REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tusk: Negatywny wynik referendum osłabi pozycję negocjacyjną Grecji

2015-06-29 19:21
publikacja
2015-06-29 19:21
Dodaj Bankier.pl w Google
Tusk: Negatywny wynik referendum osłabi pozycję negocjacyjną Grecji
Tusk: Negatywny wynik referendum osłabi pozycję negocjacyjną Grecji
/ Rada Europejska

Jeśli w zapowiedzianym na niedzielę referendum Grecy wypowiedzą się przeciwko porozumieniu z wierzycielami, to nie wzmocni to pozycji negocjacyjnej greckiego rządu - ocenił w poniedziałek w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Donald Tusk
Donald Tusk (Rada Europejska)

"Każdy rząd ma prawo ogłosić referendum, dlatego szanujemy decyzję Grecji. Nie jest moją rolą ingerowanie w grecką politykę wewnętrzną" - powiedział Tusk na konferencji prasowej po szczycie UE-Chiny, który odbył się w Brukseli.

"Ale jedno powinno być bardzo jasne. Jeśli ktoś twierdzi, że głosowanie na +nie+ wzmocni pozycję negocjacyjną greckiego rządu, to jest to po prostu nieprawdą. Myślę, że z takim wynikiem referendum będzie nawet mniej przestrzeni do negocjacji" - podkreślił.

W weekend grecki rząd zapowiedział zorganizowanie referendum, w którym chce spytać obywateli, czy opowiadają się za porozumieniem z wierzycielami w sprawie pakietu pomocy finansowej dla Aten. Ministrowie finansów strefy euro odrzucili grecką prośbę o przedłużenie programu pomocowego, który wygaśnie we wtorek.

Wakacje na giełdzie

O poparcie porozumienia z wierzycielami w referendum zaapelowali do mieszkańców Grecji szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Grecy: "brak szczerości", Berlin: "brak woli kompromisu"

Po fiasku rozmów między Grecją i jej wierzycielami politycy w UE apelowali w poniedziałek o dalsze negocjacje aż do wtorku, gdy pomoc dla Aten się kończy. Grecja zarzuciła Komisji Europejskiej "brak szczerości", Berlin oskarżył Ateny o brak woli do kompromisu.

To następstwo decyzji, jakie zapadły w miniony weekend. W sobotę rząd Grecji, który dotąd nie godził się na warunki dalszej pomocy zaproponowane przez międzynarodowych wierzycieli - KE, MFW i EBC - ogłosił, że propozycje porozumienia z kredytodawcami podda pod ogólnokrajowe referendum. Ze swej strony euroland odrzucił prośbę Grecji, by wygasający 30 czerwca program pomocowy przedłużyć do czasu referendum wyznaczonego na 5 lipca.

Wieczorem w poniedziałek przedstawiciel greckich władz poinformował, że Grecja nie zapłaci MFW kolejnej raty zadłużenia w wysokości 1,6 mld euro. Termin tej wpłaty mija z końcem czerwca.

Politycy i media w UE oceniły, że stawką w referendum będzie pozostanie Grecji w strefie euro. W wielu stolicach państw UE odbyły się w poniedziałek posiedzenia rządów poświęcone kryzysowi greckiemu.

Głos na "nie" w referendum oznaczałby, że Grecja powiedziała "nie" Europie - ocenił szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Na specjalnej konferencji prasowej w Brukseli zaapelował do Greków, by poparli porozumienie z wierzycielami. Przekonywał, że jest przeciwnikiem wyjścia Grecji ze strefy euro. Argumentował, że on i cała KE robili wszystko, by doprowadzić do porozumienia, a w propozycjach, które rząd grecki odrzucił, wierzyciele nie postulowali cięć płac i emerytur. W reakcji na to wystąpienie rząd Grecji zarzucił szefowi KE "brak szczerości".

Merkel: Propozycja ze strony UE była wspaniałomyślna

W Berlinie kanclerz Angela Merkel oceniła, że Unia Europejska nie może zrezygnować z zasad, a obok solidarności jej zasadą jest odpowiedzialność każdego z krajów członkowskich. Kanclerz podkreśliła, że propozycja pomocy dla Grecji ze strony UE była "wspaniałomyślna" i pomyślana jako unijny wkład do kompromisu. Po stronie greckiej zaś, zdaniem Merkel, "nie było woli do kompromisu". Ze swej strony niemieckie ministerstwo finansów zapewniło, że obywatele Niemiec nie odczują skutków greckiego kryzysu.

W negocjacjach z Grecją jest nadal pole do manewru - zapewnił w poniedziałek komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici. Również szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem podkreślił, że drzwi do negocjacji pozostają otwarte, ale czasu jest niewiele.

Cameron: Referendum to głosowanie za euro lub za drahmą

Wśród apeli o kontynuowanie rozmów pojawiają się głosy, że jeśli greccy wyborcy odrzucą porozumienie z wierzycielami, Grecji trudno będzie pozostać w strefie euro. Taką opinię wygłosił w poniedziałek premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Referendum w Grecji nie będzie niczym innym, jak głosowaniem albo za euro, albo za drachmą - podsumował w poniedziałek dziennik "Financial Times". Ośrodek analityczny związany z tygodnikiem "Economist" ocenił w poniedziałek, że prawdopodobieństwo wyjścia Grecji ze strefy euro wzrosło z 40 do 60 procent.

Brytyjski minister finansów George Osborne ostrzegł w poniedziałek, że nie można nie doceniać skutków, jakie wyjście Grecji ze strefy euro miałoby dla gospodarki europejskiej. Wskazał, że licząc na najlepsze w greckim kryzysie Londyn szykuje się na najgorsze.

Rosnące obawy o to, że Grecja nagle wypadnie z unii walutowej zasiały w poniedziałek panikę na giełdach azjatyckich; spadały też parkiety europejskie. Wzrosło oprocentowanie obligacji Hiszpanii i Włoch. Zarazem rządy Francji, Hiszpanii i Włoch zapewniły, że ich gospodarki nie mają się czego obawiać w związku z kryzysem w Grecji.

W Polsce premier Ewa Kopacz zapewniła, że krajowe banki są stabilne, a w przypadku osłabienia się złotego minister finansów i bank centralny mogą interweniować na rynku.

"New York Times" napisał w poniedziałek, że wielu przedstawicieli administracji USA apelowało ostatnio do przywódców europejskich o znalezienie kompromisu z Atenami. Prezydent Barack Obama rozmawiał w niedzielę telefonicznie z kanclerz Niemiec Merkel, a minister skarbu USA Jack Lew z premierem Grecji Aleksisem Ciprasem. Skutki greckiego kryzysu mogą dać się we znaki rynkom finansowym na całym świecie i podważyć jedność UE - ostrzegł nowojorski dziennik.

Zaniepokojenie możliwymi skutkami greckiego kryzysu wyraziła w poniedziałek Rosja. Chiny chcą, aby Grecja pozostała w strefie euro - oświadczyło MSZ w Pekinie.

W samej Grecji zgodnie z niedzielnymi decyzjami rządu banki są zamknięte od poniedziałku przez tydzień; wprowadzono kontrolę przepływu kapitału i ograniczenie wypłat z bankomatów do 60 euro na osobę. Celem tych działań jest zahamowanie masowego wycofywania przez Greków depozytów z banków. (PAP)

awl/ ap/ ana/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (61)

dodaj komentarz
~elektrykos
myślę, że Grecy mają straszenie tego pajaca głęboko w.... no wiecie gdzie
~jesh-ldn
Grecy do Tuska - po tym jak sprzedales swoj kraj za srebniki idz sie zlodzieju I oszuscie jeb*c...
~Coroner
Nie ma bardziej niebezpiecznego zagrożenia dla cywilizacji, niż rządy nieudolnych, skorumpowanych, lub nikczemnych ludzi. Słyszysz tam w Brukseli Ryży?
~VivaLaRevolution
Donald Tusk straszy greckim referendum ale już sam zapomniał jak zostało przeprowadzone referendum w sprawie odwołania pani Gronkiewicz Waltz . Grecy to dumny naród i kolebka demokracji cywilizacja jest im coś dłużna. pozdrawiam greków
~zz
czyli dalej robi wszystko za kase ,u nas tak robil wszystko co mu kazali wbrew woli narodu aby tylko dorwac sie do bankomatu
~cfd
Nikodem Dyzma u nas straszył i szczuł jednych przeciw drugim przez 8 lat ... tak, w straszeniu, kłamaniu i manipulowaniu ludźmi Dyzma jest mistrzem ... jakichkolwiek innych zalet brak ...
~Tom
Obecny system monetarny sam sypie sie od srodka. Zauwazcie, za to jak kurczowo trzyma sie on obecnego ustawienia. Obecne elity wola miliardowe straty na Grecji (za ktore placi spoleczenstwo) niz zdrowy system, w ktorym spoleczenstwa sa bogate. Dlaczego? Po prostu, oni, obecna elita, straciliby na tym najwiecej, i pewnie musieliby Obecny system monetarny sam sypie sie od srodka. Zauwazcie, za to jak kurczowo trzyma sie on obecnego ustawienia. Obecne elity wola miliardowe straty na Grecji (za ktore placi spoleczenstwo) niz zdrowy system, w ktorym spoleczenstwa sa bogate. Dlaczego? Po prostu, oni, obecna elita, straciliby na tym najwiecej, i pewnie musieliby sie wreszcie wziac do roboty.
~zofia
Tusk pręży muskuły i odmawia pomocy Grecji.--- „Nie widzę woli do zmienienia stanowiska. Niestety, wasz rząd zerwał negocjacje”
-A czy kiedyś w Polsce powiedział : "W Polsce drzwi do negocjacji pozostają zawsze otwarte w duchu solidarności i odpowiedzialności" ????? To HIPOKRYTA w najczystszej postaci !!!
~miro
w niedziele podczas referendum ryży "krul" wierny pachol merkelowej zobaczy grecki środkowy palec
~max
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Grecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki