REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Węgrzy gwałtownie podnoszą stopy procentowe

    Maciej Kalwasiński2022-03-22 14:00, akt.2022-03-22 15:15analityk Bankier.pl
    publikacja
    2022-03-22 14:00
    aktualizacja
    2022-03-22 15:15

    W wyścigu środkowoeuropejskich banków centralnych Węgrzy znów wyprzedzają Polaków. Na czele pozostają Czesi.

    Węgrzy gwałtownie podnoszą stopy procentowe
    Węgrzy gwałtownie podnoszą stopy procentowe
    fot. Yasonya / / Shutterstock

    Narodowy Bank Węgier podniósł stopę referencyjną o 100 pb., do 4,4 proc. - najwyższego poziomu od czerwca 2013 r. Skala podwyżki okazała się wyższa od oczekiwań analityków - konsensus rynkowy zakładał wzrost o 75 pb., czyli tyle, o ile na ostatnich posiedzeniach podnosili stopy Polacy i Czesi.

    Jeszcze w czerwcu stopa referencyjna wynosiła nad Balatonem 0,6 proc. Od tamtej pory Węgrzy podnieśli "cenę pieniądza" o 380 pb., mocniej niż Polacy, którzy rozpoczęli cykl zacieśnienia polityki pieniężnej dopiero w październiku, podwyższając dotychczas stopy o 340 pb. Najbardziej zdecydowanie działa bank centralny Czech - po wzroście o 425 pb. od połowy ubiegłego roku stawka referencyjna wynosi obecnie za naszą południową granicą 4,5 proc. A warto podkreślić, że ostatnie posiedzenie decyzyjne czeskich władz monetarnych odbyło się jeszcze na początku lutego.

    Bankier.pl na podstawie danych banków centralnych

    W ostatnich miesiącach węgierski bank centralny częściej manipulował tygodniową stopą depozytową, windując ją do poziomu 5,85 proc. W planach jest zbliżenie obu stawek. Przed dwoma tygodniami Węgrzy podnieśli także stopę oprocentowania kredytu lombardowego o 100 pb., do 6,4 proc.

    Bardziej stanowcze od oczekiwań rynku zacieśnienie polityki pieniężnej powinno też wspierać forinta, który - podobnie jak inne waluty regionu - wyraźnie się osłabił w efekcie agresji Rosji na Ukrainę, ale w ostatnich dwóch tygodniach odzyskał część strat. Kurs EUR/HUF wzrósł w ostatnim miesiącu o ponad 4 proc., podczas gdy EUR/PLN poszedł w górę o 3 proc., a EUR/CZK - o niecały procent.

    Węgrzy - podobnie jak mieszkańcy innych krajów regionu - zmagają się z wysoką inflacją. W lutym tempo wzrostu cen konsumpcyjnych przyspieszyło do 8,3 proc. w skali roku wobec 7,9 proc. w styczniu. Za podniesieniem "ceny pieniądza" przemawiają również galopujące ceny mieszkań, które według danych Eurostatu podwoiły się od 2015 r., rosnąc najszybciej w regionie.

    Podwyżki stóp procentowych jeszcze nie zdążyły przyhamować wzrostów cen (zgodnie z podręcznikiem dzieje się to po co najmniej roku), a ponadto realna stopa procentowa (czyli uwzględniająca bieżącą lub oczekiwaną inflację) pozostaje ujemna.

    Wysoka inflacja i rosnące stopy proc. są szczególnie newralgicznymi kwestiami w przeddzień wyborów parlamentarnych na Węgrzech, które mają się odbyć na początku kwietnia. Viktor Orban walczy o utrzymanie władzy, z jednej strony zamrażając ceny podstawowych produktów - paliw, mleka, cukru czy piersi z kurczaka - a z drugiej strony stara się ograniczyć negatywne skutki rosnących cen dla społeczeństwa, podnosząc świadczenia socjalne, wynagrodzenia w sektorze publicznym czy tnąc podatki.

    Ponadto władze zamroziły stopy kredytów hipotecznych na poziomach z października. Rozwiązanie ma obowiązywać do połowy roku. Na zmiennej stopie procentowej opartych jest ok. jedna trzecia kredytów - informował PAP. Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że dzięki temu w kieszeniach kredytobiorców zostanie 30 mld forintów (ok. 400 mln zł). Tym niemniej kredyty hipoteczne nad Balatonem nadal należą zapewne do najdroższych w Europie.

    Powyższe działania mają proinflacyjny charakter, ale na krótką metę przynoszą finansową ulgę wielu wyborcom.

    W 2020 r. sektor instytucji rządowych i samorządowych zanotował deficyt w wysokości 8,1 proc. PKB, rok później - zapewne ponad 7 proc. PKB, a w tym roku ma być w okolicach 6 proc. PKB pod kreską.

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (27)

    dodaj komentarz
    darius19
    Wegry - kon trojanski Putina w UE. Dziene ze nawet gaz/ropa za pol darmo im nie pomaga?
    to_znowu_ja
    Ciekawe kiedy dogonią tego lidera? Bank centralny Argentyny podniósł stopę procentową „Leliq” o 200 pb do 44,5% z 42,5% 22 marca, trzecią podwyżkę w tym roku, w warunkach rosnącej inflacji i globalnego szoku podażowego. Bank centralny powiedział, że będzie starał się skierować stopę referencyjną na ścieżkę w kierunku „dodatnich realnych Ciekawe kiedy dogonią tego lidera? Bank centralny Argentyny podniósł stopę procentową „Leliq” o 200 pb do 44,5% z 42,5% 22 marca, trzecią podwyżkę w tym roku, w warunkach rosnącej inflacji i globalnego szoku podażowego. Bank centralny powiedział, że będzie starał się skierować stopę referencyjną na ścieżkę w kierunku „dodatnich realnych zwrotów z inwestycji w walutę lokalną oraz w celu zachowania stabilności monetarnej i walutowej”, sugerując dalsze podwyżki stóp wraz z inflacją na poziomie ponad 52%. Bank centralny dodał, że globalne tło rosnących cen zbóż i energii ma wpływ na krajową inflację. Roczna stopa inflacji w Argentynie przyspieszyła do najwyższego od pięciu miesięcy poziomu 52,3% w lutym 2022 r. z 50,7% w poprzednim miesiącu. Argentyna niedawno zawarła z Międzynarodowym Funduszem Walutowym umowę o wartości 45 miliardów dolarów, obejmującą cele gospodarcze, w tym przesunięcie w kierunku dodatnich realnych stóp procentowych. źródło: Centralny Bank Argentyny
    jas2
    To walka z wiatrakami. Skoro ma być nowy ład, skoro ma być światowa inflacja, reset długów i nowe otwarcie, to po co podnosić stopy procentowe i niszczyć własną gospodarkę?
    po_co
    W tej grze celem jest przepchnięcie kapitału z kieszeni klasy średniej do kieszeni państwa i korporacji.
    Dziwią mnie te komentarze związane z kredytami i kredytami hipotecznym bo oznaczają one zupełny brak świadomości ich autorów o tym jak wyglądają przepływy kapitału. Każdy bankowy kredyt ma dzisiaj swoje źródło w kieszeni banków
    W tej grze celem jest przepchnięcie kapitału z kieszeni klasy średniej do kieszeni państwa i korporacji.
    Dziwią mnie te komentarze związane z kredytami i kredytami hipotecznym bo oznaczają one zupełny brak świadomości ich autorów o tym jak wyglądają przepływy kapitału. Każdy bankowy kredyt ma dzisiaj swoje źródło w kieszeni banków centralnych, a ta kieszeń to nasza kieszeń.

    Mówiąc wprost ryzyko kredytowe przeniesione jest na cały naród. Jeżeli panie płynność zakredytowanych osób i rozpocznie się scenariusz podobny do tego z czasów kredytów subprime to oberwie się wszystkim. W szczególności największy szok może czekać samych autorów tych komentarzy kiedy ich "gotówka" chomikowana na koncie stanie się tak dostępna jak w czasach kryzysu w Grecji, a oni sami przytulą papiery ze zwolnieniem.

    Cała światowa gospodarka korzysta od niemal 200 lat z dźwigni pod nazwą kredyt. Dzisiaj większość wypłat to otwarte linie kredytowe, których obsługa rośnie wraz ze wzrostem stóp procentowych oraz ogólną sytuacją na rynku.
    Niestety dług powoli staje się niepoliczalny, jest ukrywany w różnego rodzaju derywatywach.
    W końcu ktoś będzie musiał powiedzieć sprawdzam - może to dotyczyć nas, naszych dzieci albo naszych wnuków niemniej jest to nieuniknione i będzie bardzo bolesne.

    Ucierpi albo społeczeństwo albo osoby trzymające papiery dłużne w rękach. Najprawdopodobniej będzie to akcja związana z rozproszonymi i małymi inwestorami patrz kredyty subprime.

    Reasumując, jeżeli uważasz że Twój sąsiad postawił się za kredyt pod kurek to pamiętaj, że uzyskał ten kredyt z Twojej kieszeni. Gdy stanie się niewypłacalny to jego piękny dom pójdzie na licytację, a ty jako ostatni otrzymasz z tego tytułu jakikolwiek zwrot. Chociaż bardziej prawdopodobne, że po prostu zmierzysz się ze skutkami jego niegospodarności.
    marekpoznan
    Bez przesady, ta grupka zakredytowanych po uszy gołodupców nie stanowi ryzyka systemowego.
    wtomek123
    "dzieje się to po co najmniej roku"- Po co najmniej roku , inflacja nie podpalana nowymi impulsami płacowo- socjalnymi , sama hamuje . Za chwilę waluty dawnych demoludów i starej szkoły ekonomicznej pójdą w turecko-wenezuelskie tanga.
    kazikwaw
    A tymczasem (wczoraj) WIBOR 6M już na poziomie 4,79%. Na koniec roku przedział 6%-8% jak najbardziej realny.

    Trzymajcie się tam z tymi kredytami!

    PS. Przy takim koszcie kredytu w PL wiele mieszkań będzie niesprzedawalnych, biorąc pod uwagę zdolność kredytową potencjalnych nabywców.
    demeryt_69
    Spoko, obligi skarbowe TOZ również są oparte na wartości wskaźnika WIBOR 6M :)

    marekpoznan
    Zaraz zakredytowane golasy Cię zniszczą.
    martabak1
    może kilka słów o inflacji w krajach które posiadają euro Litwa Łotwa Estonia lub prymusa Ameryki...

    Powiązane: Węgry

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki