Rząd niezbyt dobrze realizuje umowę społeczną dotyczą transformacji górnictwa; jeżeli to się nie zmieni, widmo akcji protestacyjnej nabiera coraz bardziej realnych kształtów – ocenił przed środowym spotkaniem z wicepremierem Jackiem Sasinem szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.


Spotkanie ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i jego zastępcy Piotra Pyzika z sygnatariuszami umowy społecznej dla górnictwa rozpoczęło się w środę rano w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.
Przedstawiciele rządu przed spotkaniem nie rozmawiali z dziennikarzami. Związkowcy wyrażali natomiast oczekiwanie, iż otrzymają w środę informacje przede wszystkim na temat zaawansowania rozmów z Komisją Europejską na temat prenotyfikacji rozwiązań pomocowych dla górnictwa, które – jak mówią – powinny być uruchomione od przyszłego roku, by uchronić kopalnie przed bankructwem.
„Po prostu nie mamy wyjścia. Jeśli nic nie zrobimy, to od stycznia, lutego, marca część kopalń upadnie. A to oznacza, że od kwietnia-maja w Polsce zabraknie prądu” – mówił szef związku Sierpień’80 w Polskiej Grupie Górniczej Rafał Jedwabny.
Jeden z głównych architektów umowy społecznej dla górnictwa, lider śląsko-dąbrowskiej „S” Dominik Kolorz ocenił, że przegląd tego, co wydarzyło się od maja br. w zakresie realizacji zapisów umowy, „nie wygląda najciekawiej”.

„Z notyfikacją (mechanizmów pomocowych dla kopalń – PAP) jesteśmy w lesie; z realizacją punktu drugiego umowy, czyli nowych inwestycji technologicznych - też jesteśmy w lesie. Z ustawą o funduszu transformacji zostało zrobionych parę kroków do przodu. Ale generalnie rzecz biorąc można powiedzieć, że rząd niezbyt dobrze realizuje porozumienie społeczne z maja tego roku” – ocenił Kolorz.
Jego zdaniem, górnictwo potrzebuje subwencjonowania już od przyszłego roku. „Jeżeli nie będzie jakiegoś bypassa finansowego, to myślę, że tym razem ci, którzy mówią, że w PGG wystarczy pieniędzy do lutego przyszłego roku, mają rację” – skomentował związkowiec.
Potwierdził, że jeżeli środowe spotkanie z szefami MAP nie wyjaśni niepokojących stronę społeczną kwestii, możliwe są akcje protestacyjne. Kolorz – jak mówił – nie jest obecnie optymistą w sprawie tego, czy realizacja umowy społecznej nabierze tempa.
„Widmo akcji protestacyjnej nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Nie wiem, czy to będzie jeszcze ten rok, czy to będzie początek przyszłego roku - w każdym bądź razie sytuacja najzwyczajniej w świecie zmusi nas do tego, żeby biernie już nie patrzeć na to wszystko, co jest niewykonywane” – powiedział Dominik Kolorz.
Lider regionalnej „S” przypomniał swoje słowa wypowiedziane w maju br., gdy podpisywano umowę społeczną. Nawiązując do 100-lecia powstań śląskich Kolorz apelował wówczas, by Polska nie zapomniała o Śląsku.
„Na dzisiaj z przykrością stwierdzam, że wygląda to tak, że jednak matka-Polska o tym śląskim dziecku zapomina” – podsumował związkowiec.
Jak mówił Rafał Jedwabny z Sierpnia’80, oprócz informacji na temat realizacji umowy społecznej oraz bieżącej sytuacji górnictwa i energetyki, związkowcy oczekują też decyzji dotyczących wyrównania górnikom z PGG rosnących kosztów utrzymania. Strona społeczna ma o tym niebawem rozmawiać z zarządem tej największej górniczej spółki. Postulat dotyczy wypłaty w tym roku jednorazowego świadczenia dla ok. 39-tysięcznej załogi PGG.
Podpisana 28 maja br. umowa społeczna określa zasady i tempo wygaszania polskich kopalń węgla kamiennego (energetycznego) w perspektywie 2049 roku. Dokument zawiera m.in. gwarancje zatrudnienia oraz osłon socjalnych dla górników, przewiduje budżetowe dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych oraz tworzy mechanizmy wspierające transformację Śląska.
Warunkiem wejścia umowy w życie jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla górnictwa na zaproponowanych przez stronę polską zasadach. Na podstawie umowy społecznej złożony został wniosek prenotyfikacyjny. Od września w Brukseli odbywają się spotkania strony polskiej z przedstawicielami KE. Dotychczas Komisja nie zakwestionowała polskiej propozycji mechanizmu dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych. Kolejne spotkanie zaplanowano na 2 grudnia.(PAP)
autor: Marek Błoński
mab/ amac/





























































