We wtorek rano na rynku walutowym panował spokój i niewielka zmienność. Po poniedziałkowym osłabieniu dolar delikatnie odbijał, a kurs euro nieznacznie wzrósł w rejon 4,315 zł. Inwestorzy przechodzą do porządku dziennego nad sytuacją na Bliskim Wschodzie i czekają na nowe odczyty makroekonomiczne.


Tuż przed godziną 9:00 notowania głównych walut na krajowym rynku prezentowały się następująco:
- EUR/PLN: 4,3155 zł
- USD/PLN: 3,7295 zł
- CHF/PLN: 4,5943 zł
- GBP/PLN: 5,0443 zł
Niewielkie umocnienie euro i odbicie dolara
Euro lekko zyskiwało w relacji do złotego w porównaniu z poniedziałkowym porankiem, gdy kurs EUR/PLN wynosił 4,3074 zł. We wtorek o 9:00 waluta wspólnoty wyceniana była na 4,3155 zł, wpisując się w prognozowaną przez rynki konsolidację.
Na rynku globalnym para EUR/USD, po poniedziałkowym podejściu pod wielotygodniowe maksima (1,161), stabilizuje się w rejonie 1,1570. Pozytywnym tłem dla euro pozostają dane makroekonomiczne, które wypadają zgodnie z oczekiwaniami lub lekko powyżej prognoz, dając Europejskiemu Bankowi Centralnemu przestrzeń do utrzymania dotychczasowego kursu w polityce monetarnej.
Po poniedziałkowym osłabieniu amerykańska waluta nieznacznie odrabia straty, choć kurs USD/PLN pozostaje relatywnie nisko w porównaniu z ubiegłym tygodniem.

- Rynek nie wycenia już podniesienia stóp procentowych na jesieni, oczekując odwleczenia decyzji o podwyżce co najmniej do grudnia - wskazywał w wieczornym komentarzu walutowym Michał Jóźwiak, analityk rynków finansowych XTB. Ekspert dodaje, że w obecnym otoczeniu publikacjom danych towarzyszy ponadprzeciętnie wysoka zmienność, a rynkowe wyceny zmieniają się bardzo gwałtownie.
Na słabnącą pozycję amerykańskiej waluty zwraca uwagę również Saxo Bank. Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w tej instytucji, zauważa, że znikające obawy o podwyżki stóp w USA oraz słabszy dolar eliminują kluczowe bariery dla rynku surowców, sprzyjając m.in. notowaniom złota.
W dalszej części wtorkowej sesji inwestorzy spoglądający na dolara zwrócą uwagę na odczyt o godz. 15:15, kiedy poznamy dane o lipcowej produkcji przemysłowej w USA (konsensus zakłada wzrost o 0,3% m/m wobec 0,1% miesiąc wcześniej). W tle wciąż pozostaje kwestia utrudnień w Cieśninie Ormuz, jednak rynek w dużej mierze oswoił się z podwyższonym ryzykiem geopolitycznym, traktując je obecnie jako nową rynkową normalność.
Funt czeka na dane z rynku pracy, frank w strefie stabilizacji
Notowania funta brytyjskiego o poranku utrzymywały się w rejonie 5,0443 zł, reprezentując poziom zbliżony do poniedziałkowego zamknięcia. O godzinie 8:00 inwestorzy poznali pakiet danych z brytyjskiego rynku pracy - w tym odczyty dotyczące stopy bezrobocia, wniosków o zasiłek oraz dynamiki wynagrodzeń - które okazały się być zbliżone do konsensusu analityków.
Przed godz. 9:00 kurs franka szwajcarskiego w relacji do złotego wynosił 4,5943 zł, wykazując niemal całkowitą stabilizację względem poniedziałkowego otwarcia (4,5922 zł). Notowania helweckiej waluty pozostają w stałym zakresem wahań po wcześniejszych spadkach z lokalnych szczytów.
MM




























































