W kwietniu 2021 r. upadłość konsumencką ogłosiło 1,5 tys. osób. W porównaniu rok do roku oznacza to rekordowy wzrost o ponad 400 proc. Za spektakularną dynamikę odpowiada jednak nie tylko pandemia i zamknięcie sądów przed rokiem.


Kwiecień 2020 r. był nietypowym miesiącem w historii upadłości konsumenckiej w Polsce. Przed rokiem na ogłoszenie bankructwa zdecydowało się zaledwie 295 osób. Był to najniższy miesięczny odczyt notowany od 2016 r. Przyczyna była oczywista – pierwsza fala pandemii oznaczała zamknięcie sądów i wstrzymanie toczących się spraw.
Jednocześnie był to jednak pierwszy pełny miesiąc obowiązywania nowych, zliberalizowanych zasad upadłości konsumenckiej. Weszły one w życie pod koniec marca 2020 r., zbiegając się w czasie z początkiem epidemii.
Przypomnijmy, że nowe reguły oznaczały, iż umyślne doprowadzenie do niewypłacalności przestało być przeszkodą w bankructwie, a wina dłużnika ma znaczenie tylko w określaniu warunków oddłużenia. Dla dłużników, którzy umyślnie lub przez zaniedbanie doprowadzili do niewypłacalności, plan spłaty nie może być ustalony na czas krótszy niż 3 lata i dłuższy niż 7 lat. To surowsze zasady niż w przypadku pozostałych bankrutów, których obowiązuje maksymalnie 36-miesięczny okres. W znowelizowanym prawie upadłościowym dodano także kilka nowych rozwiązań, m.in. warunkowe umorzenie zobowiązań oraz uproszczono procedury.
Dłużnicy ruszyli do sądów
Rewolucyjne zmiany z opóźnieniem znalazły odzwierciedlenie w statystykach upadłości. Liczba bankructw weszła na nowy poziom dopiero w połowie 2020 r. po odmrożeniu gospodarki. O ile wcześniej na wykorzystanie „nowego startu” decydowało się ok. 600-700 konsumentów miesięcznie, to obecnie co miesiąc liczba ta jest dwukrotnie wyższa.

Jak wynika z danych publikowanych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, w kwietniu 2021 r. w „Monitorze Sądowym i Gospodarczym” opublikowano 1510 ogłoszeń o upadłości osoby fizycznej. Liczba ta jest zbliżona to wyników odnotowywanych co miesiąc w dwóch ostatnich zakończonych kwartałach. Od jesieni 2020 r. obserwujemy zatem stabilizację na nowych poziomach. Średnio każdego dnia upadłość ogłasza 50 dłużników.
Przy założeniu, że w kolejnych miesiącach liczba upadłości będzie zbliżona do ostatnio obserwowanych, w całym 2021 r. szeregi konsumentów-bankrutów powiększą się o 18 tys. osób. Oznaczałoby to, że z upadłości konsumenckiej skorzysta więcej osób niż łącznie w ciągu czterech lat w okresie 2015-2018.




























































