Partie piszą programy wyborcze. Teoretycznie można wpisać tam wszystko, bez podania metody. Niestety politycy zapytani o to jak chcą wprowadzić zmiany, zwykle mówią o tym, jakie będę ich efekty. Tym razem w wywiadzie z Stanisławem Stecem, byłym wiceministrem finansów w latach 2001-2005 w rządzie SLD, dowiemy się czegoś więcej o planach Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Dalsza deregulacja gospodarki, obniżenie VAT-u do 19% po 1 stycznia 2014 roku, wprowadzenie ulg inwestycyjnych na nowe miejsca pracy oraz wycofanie wojsk z Afganistanu - takie są pomysły SLD, aby zwiększyć wzrost gospodarczy i zabezpieczyć przyszłość Polaków. Jednocześnie Sojusz w swoim programie wyborczym przewiduje wprowadzenie podatku bankowego i likwidację ulg dla najbogatszych Polaków. Nie podzielam zdania , że podatek bankowy zapłacą konsumenci gdyż byłby od zysku , który jest przeznaczony na dywidendę , nie będzie podlegać dodatkowemu opodatkowaniu zysk przeznaczony na zwiększenie funduszy własnych - odpowiada Stanisław Stec w wywiadzie dla Bankier.pl.
Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 1993, 1997, 2001 i 2005 uzyskiwał mandat posła na Sejm kolejnych kadencji z listy Sojusz Lewicy Demokratycznej. Od października 2001 do listopada 2005 pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Finansów. W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz piąty został posłem, kandydując z listy koalicji Lewica i Demokraci w okręgu pilskim i otrzymując 10 908 głosów. W kwietniu 2008 zasiadł w Klubie Poselskim Lewica, który we wrześniu 2010 przekształcono w KP SLD. |
Jeżeli Pana ugrupowanie wejdzie do Sejmu, jakie widzi Pan tam dla niego miejsce? Czy brane jest pod uwagę wejście w koalicję, a jeżeli tak, to z kim?
To zależy od decyzji wyborców. Koalicje zawiera się po wyborach . Wykluczam koalicję z PiS.
W programie wyborczym SLD, który liczy blisko 230 stron, gospodarce poświęca się tylko 40. Czy to oznacza, że to nie jest priorytet Pana partii?
Człowiek i gospodarka jest celem działania SLD aby zrealizować – Jutro bez obaw. Nie ilość stron się liczy lecz treść .
W programie wyborczym SLD przeczytałem, że państwa celem po objęciu władzy jest doprowadzenie do wzrostu gospodarczego na poziomie 5% rocznie. GUS podał, że w drugim kwartale 2011 roku wzrost PKB rdr wynosił 4,4%. Różnica wydaje się nieduża. Co, zdaniem SLD, należałoby zrobić, aby do tych 5% dojść?
Dalsza deregulacja gospodarki , szczególnie w zakresie uproszczenia przepisów podatkowych , dotyczących pozwoleń na budowę , zamówień publicznych . Wprowadzenie ulg inwestycyjnych na nowe miejsca pracy.
Większość ekspertów twierdzi, że finanse publiczne są w katastrofalnym stanie i potrzebne są cięcia w budżecie. Zatem co proponowałby Pan jako pierwsze do „odstrzału”?
Wycofanie wojsk z Afganistanu. Ograniczenie ulg dla najbogatszych. Likwidacja gabinetów politycznych. Ograniczenie ilości Agencji rządowych.
Można odnieść wrażenie, że w mediach przewodniczący SLD, pan Grzegorz Napieralski, obiecuje gruszki na wierzbie w postaci masowej budowy przedszkoli. Jak chcecie Państwo to sfinansować?
Na zasadzie budowy orlików przez współfinansowanie budżetu centralnego , samorządu wojewódzkiego oraz gminnego.
Większość Polaków twierdzi, że podatki w Polsce są za wysokie. Jakie proponuje Pan zmiany?
W naszym kraju wysoki jest tylko podatek VAT , który od 1 stycznia 2014 winien być obniżony do 22% a następnie do 19%.
Pana ugrupowanie proponuje wprowadzenie podatku od instytucji sektora finansowego. Przecież tak naprawdę ten podatek zapłacą konsumenci, klienci banków i inwestorzy giełdowi. Jak miałby wyglądać ten podatek?
Nie podzielam zdania , że podatek bankowy zapłacą konsumenci gdyż byłby od zysku , który jest przeznaczony na dywidendę , nie będzie podlegać dodatkowemu opodatkowaniu zysk przeznaczony na zwiększenie funduszy własnych.
W swoim programie wyborczym SLD proponuje obniżenie składek do ZUS dla absolwentów studiów i osób po 50 roku życia. Ma to być element walki z bezrobociem. Jak miałoby to wyglądać w praktyce?
W praktyce obniżenie składki ZUS na dwa lata po zatrudnieniu bezrobotnego absolwenta lub osoby powyżej 50 lat na stałą umowę o pracę.
Czy takie działanie przypadkiem nie tworzyłoby konkurencji, dodatkowych patologii w systemie ubezpieczeń społecznych, tzn. pracodawcy zwalnialiby starych doświadczonych pracowników, po to by zatrudnić tańszych młodszych, nie dlatego, że będą lepsi, ale dlatego, że zapłacą za nich niższą składkę?
Ulga przysługiwałby w przypadku zwiększenia stanu zatrudnienia o osoby bezrobotne.
Młodzi ludzie kończący studia często nie mogą znaleźć pracy, a gdy już ją znajdą, za pensję nie są w stanie przeżyć miesiąca. Analitycy Bankier.pl za ten stan rzeczy winią nie tylko jakość kształcenia w Polsce, ale także nieelastyczny kodeks pracy. Jaki jest Państwa program w tym zakresie?
Kodeks pracy jest elastyczny gdyż pozwala na zatrudnienie na tzw . umowy śmieciowe , których żaden bank nie respektuje przy wniosku o kredyt . Dlatego proponujemy w/w ulgi dla pracodawców aby zatrudniali młodych bezrobotnych
Obecnie założenie firmy nie stanowi wielkiej bariery. O wiele większym problemem jest pozyskanie niezbędnych środków na start oraz to wszystko, co rozumiemy przez słowo podatki. Jak rozwiązać ten problem, by jeszcze bardziej zachęcić Polaków do przedsiębiorczości?
Należy odblokować środki funduszu pracy na pomoc finansową dla zakładania firm przez osoby bezrobotne oraz stworzyć lepsze warunki kredytowania rozpoczętej działalności.
System podatkowy w Polsce uznawany jest za skomplikowany. Niedawno w raporcie OECD Polska zajęła 70. miejsce w rankingu oceniającym poziom biurokracji. Wyprzedzają nas takie państwa jak Namibia i Oman. Co zatem należy uczynić, by w Polsce biurokracja była mniejsza?
W zakresie skomplikowanego systemu podatkowego zajmujemy 122 miejsce w świecie , należy opracować nową ustawę o podatku dochodowych od osób fizycznych i uprościć podatek VAT i nie dokonywać zmian ustaw podatkowych co miesiąc w danym roku.
Obecnie w Polsce mamy armię prawie pół miliona urzędników. Administracja jest droga w utrzymaniu. Jakie są plany SLD by zmniejszyć koszty utrzymania państwa?
Wykorzystać Internet do prowadzenia korespondencji z urzędami i między urzędami , zmniejszyć ilość urzędników.
Nowy pakiet klimatyczny dla UE teoretycznie może spowodować wzrost cen energii o 40%. Czy rząd nie powinien zmniejszyć obciążeń podatkowych dla producentów energii w taki sposób, by nie odbiło się to negatywnie na konsumentach?
Jest to bardzo pilny problem , decyzje należy podejmować w zależności od rozstrzygnięcia sporu przez sąd w Strasburgu miedzy Polską a UE.
Cena za 1 m2 mieszkania w Warszawie to ok. 9 tys. a we Wrocławiu ok. 6 tys. zł Program Rodzina na Swoim w rzeczywistości przez wielu ekonomistów traktowany jest jak program „Deweloper na Swoim”. Zakup mieszkania dla wielu ludzi oznacza kredyt zaciągnięty na 30 lat. Jakie według Pana powinny zajść zmiany w prawie, ewentualnie czy ma Pan propozycję na alternatywne programy rządowe, które ułatwiłyby Polakom dostęp do wymarzonych i niedrogich czterech kątów?
Trzeba wrócić do mieszkań lokatorskich budowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe , które szczególnie w małych miastach są najtańsze oraz zaprzestać szkodliwej polityki wobec tej formy budownictwa . Muszą się także znaleźć środki na budownictwo socjalne z budżetu centralnego oraz gmin.
Wielu użytkowników naszego portalu interesuje się sprawami giełdowymi. Dla nich ważne są wskaźniki. Dlatego na koniec pytanie-zabawa dotyczące głównego indeksu na GPW – jak Pan sądzi, ile wyniesie WIG20 na koniec roku?
Jest to pytanie bardzo obecnie trudne podobnie jak wartość złotego w stosunku do walut obcych , nie wypowiadają się w tym zakresie fachowcy od giełd.
Ze Stanisławem Stecem rozmawiał Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Jolanta Fedak: Przede wszystkim trzeba mieć poglądy
» Jak się liczy wynagrodzenie?
» Wywiad z Januszem Palikotem, czyli ile wyniesie WIG20 na koniec roku?












Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 1993, 1997, 2001 i 2005 uzyskiwał mandat posła na Sejm kolejnych kadencji z listy Sojusz Lewicy Demokratycznej. Od października 2001 do listopada 2005 pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Finansów. W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz piąty został posłem, kandydując z listy koalicji Lewica i Demokraci w okręgu pilskim i otrzymując 10 908 głosów. W kwietniu 2008 zasiadł w Klubie Poselskim Lewica, który we wrześniu 2010 przekształcono w KP SLD. 















































