REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sam sobie szefem, czyli tak pracuje freelancer. "Jest swoboda, ale czasem trudno o płynność finansową"

Katarzyna Wiązowska2023-08-01 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-08-01 06:00

Nie mają szefa, sztywnych godzin pracy ani górnego limitu wynagrodzenia. W dodatku ich stawki wzrosły w ciągu ostatniego roku średnio o jedną czwartą. Jednak wolni strzelcy, których jest w Polsce około 300 tys., widzą też wiele minusów bycia freelancerem. „Jest swoboda, ale czasem trudno o płynność finansową” – przyznaje większość z nich.

Sam sobie szefem, czyli tak pracuje freelancer. "Jest swoboda, ale czasem trudno o płynność finansową"
Sam sobie szefem, czyli tak pracuje freelancer. "Jest swoboda, ale czasem trudno o płynność finansową"
fot. MJgraphics / / Shutterstock

Redaktorka Maria Zaborowska wybrała pracę freelancera, ponieważ chciała mieć większą swobodę w zarządzaniu swoim czasem.

– Skusiła mnie też możliwość pracy zdalnej, która była wielkim ułatwieniem w pandemii – mówi Bankier.pl Maria Zaborowska. – Plusem tej pracy jest niewątpliwie większa elastyczność - mogę pracować, kiedy chcę i gdzie chcę. Ale jest to jednocześnie minus - zarabiam tylko wtedy, kiedy piszę. Jako freelancerka muszę sama szukać zleceń i pilnować dedlajnów, co uczy samodyscypliny i mądrego zarządzania czasem. Jestem zatrudniana tylko na umowę o dzieło, dlatego muszę sama zatroszczyć się o ubezpieczenie i składki, a to jest problem przy niewielkich zarobkach. W tej pracy trudno o płynność finansową, szczególnie na początku. Myślę, że połączę freelancingu z niepełnym etatem, żeby zapewnić sobie większą stabilizację życiową i finansową. 

Reklama

Nie ma nudy, ale dzień pracy się wydłuża

Z kolei Piotr Skrzypek, ekspert ds. pozycjonowania, zdecydował się na bycie freelancerem, ponieważ po ponad 8 latach zatrudnienia w agencji jego praca przestała dawać mu satysfakcję.

–  Aktualnie pracując na własny rachunek, sam ustalam harmonogram działań, kontaktuję się z klientami bez pośredników i mogę samodzielnie decydować o tym, ile czasu poświęcę na dany projekt – opowiada Bankier.pl. – Mam też bardziej elastyczny czas pracy, co pozwala zawsze bez problemu załatwić sprawy w godzinach urzędowych. To, co jest dla mnie wyzwaniem, to fakt, że sam muszę wykonywać wszystkie obowiązki: od przygotowania oferty przez briefowanie klienta, przygotowanie umowy, strategii, realizacji wszystkich działań aż po codzienny kontakt i raportowanie prac. Bardzo mi się to podoba, ponieważ nie ma nudy i cały czas coś się dzieje.

Jako minus pracy freelancera wskazuje fakt, że pracując z domu na własny rachunek, jego dzień pracy czasem bardzo się przedłuża. Zdarza się, że pracuje nawet po 12 godzin lub zarywa noce.

– Poza tym o wiele trudniej zaplanować budżet – twierdzi Piotr Skrzypek. – Zdarzają się lepsze, ale też gorsze miesiące, a niestety niektóre koszty są stałe i trzeba je ponieść nawet wtedy, gdy w danym miesiącu zarobiłem mniej.

Niech żyje wolność!

Podobnie pisarz i copywriter Arkadiusz Malanowski zdecydował się na taką formę współpracy, ponieważ daje mu większą swobodę i szanse na bardziej elastyczną współpracę.

– Plusem jest to, że nie mam nad sobą żadnego szefa oraz to, że nie jestem związany etatem – mówi w rozmowie z Bankier.pl. – Minusem jest to, że nieustannie należy poszukiwać osób do współpracy. Kiedyś łączyłem etat z freelancigiem i myślę o powrocie do tej formy.

Także Konrad Majer, konsultant biznesowy, jako atut bycia freelancerem wymienia wolność i łatwość dobierania partnerów, a za słabą stronę tej formy pracy uważa brak stabilnego źródła dochodów. – Zmiana jest możliwa, ale musi to być coś niezmiernie ciekawego – dodaje.

Szukasz konta dla swojej firmy? Skorzystaj z porównywarki Smart Bankier.pl »

Koronawirus nadszarpnął zaufanie do freelancingu

Na bycie wolnym strzelcem najczęściej decydują się osoby, które zajmują się m.in. copywritingiem i social mediami, grafiką, tworzeniem stron internetowych, fotografią, tłumaczeniami, SEO czy doradztwem. Często też pracują w taki sposób programiści czy architekci. Widać zatem, że to głównie zajęcie dla osób specjalizujących się w konkretnych usługach oraz IT.

