Upadłość konsumencka stała się prostsza

analityk Bankier.pl

Wina dłużnika nie będzie już przeszkodą w ogłoszeniu upadłości, zasady bankructwa będą takie same dla konsumentów i drobnych przedsiębiorców. Wchodząca w życie wersja prawa upadłościowego ułatwi nowy start osobom w finansowych tarapatach.

Od 24 marca 2020 r. obowiązują nowe zasady rządzące upadłością konsumencką. Rzadko zdarza się, że przygotowana z wyprzedzeniem zmiana w prawie trafia, zupełnie przypadkiem, na tak „dogodny” moment. Epidemia koronawirusa wstrząśnie zapewne polską gospodarką, a bardziej liberalne podejście do niewypłacalnych dłużników może okazać się cenne przynajmniej dla części poszkodowanych.

(fot. zimmytws / Shutterstock)

Najważniejsza zmiana dotyczy otwarcia drogi do ogłoszenia upadłości osobom, które „doprowadziły do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększyły jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa”. Do tej pory sądy oddalały wnioski dłużników, którzy mieli coś na sumieniu w tym względzie. Wystarczającą przewiną mogło być np. zaciąganie zobowiązań w sytuacji, gdy jasne już było, że jest się na krawędzi finansowej katastrofy. Sądy w różny sposób oceniały zachowanie dłużników, czasem blokując ich starania.

Teraz wina konsumenta nie będzie stanowić przeszkody. Nie będzie ona nawet badana na pierwszym etapie postępowania, a wpłynie tylko na warunki oddłużenia już po ogłoszeniu bankructwa. Od tej zasady jest kilka wyjątków, m.in. gdy dłużnik ma za sobą prawomocny wyrok za działania na szkodę wierzycieli. Jest to jednak rewolucja – można powiedzieć w końcu, że upadłość konsumencka staje się dostępna dla wszystkich.

Trzy drogi dla upadłego

Ogłoszenie bankructwa nie jest równoznaczne z uwolnieniem się od długów. Proces, jak do tej pory, składać się będzie z kilku etapów:

  • Postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości. Po złożeniu wniosku sąd sprawdza, czy konsument spełnia konieczne warunki i ogłasza upadłość albo oddala sprawę. Ten etap stanie się w dużej mierze formalnością, jeśli tylko dłużnik rzeczywiście jest niewypłacalny, nie ukrywał majątku i spełnia wymogi formalne.
  • Postępowanie upadłościowe, gdzie m.in. ustala się, jaki majątek posiada dłużnik i jakie zobowiązania go obciążają. Tutaj następuje także spieniężenie majątku i rozdzielenie go pomiędzy wierzycieli (co zwykle nie wystarcza na pokrycie długów).
  • Wyznaczenie planu spłaty lub umorzenie zobowiązań bez ustalenia takiego planu.

Nowe prawo wprowadza kilka istotnych zmian również na etapie drugim i trzecim. Przyszły bankrut może trafić na jedną z trzech dróg.

Jeśli sytuacja finansowa konsumenta pozwala na chociażby częściową spłatę długów, to na wniosek upadłego sąd ustali plan spłaty. Oznacza to, w uproszczeniu, że dłużnik trafi do „finansowego czyścca” – będzie musiał corocznie przedstawiać sądowi zeznanie podatkowe i informację o swojej sytuacji materialnej i co miesiąc odprowadzać określoną kwotę na rzecz wierzycieli.

Nowością na tej ścieżce jest inna droga dla dłużników, którzy umyślnie lub przez zaniedbanie doprowadzili do niewypłacalności. W ich przypadku plan spłaty nie będzie mógł być ustalony na czas krótszy niż 3 lata i dłuższy niż 7 lat. To surowsze zasady niż w przypadku pozostałych bankrutów, których obowiązuje maksymalnie 36-miesięczny okres.

Jeżeli sytuacja osobista dłużnika w sposób oczywisty wskazuje, że jest on trwale niezdolny do dokonywania jakichkolwiek spłat, to możliwe będzie umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty. Taki tryb nie jest nowością i nadal ma być zarezerwowany dla wyjątkowych przypadków.

Zupełnie nowa ścieżka to natomiast warunkowe umorzenie zobowiązań. Jeżeli sytuacja osobista dłużnika nie pozwala na dokonywanie jakichkolwiek spłat, ale niezdolność nie ma charakteru trwałego, to możliwe będzie rozwiązanie pośrednie, niejako „w zawieszeniu”. Przez 5 lat od uprawomocnienia się postanowienia upadły będzie miał takie podobne obowiązki jak bankrut, który realizuje plan spłaty. Będzie także korzystał z podobnej ochrony, np. przed wszczęciem postępowania egzekucyjnego dotyczącego długów sprzed ogłoszenia upadłości.

W tym czasie wierzyciele będą mieli możliwość złożenia wniosku o ustalenie planu spłaty. Jeśli sąd uzna ich argumenty, uchyli postanowienie o warunkowym umorzeniu zobowiązań. Ten sam efekt może mieć niezłożenie sprawozdania o stanie finansów bankruta w terminie, zatajenie przychodów czy dokona czynności prawnej pogarszającej jego sytuację majątkową (bez zgody sądu). Jeżeli przez 5 lat żaden z wierzycieli nie złoży wniosku, zobowiązania dłużnika zostaną umorzone.

Przedsiębiorcy będą traktowani jak pozostali

Do tej pory sytuacja drobnych przedsiębiorców wpadających w finansowe tarapaty była gorsza niż osób, które nie prowadzą działalności gospodarczej. W uzasadnieniu projektu nowelizacji prawa upadłościowego wskazywano, że jest to nielogiczne – osoby fizyczne niezależnie od źródła utrzymania powinny być traktowane tak samo.

„Wchodząca w życie nowelizacja ujednolica sytuację prawną osób fizycznych. Od 24 marca wszystkich będą obowiązywały te same zasady, niezależnie od tego czy dana osoba jest przedsiębiorcą, czy też nie. Dotyczy to zarówno przebiegu samej procedury, jak i przyznanych w jej toku uprawnień” – wskazuje adwokat Michał Hajduk, specjalizujący się w procesach upadłości konsumenckiej.

„Jako przykład można podać tu rozszerzenie na przedsiębiorców prawa do otrzymania środków na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, które wcześniej przysługiwało wyłącznie konsumentom. Ich wysokość powinna odpowiadać przeciętnemu czynszowi najmu lokalu mieszkalnego w tej samej lub sąsiedniej miejscowości za okres od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy. Są to kwoty sięgające nawet 60 tys. zł” – podkreśla ekspert.

„Ponadto nowe przepisy chronią dochody przedsiębiorcy na poziomie umożliwiającym mu pokrywanie kosztów jego niezbędnego utrzymania. Przewidziano bowiem możliwość indywidualnego określenia zakresy wyłączenia części dochodu z masy upadłości, tak aby pozostawiona mu kwota wystarczała na życie. Dotychczas przy dokonywaniu potrąceń w toku prowadzonego postępowania upadłościowego obowiązywały sztywne zasady, które częstokroć skutkowały pozbawieniem całości uzyskiwanego dochodu.

Co najważniejsze obowiązywać będą również te same zasady oddłużania. Będzie ono odbywało się w trzech trybach: automatycznie po zakończeniu postępowania upadłościowego, tj. bez planu spłaty wierzycieli, po wykonaniu ustalonego planu spłaty wierzycieli oraz warunkowo bez ustalania spłaty wierzycieli. O tym, który z wyżej wskazanych trybów zostanie zastosowany, decydować będą okoliczności powstania stanu niewypłacalności oraz aktualna sytuacja dłużnika odnosząca się do jego możliwości zarobkowych oraz kosztów niezbędnego utrzymania” – komentuje Michał Hajduk.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 sel

Jedną ręką niszczą firmy w tym kontrolami i przepisami , a drugą niby pomagają z pieniędzy które z nich wydoją.

! Odpowiedz
4 2 degrengolada

człowiek który naprawdę potrzebuje pomocy finansowej nie dostanie kredytu w banku, bo one są na to zbyt cwane. Wymuszają przyniesienie przeróżnych papierów i na tej podstawie ocenią, żeby nie przyznać. Firmy pożyczkowe za to dadzą ale z absurdalnie wysokimi odsetkami i koło dla takich ludzi się zamyka. Nie są w stanie spłacić ostatecznie przez złodziejskie odsetki firm pożyczkowych. Dlatego ułatwienie upadłości konsumenckiej to bardzo dobry krok. Należy skasować wszelkie roszczenia firm pożyczkowych i człowiek może zacząć od początku. Ostatecznie nie liczy się przecież firma pożyczkowa tylko obywatel, Polak. Który po takim resecie może znów zacząć legalnie zarabiać i tym samym odprowadzać podatki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 4 bolekilolek

ale będzie jazda z głupkamico się ZADŁUŻAJĄ NA 30 LAT myśląc że kupili sobie mieszkanie . rzeczywistość jest inna jak kupujesz to oznacza że ma kasę jak nie masz to się zadłużasz

! Odpowiedz
2 2 koronnyargument

Przepisy jak znalazł w obecnym kryzysie.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne