
Podtopiona nowojorska Franklin Delano Roosevelt Drive. Foto: Chris Melzer PAP/DPA
Analitycy Moody’s twierdzą, że o ile przy takiej tragedii zawsze następuję spadek produktywności, jest on tylko tymczasowy i zostanie nadrobiony w następnych tygodniach przez amerykańską gospodarkę. Jak twierdzi Rayan Sweet, wpływ Sandy na PKB regionu, w którym szaleje, można szacować na ok. 10 miliardów dolarów za każdy dzień trwania huraganu.
Główne straty spowodowane przez Sandy to przede wszystkim strata co najmniej dwóch dni roboczych na terenach, które wytwarzają 25% PKB Stanów Zjednoczonych. Do tego trzeba dodać fizyczne zniszczenia infrastruktury prywatnej i publicznej. Nie bez znaczenia będzie również wstrzymanie handlu na Wall Street – jednak tutaj z pewnością szacowanie strat będzie bardzo trudne.
![]() | » Na żywo: Huragan pustoszy wybrzeże USA |
Nie da się wykluczyć, że zniszczenia spowodowane huraganem Sandy będą znacznie większe, niż teraz oceniają analitycy. Huragan Irene, który nawiedził Stany w 2011 roku, początkowo miał spowodować „jedynie” 7 miliardów dolarów strat. Ostateczny bilans wyniósł między 15 a 20 miliardami, według różnych obliczeń.
Huragan jeszcze się nie skończył
Z amerykańskich mediów na bieżąco docierają do nas informacje o zagrożonych dwóch elektrowniach atomowych – ryzyku, które po tragedii w Japonii powinno być bardzo mocno brane pod uwagę. Jeżeli tragedii uda się uniknąć, pozostaje jeszcze kwestia dostaw elektryczności, bez której nawet po zakończeniu huraganu trudno będzie Amerykanom wrócić do pracy i normalnego trybu życia.
![]() | » Oto najstraszniejsze huragany w historii USA |
Paradoks klęski żywiołowej
Jak zwykle w obliczu większej klęski żywiołowej odzywają się głosy, że – paradoksalnie – może ona pomóc gospodarce. Również w tym wypadku można znaleźć wypowiedzi analityków twierdzących, że odbudowa zniszczeń może się pozytywnie odbić na amerykańskim PKB oraz wpłynąć na zmniejszenie bezrobocia.

PKB Japonii
Dokładnie takie same głosy pojawiały się podczas olbrzymiej tragedii w Japonii która wstrząsnęła tym krajem w marcu 2011 roku. Przestarzała teoria „zbitej szyby”, zakładająca, że zbita szyba u piekarza jest pozytywnym wydarzeniem, bo wyda on pieniądze u szklarza, który następnie kupi u niego chleb, jest ciągle żywa w opiniach analityków. Jej naiwność potwierdzają dane z Japonii, które wcale nie pokazują „ożywienia”.

Produkcja przemysłowa w Japonii
| »Z takimi teoriami rozprawiał się analityk Bankier.pl Piotr Lonczak w swoim artykule podsumowującym straty Japonii po tragicznym trzęsieniu ziemi i tsunami z marca 2011 roku. |
Marcin Świerkot
Bankier.pl






























































