Stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu 2014 roku wyniosła tylko 11,5%. Eurostat podaje, że według ich metodologii w listopadzie wskaźnik ten wyniósł 8,2%. Użytkownicy Bankier.pl prognozują, że w 2015 roku stopa bezrobocia wyniesie ok. 10,5%. Na rynku pracy mamy poprawę. Jednak są takie miejsca w Polsce, gdzie bezrobocie chyba nigdy nie zmaleje.



Średnia stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wynosi 11,5%. Problem w tym, że jest to średnia – w Polsce mamy regiony, gdzie praktycznie nie ma problemu bezrobocia. Na przykład w Poznaniu zarejestrowanych w urzędzie pracy jest tylko 10,7 tys. osób bez legalnej pracy, co przekłada się na 3,3% stopę bezrobocia. W Warszawie wynosi ona 4,4%, Wrocławiu 4,5%, a w Krakowie – 5,2%. Oznacza to, że praktycznie każdy chętny do pracy w stosunkowo krótkim czasie (mniej niż 3 miesiące) znajduje zatrudnienie. W tych miastach pracodawcy oferują także średnio o 20% wyższe wynagrodzenia.
Jednak nie jest regułą to, że tylko w dużych miastach wojewódzkich mamy niską stopę bezrobocia. W Bielsku-Białej wynosi ona tylko 5,2%, w Wolsztynie 4,7%, w Nowym Tomyślu - 4,8%, Jelenia Góra - 7,2%. To nie jedyne przykłady - położenie i sąsiedztwo ma znaczenie, ale bardziej liczy się dobry plan rozwoju ekonomicznego oparty na wsparciu lokalnych przedsiębiorstw.
Na drugim biegunie mamy małe powiaty ze stosunkowo niską liczbą mieszkańców, ale równocześnie z gigantycznym problemem bezrobocia. Praca w administracji lub sektorze publicznym często jest tutaj jedynym sposobem na posiadanie legalnego zatrudnienia. Oferowane na umowach zarobki z reguły stanowią ok. 60% tego, co można na takim samym stanowisku otrzymać w większym mieście.
| Powiaty o największej stopie bezrobocia | |||
|---|---|---|---|
| L.p. | Powiat | Stopa bezrobocia | Województwo |
| 1. | szydłowiecki | 34,5% |
mazowieckie |
| 2. | piski | 28,4% | warmińsko-mazurskie |
| 3. | braniewski | 28% | warmińsko-mazurskie |
| 4. | węgorzewski | 27,6% | warmińsko-mazurskie |
| 5. | kętrzyński | 27,6% | warmińsko-mazurskie |
| 6. | radomski | 27,2% | mazowieckie |
| 7. | nowodworski | 26,9% | mazowieckie |
| 8. | bartoszycki | 26,9% | warmińsko-mazurskie |
| 9. | białogardzki | 26,3% | zachodniopomorskie |
| 10. | elbląski | 25,6% | warmińsko-mazurskie |
| Źródło: GUS, opracowanie Bankier.pl | |||
W słynnym powiecie szydłowieckim (woj. mazowieckie) stopa bezrobocia przekracza 34,5%. Rok temu też tyle wynosiła, więc nic się tu nie zmieniło. Dla mieszkańców tego miasta to dramat – nikt z nimi nie negocjuje, nikt nie oferuje wysokich odpraw i nie ma absolutnie żadnego efektywnego pomysłu na to, by sytuacja uległa zmianie.

Warmia i Mazury - pięknie, ale biednie
Trochę mniejsza, ale również wysoka stopa bezrobocia (28,4%) odnotowywana jest w powiecie piskim (woj. warmińsko-mazurskie) – tutaj sytuacja jest trochę odmienna, bo jest to region typowo turystyczny więc realna liczba bezrobotnych ma wybitnie sezonowy charakter.
Na trzecim miejscu pod względem wielkości stopy bezrobocia (28%) jest powiat braniewski (woj. warmińsko-mazurskie). Graniczy on z Obwodem Kaliningradzkim – mieszkańcy korzystają z możliwości zakupu tańszego paliwa. Wiele osób trudni się przemytem. Zdaniem części polityków przekopanie Mierzei Wiślanej i rozbudowa portu w Elblągu mogłaby ożywić region. Od lat brakuje na to nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim woli politycznej.
Województwo warmińsko-mazurskie należy do regionów o najwyższej stopie bezrobocia (18,3%). W sektorze przedsiębiorstw pracuje tu tylko 134 tys. ludzi. Nie ma tu wielkiego przemysłu ani zakładów, które „ciągnęłyby” region. Większość działań samorządowców skupia się na promocji turystycznej Warmii i Mazur. Niestety, pomimo pięknego położenia, Mazury znajdują się poza korytarzem głównych szlaków transportowych. Województwo niejako uzależnione jest od napływu środków UE, które inwestuje się głównie w rozwój infrastruktury turystycznej.
Tak nie tworzy się stałych miejsc pracy, a prawdziwy dramat może zacząć się po 2020 roku, kiedy skończy się finansowanie z UE. Szkoda, bo nic nie stoi na przeszkodzie, by ten piękny region był również bogaty. W większym stopniu powinno się stawiać na rozwój innowacyjnych technologii w zakresie ochrony środowiska oraz postawić na usługi – bliskość ośrodków naukowych oraz potencjał demograficzny (szczególnie imigracyjny) sprzyjają rozwojowi centrów usług biznesowych. Na to jednak potrzebny jest plan przyciągnięcia inwestorów nie tylko zza granicy, ale też z Polski.
Łukasz Piechowiak





























