Według Krysztofa Inglota, eksperta rynku pracy i założyciela Personnel Service, ogromnym plusem takiej pracy jest duża swoboda wyboru miejsca i czasu pracy, ale też doboru klientów i projektów pod własne preferencje. Jednak taka forma wykonywania obowiązków zawodowych ma również wady.

– Na pewno minusem jest duża niepewność i nieprzewidywalność, co freelancerzy odczuli w pandemii – mówi Inglot. – Często tracąc zlecenia, tracili źródło utrzymania, przez co nie byli w stanie spłacać swoich zobowiązań. W takim przypadku umowa o pracę ma dużą przewagę. I choć mamy coraz więcej osób, które decydują się na pracę jako freelancer, bo z raportu Useme.com z 2022 roku wynika, że w Polsce pracowało ponad 300 tys. wolnych strzelców, o 11 proc. więcej niż przed rokiem, wydaje się, że dynamika wzrostu byłaby większa, gdyby nie pojawił się COVID-19, który nadszarpnął zaufanie do tej formy zatrudnienia.

Przydaje się choć część etatu

Zdarza się, że niektórzy podejmują się dodatkowych zleceń, pracując na etacie. Wtedy mają dodatkowy zastrzyk gotówki i zarabiają więcej.

– W przypadku osób, które cały czas pracują jako freelancerzy, stopień zarobków zależy m.in. od liczby zleceń i klientów, a także czasu poświęcanego na pracę – twierdzi Krzysztof Inglot. Na pewno są osoby, które zarabiają więcej, będąc freelancerami niż na klasycznym etacie, ale tutaj też dochodzi kwestia stałości zleceń i rozkładu zarobków w ciągu roku. Bo pewnie zdarzają się miesiące, w których freelancer zarabia znacznie więcej, niż zarobiłby na etacie, ale w kolejnym może być inaczej.  

Pracują na B2B, choć woleliby etat

Jak wynika z przeprowadzonego w marcu przez portal Pracuj.pl badania, umowa B2B, zakładająca posiadanie własnej działalności, nie jest dla większości polskich pracowników rozwiązaniem pierwszego wyboru. Badani zapytani o to, jaki rodzaj umowy preferują, odpowiedzieli zgodnie: umowę o pracę, najlepiej na czas nieokreślony. Aż 88,5 proc. respondentów wskazało właśnie na ten rodzaj zatrudnienia, z czego 24,5 proc. badanych wskazało umowę na czas określony, a 64 proc. chciałoby pracować na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony.

– Jedynie 5,5 proc. osób wskazało w tym rankingu kontrakt B2B, czyli samozatrudnienie – mówi Bankier.pl Anna Goreń, specjalistka PR i CSR w Pracuj.pl. – Pracodawcy wciąż jednak chętnie oferują ten rodzaj współpracy. Kandydaci z kolei korzystają z tej możliwości, bo mimo iż często nie jest to dla nich rozwiązanie idealne, to w wielu przypadkach wiąże się z wyższym wynagrodzeniem niż umowa o pracę.

Jak twierdzi Anna Goreń, oferty zakładające możliwość pracy w modelu B2B stanowią obecnie 18 proc. spośród wszystkich ogłoszeń umieszczonych w serwisie Pracuj.pl. Najczęściej dotyczą one rozwoju oprogramowania (20 proc. wszystkich ofert B2B), administracji IT (16 proc.) oraz obsługi klienta (10,5 proc.).

Szukasz konta dla swojej firmy? Porównaj i wybierz z nami »

Ile zarabiają freelancerzy?

Jak wynika z raportu Useme.com, w ciągu roku średnie stawki polskich freelancerów wzrosły o blisko 25 proc. od czerwca 2022 roku. Największe zmiany można zaobserwować zwłaszcza wśród niezależnych specjalistów podejmujących zlecenia w kategorii multimedia i fotografia.

W kategorii animacja średnia stawka za zlecenie wzrosła aż o 95 proc. w porównaniu do czerwca 2022 roku i wyniosła 3194 zł. Duże wzrosty dotyczyły również freelancerów zajmujących się wideo oraz fotografią. Ich wynagrodzenia wzrosły kolejno o 40 proc. (2281 zł) i 37 proc. (2058 zł). Z kolei niezależni specjaliści realizujący zlecenia w kategorii architektura, m.in. projekty aranżacji wnętrz oraz wizualizacje – mieli stawki wyższe o 29 proc. (3348 zł). Natomiast graficy mogli liczyć na zarobki rzędu 1615 zł za zlecenie (wzrost o prawie 15 proc.).

Stawki copywriterów wzrosły prawie o 25 proc, choć średnia wartość zlecenia była najniższa wśród wszystkich branż uwzględnionych przez Index Useme i wynosi 1159 zł. Jednak twórcy tekstów mają zazwyczaj więcej umów o niższej wartości. Dotyczy to również tłumaczy, choć w przeciwieństwie do cen usług copywriterów ich wynagrodzenia wzrosły o 15 proc. i czerwcu 2023 średnio wynosiły 1563 zł.

Natomiast freelancerzy zajmujący się optymalizacją stron internetowych oraz social mediami podnieśli stawki o 20 proc. i mogli liczyć na średnie zarobki w wysokości prawie 1777 zł za zlecenie.

Mniejsze podwyżki w IT

Z kolei freelancerzy świadczący usługi związane z szeroko rozumianym IT odnotowali blisko 27 proc. wzrost wynagrodzeń. Ich średnia stawka za zlecenie w czerwcu br. wyniosła 2463 zł. Z kolei specjaliści zajmujący się budowaniem i modernizacją stron www odnotowali 20 proc. podwyżki i za jedno zlecenie inkasowali średnio 1876 zł. Najmniej swoje stawki podnieśli twórcy aplikacji mobilnych, bo jedynie o 2,5 proc. rok do roku. Mimo to ich średnia stawka za zlecenie wyniosła aż 6048 zł.

Jedynymi kategoriami, w których stawki zmalały w porównaniu do czerwca 2022 roku, były programowanie oraz tworzenie sklepów internetowych. Zmiany w wysokości średnich wartości zlecenia były niewielkie i wynosiły kolejno -3 proc. (3181 zł) i -0,5 proc. (1684 zł).

– Wzrost stawek w większości branż polskiego freelancingu pokazuje, że niezależni specjaliści, zwłaszcza ci z dużym doświadczeniem w swoich profesjach, nie mogą narzekać na zarobki – uważa Przemysław Głośny, CEO Useme. – Średni wzrost wynagrodzeń freelancerów o 25 proc. rok do roku daje ciekawy kontrast w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Według danych GUS w czerwcu br. wzrosło ono o ponad połowę mniej, czyli 11,9 proc.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
bha
Cóż .....Kokosy rynkowe dla wiekszości % z tego zarobkowania są raczej przewidziane niezbyt wielkie.Jak i zresztą coraz szerzej w wielu innych branżach i zawodach szczególnie z pracy wykonywanej latami ,dekadami sumiennie fachowo,profesjonalnie wydajnie i dochodoweo .Niestety mamy coraz mocniej od dekad dojny rynek zapatrzony jak Cóż .....Kokosy rynkowe dla wiekszości % z tego zarobkowania są raczej przewidziane niezbyt wielkie.Jak i zresztą coraz szerzej w wielu innych branżach i zawodach szczególnie z pracy wykonywanej latami ,dekadami sumiennie fachowo,profesjonalnie wydajnie i dochodoweo .Niestety mamy coraz mocniej od dekad dojny rynek zapatrzony jak w obraz tylko na mamonę i zyski coraz większe przepadziste zyski bez umiaru niestety skierowane z pracy wszystkich raczej tylko dla % garstki.
piotr76
Zawsze to lepsze niż etat w korpo.
xqwztsa
Zauważam, że bycie freelancerem najbardziej nie odpowiada osobom, które mogą o takiej robocie tylko marzyć. :)
wilanow
tak, póki nie chorujesz, nie jesteś stary, zdrowie pozwla to tak.
maxykaz
Łopatą nie machasz jako frelancer. Starość w niczym nie przeszkadza aby pracować tyle na ile masz sił. No chyba że jesteś całkowicie zniedołężniały
bt5
We freelencerstow to mozna się było bawić za komuny gdzie kazdy miał etat na państwowym (spróbowałby nie miec to zaraz by go milicja wysłała do sypania wałów na Zuławy) a pieniadze się zarabiało na fuchach . Etat był potrzeby też po to aby z zakładu wynosić materiały i narzędzia do robienia fuch. Dziś freelencerstwo to z wyjątkiem We freelencerstow to mozna się było bawić za komuny gdzie kazdy miał etat na państwowym (spróbowałby nie miec to zaraz by go milicja wysłała do sypania wałów na Zuławy) a pieniadze się zarabiało na fuchach . Etat był potrzeby też po to aby z zakładu wynosić materiały i narzędzia do robienia fuch. Dziś freelencerstwo to z wyjątkiem jakichś popłatniejszych tematów to porażka zwłaszcza w Polsce gdzie nagminnie klienci mają wielkopańskie wyobrazenia i pusty portfel co skutkuje absurdalnie nadmiarową ilością zmarnowanego paliwa i czasu na wizje lokalne i robienie kosztorysów.
maxykaz
Masz jakieś zdeformowane wyobrażenie o pracy freelancerów. Ale jak czułeś komuną na własnym garbie to nie dziwie sie tobie - jesteś starej daty.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki