REKLAMA
Nagrodziliśmy najlepszych inwestorów w Wakacjach na Giełdzie

    Czarna seria bankructw konsumentów trwa. W lipcu znów powyżej symbolicznej granicy

    Michał Kisiel2026-08-28 06:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2026-08-28 06:00
    Dodaj Bankier.pl w Google

    Piąty raz z rzędu miesięczna liczba ogłoszeń o upadłości konsumenckiej przekroczyła granicę 2 tys. przypadków. Rok 2026 zaczyna mocno wyróżniać się na tle poprzednich i zapewne okaże się rekordowy. Tymczasem kończą się prace nad zmianami regulacji prawnych.

    Czarna seria bankructw konsumentów trwa. W lipcu znów powyżej symbolicznej granicy
    Czarna seria bankructw konsumentów trwa. W lipcu znów powyżej symbolicznej granicy
    fot. Krakenimages.com / / Shutterstock

    Od ostatniej dużej reformy prawa upadłościowego w 2020 r. tylko kilka razy liczba ogłoszeń o upadłości konsumenckiej przekroczyła 2 tys. miesięcznie. Stało się tak dwukrotnie w 2023 r. i dwukrotnie w 2025 r. Na tym tle 2026 rok prezentuje się jak mocne odchylenie. Granica 2 tys. bankructw została przebita już pięciokrotnie.

    Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej

    Ostatnie dane opublikowane przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej potwierdzają, że czarna passa trwa. W lipcu zbankrutowało 2018 konsumentów. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku zmiana nie jest bardzo dynamiczna. Wzrost wyniósł 9,2 proc.

    Jeśli założyć, że w kolejnych miesiącach liczba upadłości będzie zbliżona do średniej odnotowanej do tej pory, to można oczekiwać przebicia bariery 24 tys. bankructw w 2026 r. Byłby to zdecydowany wzrost w porównaniu wynikami poprzednich lat. W okresie 2023-2025 rocznie z opcji „nowego startu” korzystało ok. 21 tys. konsumentów i liczba ta pozostawała stabilna.

    Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej

    Projekt zmian w prawie upadłościowym wkrótce trafi do Sejmu

    25 sierpnia 2026 r. w Rządowym Centrum Legislacji opublikowano ostatnią wersję projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo upadłościowe, Prawo restrukturyzacyjne i ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Zmiany w prawie mają szansę przyspieszyć pracę sądów zajmujących się upadłościami konsumentów.

    Scammingout

    Główną ideą projektu jest zdjęcie z sądów obowiązków związanych z nadzorowaniem realizacji planu spłaty przez bankruta. Przypomnijmy, że obecnie upadły musi przez kilka lat wygospodarowywać wyznaczoną przez sąd kwotę i przekazywać ją na poczet spłaty długów u wierzycieli. To rodzaj „finansowego czyśćca”, który omijają tylko osoby w najtrudniejszej sytuacji. Sąd może bowiem dopuścić umorzenie zobowiązań bez realizacji planu spłaty, gdy nie widzi szans na uregulowanie zaległości.

    Upadły musi nie tylko oddawać co miesiąc wskazaną kwotę, ale składać również co roku sprawozdanie z realizacji planu spłaty. Niezłożenie dokumentu oznacza uchylenie planu i powrót do punktu wyjścia – wierzyciele ponownie upomnieć się o spłatę. Stanie się tak nawet wtedy, gdy plan jest realizowany prawidłowo.

    Projekt zakłada, że po pierwsze nadzorować realizację planu będą wierzyciele. To w ich interesie jest bowiem chociażby częściowe odzyskanie środków. „Sprawowanie nadzoru nad wykonywaniem planu spłaty wierzycieli nie stanowi sprawowania wymiaru sprawiedliwości, nie powinno być więc prowadzone przez sądy, dla których jest to czynność czasochłonna i prowadzi do przewlekłości w innych sprawach upadłościowych i restrukturyzacyjnych” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

    Po drugie, sprawozdania z realizacji planu spłaty nie będą podlegały nadzorowi sądu. Pochyli się on nad tą sprawę wyłącznie, wtedy gdy odpowiedni wniosek złożą uczestnicy, np. wierzyciele. Po trzecie, umorzenie pozostałych zobowiązań po realizacji planu spłaty będzie automatyczne. Aby jednak wierzyciele mieli czas na zgłoszenie ewentualnych wniosków, wprowadza się trzymiesięczny okres „wyczekiwania”.  „Wierzyciele będą mieli możliwość wnoszenia do sądu o zmianę lub uchylenie planu spłaty nie tylko w okresie realizacji planu, ale również w ciągu dodatkowych trzech miesięcy od upływu okresu, na który plan ustalono” – wskazano w ocenie skutków regulacji. Jednocześnie informacja na temat zasad przyszłego umorzenia zobowiązań upadłego będzie elementem obligatoryjnym postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli, które podlega obwieszczeniu.

    Po czwarte, bankrut będzie mógł wystąpić o skrócenie planu spłaty. Taki scenariusz może pojawić się np. gdy sytuacja finansowa dłużnika znacząco się poprawi. Warunkiem zaakceptowania wniosku będzie brak pokrzywdzenia wierzycieli. Skrócenie „czyśćca” nie będzie jednak nieograniczone, plan spłaty musi trwać co najmniej przez połowę pierwotnie wyznaczonego okresu. Jak wskazano w uzasadnieniu, cel jest „dydaktyczny”. „Wykonywanie planu spłaty służy nie tylko zaspokojeniu zobowiązań wobec wierzycieli, ale również przyswojeniu przez dłużnika zasad rzetelnego gospodarowania swoim majątkiem” – podkreślono.

    Źródło:
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    katzpodola
    Bankrutują ale z uśmiechem na ustach i z resztkami pizza z Jagodna
    kiler31
    Pizza smakuje dobrze zarówno w Polsce jak i we Włoszech. Biznes rośnie, inwestycje też. Swoją drogą żeby ogłosić upadłość trzeba mieć coś przynajmniej na koszty, min.10-15 tys., a jak Wam płacą w rubelkach to chyba nie starczy?
    f_kruggeri
    Czy badacz Markowski mógłby zbadać to zjawisko pod kątem socjologicznym? Choćby z pomocą AI.

    Powiązane: Prawa konsumenta

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki