REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Niemiecki sen o dobrobycie pęka. Ponad 6 milionów ludzi poniżej progu

2026-10-06 14:40
publikacja
2026-10-06 14:40
Dodaj Bankier.pl w Google

W trzeciej co do wielkości gospodarce świata miliony ludzi pracują na granicy niskich płac. Jak mało zarabiają pracownicy i jakich dziesięć zawodów w Niemczech jest najgorzej opłacanych, mimo że są one niezbędne dla funkcjonowania państwa.

Niemiecki sen o dobrobycie pęka. Ponad 6 milionów ludzi poniżej progu
Niemiecki sen o dobrobycie pęka. Ponad 6 milionów ludzi poniżej progu
fot. Deacons docs / / Shutterstock

W Niemczech w ubiegłym roku prawie co piąty zatrudniony zarabiał poniżej 15 euro brutto za godzinę. W kwietniu ubiegłego roku było to 7,7 miliona pracowników (19,3 procent), jak wynika z marcowej odpowiedzi rządu na zapytanie partii Lewica. Do tego dochodzi około 10 milionów zatrudnionych zarabiających poniżej 16 euro – oraz dodatkowo około 5 milionów osób, które zarabiają nawet poniżej 14 euro.

Dane przytoczone przez rząd pochodzą z najnowszego badania wynagrodzeń Federalnego Urzędu Statystycznego. Liczby te obrazują rosnące zachwianie obietnicy dobrobytu. Coraz mniejszej liczbie osób udaje się utrzymać z własnej pracy. Niemiecki Związek Społeczny (SoVD) określił te liczby jako "przerażające" i ostrzega przed pogłębiającymi się nierównościami społecznymi.

Badanie Ipsos dla banku ING potwierdza ten fakt: Dla wielu Niemców pensja nie wystarcza na związanie końca z końcem. Za małe zarobki i zbyt wysokie koszty – to błędne koło. Dlaczego praca nie chroni już przed ubóstwem.

"Poniżej progu niskich płac", czyli ile? 

Ustawowa płaca minimalna w Niemczech wynosi obecnie 13,90 euro i ma wzrosnąć do 14,60 euro na początku 2027 roku. Federalny Urząd Statystyczny określa obecnie obowiązujący tzw. próg niskich płac na poziomie 14,32 euro.

Scammingout

W gospodarce i statystyce próg niskich płac definiuje się jako granicę dochodu, poniżej której stosunek pracy jest oficjalnie uznawany za niskopłatny (lub potocznie: pracownik o niskich zarobkach). Według międzynarodowego standardu Federalnego Urzędu Statystycznego ustala się go na poziomie dwóch trzecich (66,7 %) mediany zarobków wszystkich pracowników najemnych.

Osób poniżej progu nadal dużo 

Obecnie ponad sześć milionów pracowników w całych Niemczech zarabia 14,32 euro lub mniej. Przez długi czas liczba osób o niskich dochodach spadała, ale od 2025 roku uległa stagnacji. Niemiecki sektor niskich płac obejmuje ponad 16 procent wszystkich stosunków pracy w Niemczech. W ubiegłym roku 30,6 procent zagranicznych pracowników pełnoetatowych było zatrudnionych za niską stawkę, podczas gdy wśród pracowników niemieckich odsetek ten wynosił 12,3 procent.

Rozbudowany sektor niskich płac w jego obecnym kształcie powstał w dużej mierze na skutek reform rynku pracy (tzw. reformy Hartza) z początku lat 2000. O ile w tamtym czasie obniżyło to bezrobocie, o tyle dziś sektor ten jest krytycznie oceniany przez związki zawodowe i ekonomistów, ponieważ zwiększa ryzyko ubóstwa na starość, wymaga państwowych dopłat i często oznacza trwałe uwięzienie w pułapce ubóstwa zamiast trampoliny do lepiej płatnej pracy. Polityka imigracyjna, skutkująca dużą liczbą obcokrajowców w sektorze niskich płac, również w dłuższej perspektywie obniża dynamikę wzrostu wynagrodzeń.

Miliony z groszowymi zarobkami 

W świecie, w którym koszty życia stale rosną, trudno sobie wyobrazić, że istnieją zawody, które mimo swojej niezwykłej wagi są wynagradzane zaledwie skromną pensją.

Oto dziesięć najgorzej opłacanych zawodów w Niemczech (Miesięczne wynagrodzenie brutto):

  • Sprzątaczka / Sprzątacz: 2.493 euro
  • Zawody rolnicze: 2.531 euro
  • Turystyka, hotelarstwo i gastronomia: 2.634 euro
  • Ogrodnictwo i florystyka: 2.672 euro
  • Produkcja żywności: 2.724 euro
  • Zawody włókiennicze i skórzane: 2.724 euro
  • Zawody sprzedażowe: 2.845 euro
  • Zawody wykończeniowe (w budownictwie): 2.845 euro
  • Przetwórstwo tworzyw sztucznych i drewna: 2.943 euro
  • Kierowcy pojazdów: 2.999 euro

Dochód bezwarunkowy rozwiązaniem? 

Dlaczego na tej liście znalazły się akurat zawody, które są kluczowe z punktu widzenia systemu? Na to pytanie chyba nikt nie potrafi dokładnie odpowiedzieć. Właśnie te prace są fundamentalne dla społeczeństwa, ale nie są odpowiednio wynagradzane, co świadczy o braku uznania. Co można zrobić z takimi niskimi płacami? Jedną z możliwości byłby bezwarunkowy dochód podstawowy. Koncepcja ta zakłada, że wszyscy obywatele, niezależnie od ich aktywności zawodowej, otrzymują nieopodatkowaną kwotę pieniędzy. Taki dochód podstawowy mógłby odciążyć osoby pracujące na niskopłatnych stanowiskach i zabezpieczyć samozatrudnionych. Bezwarunkowy dochód podstawowy pozostaje jednak utopią, dopóki żadna partia polityczna rzetelnie nie skalkuluje jego finansowania.

Wniosek: Godziwe płace zamiast marnego wynagrodzenia

Prawie co piąta osoba w tym kraju pracuje w sektorze niskich płac. Znacząco wzrósł przy tym odsetek zatrudnionych obcokrajowców – w stopniu wyższym niż w niemal wszystkich innych krajach europejskich. Nie można zatem wykluczyć efektu hamującego wzrost wynagrodzeń, ponieważ nikt nie wie, jak płace kształtowałyby się bez imigracji. Jednak w obecnej debacie politycznej pod rządami kanclerza Merza na pierwszy plan nie wysuwają się niskie zarobki, lecz "spadająca" moralność pracy. Zamiast tego politycy powinni wskazać przyczyny, dla których praca wielu osobom po prostu przestała się opłacać. Szczególnie często problem ten dotyka kobiet i pracowników w branży usługowej. Mimo tak głośno komentowanego niedoboru wykwalifikowanej siły roboczej, zarabiają oni tak mało, że ledwie wystarcza na życie. Marne wynagrodzenie prowadzi do wegetacji na granicy minimum egzystencji, ponieważ rosnące ceny energii i żywności całkowicie pożerają płacę netto. To z kolei drastycznie pogłębia nierówności społeczne, rzutuje na ubezpieczenia emerytalne i w dłuższej perspektywie gwarantuje ubóstwo na starość.

Mirell Bellmann, (DWN) / Bonnier Share / AO

Źródło:Deutsche Wirtschaftsnachrichten: DWN (Grupa Bonnier)
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
antematijevic
Około dwa miesiące temu straciłem pieniądze zainwestowane u pewnej Ukrainki, która podawała się za ekspertkę inwestycyjną z firmy giełdowej. Mimo niezliczonych zgłoszeń do odpowiednich organów nie otrzymałem żadnej pomocnej odpowiedzi, dopóki nie skontaktowłem się z zespołem zajmującym się odzyskiwanim środków (Trustwavecybertech Około dwa miesiące temu straciłem pieniądze zainwestowane u pewnej Ukrainki, która podawała się za ekspertkę inwestycyjną z firmy giełdowej. Mimo niezliczonych zgłoszeń do odpowiednich organów nie otrzymałem żadnej pomocnej odpowiedzi, dopóki nie skontaktowłem się z zespołem zajmującym się odzyskiwanim środków (Trustwavecybertech @ gmail com) – to oni pomogli mi je odzyskać.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki