach MF szereg ulg podatkowych dla firm

Resort finansów planuje udogodnienia dla dużych inwestorów, ulgi podatkowe związane z powrotem do Polski oraz przeniesieniem tu działalności, ulgi na prototyp i robotyzację - informuje PAP wiceminister finansów Jan Sarnowski. Dodał, że MŚP dostaną ulgę dotyczącą wejście na giełdę.

Jak zauważył Sarnowski w rozmowie z PAP, cały świat spodziewa się odbicia po pandemii i szybkiego wzrostu gospodarczego. Zaznaczył przy tym, że z jednej strony będzie to efekt odmrożenia gospodarki, ale z drugiej doświadczeń, która płyną z ostatnich kilkunastu miesięcy obserwacji gospodarki. Zdano sobie sprawę, że duża odległość geograficzna między miejscem produkcji i konsumpcji jest ogromnym czynnikiem ryzyka - wynikającym ze złożoności łańcuchów dostaw, granic, transportu itp.

"Mamy więc globalny trend przenoszenia produkcji bliżej konsumenta. Mamy świadomość, że jednym z największych rynków konsumpcji na świecie jest Europa Zachodnia, a miejscem, do którego może się przenieść i przeniesie się produkcja dużej części towarów konsumowanych w Europie Zachodniej będzie region Europy Środkowo-Wschodniej" - powiedział wiceminister.

Jego zdaniem wszystkie państwa naszego regionu rozpoczęły wyścig w walce o duże zewnętrzne inwestycje. Konkurentem Polski w tej rywalizacji nie są teraz Chiny, które proponują dużo niższe koszty pracy i dobrą infrastrukturę, ale Czechy, Słowacja, Węgry, Bułgaria i Rumunia, które z jednej strony są w bliskiej odległości geograficznej od centrów konsumpcji, a z drugiej oferują mniejszy koszt pracy, dobrą infrastrukturę, wykształconych pracowników i doświadczenie w kooperacji z partnerami globalnymi.

Sarnowski poinformował, że aby skutecznie konkurować o inwestorów, resort finansów przygotował cztery pakiety zmian. Mają one na celu stworzenie w Polsce optymalnych warunków, aby Polska stała się regionalnym liderem produkcji i aby jak największa część ogromnych pieniędzy związanych z przesuwaniem produkcji trafiła do Polski.

"Jeszcze przed drugą falą pandemii tego rodzaju pakiet zaprezentowały Indie, które chcą przejąć jak najwięcej produkcji z Chin. Natomiast rozwiązania, które przygotowaliśmy bazują na tych wdrożonych wcześniej przez +azjatyckie tygrysy+ - Tajwan, Koreę Południową, Singapur. W Europie podobne narzędzia od wielu lat stosują m. in. Wielka Brytania i Włochy, które są naszym głównym wzorcem" - powiedział.

Pierwszy element dotyczy repatriacji kapitału ludzkiego i finansowego. W tym mieścić się ma tzw. ulga na powrót, która ma zachęcić do powrotu do Polski nie tylko pracowników, ale także przedsiębiorców, którzy rozwinęli działalność za granicą.

"Osoby, które będą wracać do Polski, w ciągu dwóch lat od powrotu zapłacą o połowę niższy PIT" - wyjaśnił Jan Sarnowski. Dodał, że resort przygotowuje także zachęty dla właścicieli firm, którzy zdecydują się na przeniesienie centrum zarządzania swoimi biznesami do Polski. Zastrzegł, że nie chodzi o to, aby Polska była rajem podatkowym dla takich przedsiębiorców, ale o "uczciwe opodatkowanie w Polsce i związanie tych osób z naszym rynkiem".

Drugim elementem ma być "ściągnięcie do Polski wielkich koncernów". Sarnowski zwrócił uwagę, że szukając miejsca na ulokowanie inwestycji, zwracają one uwagę nie tylko na samą wysokość opodatkowania, ale także na koszty obsługi podatku (compliance costs), które nie powinny być zbyt wysokie w porównaniu do naszych konkurentów, oraz na szybkość przekazywania informacji na temat całkowitego opodatkowania planowanej inwestycji.

"Czas uzyskania informacji o podatkowych konsekwencjach inwestycji wynosić może w Polsce nawet kilka miesięcy. Stąd nasza propozycja, aby dla wielkich inwestorów, niekoniecznie zagranicznych, ale również tych polskich, stworzyć specjalną ścieżkę obsługi. Taką, która pozwoli im na szybkie dotarcie do informacji o opodatkowaniu zysków, które będą osiągać w Polsce. Chcemy, aby udzielało jej bezpośrednio Ministerstwo Finansów" - powiedział.

Dodał, że inwestor taki miałby w resorcie finansów swojego "opiekuna", do którego mógłby w razie potrzeby się zwracać.

Wiceminister zaznaczył, że resort od około roku realizuje program obsługi dużych podatników, tj. Program Współdziałania. To, jak określił Sarnowski, swego rodzaju "obsługa posprzedażowa", tymczasem brakuje "usługi premium, dla firm", które dopiero decydują o tym, czy zainwestować w naszym kraju czy gdzieś indziej. "Chcemy, aby taka usługa się pojawiła" - podkreślił wiceminister.

Poza tym resort finansów przygotowuje regulacje, które pozwolą firmom działać nie tylko w podatkowych grupach kapitałowych dla rozliczeń CIT, ale także dla rozliczeń VAT. Podmioty wewnątrz takiej grupy nie będą rozliczały między sobą VAT-u, tylko jeden z nich będzie wysyłał pliki JPK za wszystkie firmy w grupie.

"To standard europejski funkcjonujący już w 18 krajach UE. Oznacza dużą oszczędność czasu dla firm, a jednocześnie jest dużym ułatwieniem dla administracji skarbowej" - zaznaczył wiceminister.

Trzeci element pakietu ma zachęcić nowych inwestorów do przeniesienia produkcji towarów o największej wartości dodanej do Polski. Chodzi o budowanie tzw. Przemysłu 4.0. "Proponujemy uzupełnienie ekosystemu ulg podatkowych, które już funkcjonują - ulgi podatkowej na badania i rozwój i ulgi IP Box. Dotyczą one pierwszego i ostatniego etapu produkcji i dotychczas można było z nich korzystać alternatywnie. Chcemy, nie tylko tego, aby z ulg tych można było korzystać jednocześnie, ale także, aby wsparcie podatkowe pojawiało się na wszystkich etapach procesu produkcyjnego" - poinformował wiceminister.

Ministerstwo planuje ulgę na prototyp, czyli na próbną produkcję nowego produktu, jego testy, działania marketingowe itp.

Drugim elementem będzie zapowiadana wcześniej i stworzona wspólnie z resortem rozwoju ulga na robotyzację. "To ulga kompleksowa, obejmie koszt zakupu robota przemysłowego zastępującego pracę rąk człowieka, a także zakup potrzebnego do jego działania oprogramowania, jego instalacji i odpowiedniego przeszkolenia ludzi" - powiedział przedstawiciel MF.

Wyjaśnił, że ulgi te będą polegały na zwiększeniu kosztu uzyskania przychodu związanego z określonymi wydatkami, podobnie jak to jest w przypadku ulgi B+R. Oznacza to, że odliczyć można więcej niż wydano na dany cel.

Czwarty element ma pobudzić ekspansję polskiego sektora MŚP. Sarnowski zwrócił uwagę, że kluczową kwestią dla dużych inwestorów jest znalezienie w Polsce potrzebnego im otoczenia biznesowego, całego ekosystemu lokalnych partnerów. "To ogromna szansa dla polskich firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Skorzystanie z niej wiąże się jednak z koniecznością wdrożenia pewnych zmian, zwiększenia skali prowadzonej działalności, a to oznacza koszty" - wyjaśnił. Przyznał, że nie da się rozwinąć biznesu i dostosować go do nowych szans pojawiających się na rynku bez finansowania.

"Zależy nam na tym, aby rozwijające się firmy miały w Polsce maksymalnie ułatwiony dostęp do finansowania. Aby regulacje podatkowe wspierały łączenie sił pomiędzy biznesami, które poszukują kapitału a inwestorami, którzy chcą ulokować swoje pieniądze w rokujących przedsiębiorstwach" - zapowiedział wiceminister.

Wytłumaczył, że podobnie, jak w innych ulgach, koszty dotyczące pierwszej oferty publicznej, przekształcenia firmy, obsługi prawnej czy wydatków marketingowych byłyby wliczane w koszty w wysokości wyższej niż 100 proc.

Sarnowski zauważył, że zmiana taka będzie korespondowała ze Strategią Rozwoju Rynku Kapitałowego. "Chcemy zainteresować indywidualnych inwestorów giełdowymi debiutantami. Dzięki nowej uldze, inwestycja w giełdowych debiutantów również będzie się wiązała z podatkowymi korzyściami" - poinformował minister.

Wyjaśnił, że projekty poszczególnych rozwiązań zostaną zaprezentowane w najbliższych tygodniach. "Wejście w życie tych przepisów oznaczać będzie, że już od stycznia polska oferta dla inwestorów będzie jedną z najatrakcyjniejszych w naszym regionie" - podsumował wiceminister. (PAP)

autor: Marcin Musiał

mmu/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Advertisement

Komentarze (52)

dodaj komentarz
drzaraza
Oficjalna hiper inflacja dla wszystkich czy nowe chomonta, wymyślne daniny, podatki i ukryta inflacja dla płacących podatki .
znawca_inwestor
Nie głosujcie więcej na nich. Namawiajcie wszystkich, aby głosować na innych. To też jest wina tych co nie chodzą na wybory że mamy takich rządzących.
loool
stawiam zakład ze tak drastyczne podwyższenie składki zdrowotnej przedsiebiorcom spowoduje drastyczne obnizenie wpływów z tej składki. Wszysyko da sie obejść.
antek10
To i przedsiębiorca tez chce płatnego urlopu a w razie niepowodzenia w biznesie zwrot nakładów. PIS wybije ludziom z głowy wszelką przedsiębiorczość.
demeryt_69
Bingo - o to właśnie tym syjonistom idzie!
blind-oln
Jawne kłamstwo:

"Klasa średnia, osoby zarabiające między 6 tys. zł brutto miesięcznie a 10 tys. złotych miesięcznie, które nie przekroczą progu podatkowego na poziomie 120 tys. zł nie stracą na tych zmianach"

Tak się składa, że jestem w tym przedziale i z wyliczeń wynika, że będę zarabiać
Jawne kłamstwo:

"Klasa średnia, osoby zarabiające między 6 tys. zł brutto miesięcznie a 10 tys. złotych miesięcznie, które nie przekroczą progu podatkowego na poziomie 120 tys. zł nie stracą na tych zmianach"

Tak się składa, że jestem w tym przedziale i z wyliczeń wynika, że będę zarabiać netto o jakieś 70zł zł. Nie żeby mnie to ja jakoś szczególnie bolało, ale po co tak bezczelnie kłamać, że ludzie nie stracą?
koperytko
co z CITem estońskim
co z ryczałtowcami w kontekście składki zdrowotnem - kiedy wreszcie ryczałt zostanie zlikwidowany bo to patologia i sposób na unikanie opodatkowania
czy zwolnienie ze składek ZUS jest zlikwidowane po uzyskaniu 30 krotnosci średniej płacy
antek10
Załóż firmę skoro ryczałtowcy mają tak super. Obłowisz sie :-) Tylko nie zapomnij wakacji - URLOPU masz ZERO DNI.
koperytko odpowiada antek10
jestem na ryczałcie - czego nie rozumiesz w moich pytaniach ???
Tak naprawde płace około 7% podatku PIT od których jeszcze odliczam składke zdrowotna 7,75 % zmniejszajac opodatkowanie o kolejne procenty. Mam pełno urlopu - jakies 6 miesięcy, pracuję gdy mi się chce. Bez pandemi jestem 2 miesiące w roku na wyjazdach
jestem na ryczałcie - czego nie rozumiesz w moich pytaniach ???
Tak naprawde płace około 7% podatku PIT od których jeszcze odliczam składke zdrowotna 7,75 % zmniejszajac opodatkowanie o kolejne procenty. Mam pełno urlopu - jakies 6 miesięcy, pracuję gdy mi się chce. Bez pandemi jestem 2 miesiące w roku na wyjazdach - tak mam ciężko na tym ryczałcie. Piszę o patologi bo ryczałt jest najnizej opodatkowany tworzac nierównomierną konkurencje dla osób mających normalne opodatkowanie - pomijając jeszcze inne dużo większe patologie

Powiązane: Polski Ład

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki