REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

S&P500 mierzy w siódmy szczyt?

2015-07-30 22:50
publikacja
2015-07-30 22:50

Od początku roku giełdowe byki z Wall Street uderzają rogami w niewidzialny sufit zlokalizowany w strefie 2.110-2.135 punktów. Od tego poziomu indeks S&P500 odbił się już sześć razy. Czy za kilka dni czeka nas siódma taka próba?

S&P500 mierzy w siódmy szczyt?
S&P500 mierzy w siódmy szczyt?
/ YAY Foto

Od stycznia na amerykańskich parkietach obserwujemy ten sam scenariusz. Po trwających kilka dni spadkach S&P500 dynamicznie wybija się w górę i podchodzi pod historyczne rekordy, czasami minimalnie je poprawiając. I tak sześć razy w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy.

Do siedmiu razy sztuka. Czy tym razem będzie inaczej?
Do siedmiu razy sztuka. Czy tym razem będzie inaczej? (Bankier.pl)

Strefa oporu leży w przedziale 2.110-2.135 punktów ze szczytem wszech czasów 2.134,40 pkt. ustanowionym w trakcie sesji z 20 maja. Opór przed wybiciem nowych szczytów jest tak silny, że dzień przed ustanowieniem nowego rekordu wszech czasów nawet analitycy Goldman Sachs wydali prognozę, według której S&P500 przez następne 12 miesięcy ma stać w miejscu. Póki co ich projekcja sprawdza się znakomicie.

Tyle że po trwającej przeszło 6 lat hossie, która potroiła wartość indeksu S&P500, takie zachowanie rynku przypomina klasyczną fazę dystrybucji akcji: gdy smart money sprzedają przewartościowane akcje głupszym od siebie. A to, że amerykańskie akcje, oględnie rzecz ujmując, tanie nie są, wie już nawet najbardziej oporny czytelnik serwisu Reuters.

Relacja ceny do zysków za ostatnie cztery kwartały dla indeksu S&P500 wynosi 21,2(!) i jest o połowę wyższa niż jeszcze trzy lata temu. Bazując na oczekiwanych zyskach spółek, S&P500 jest wyceniany na ich 16,8-krotność, co jest rezultatem o 15% wyższym od (i tak historycznie wysokiej) średniej z ostatnich 10 lat.

Co gorsza, w warunkach taniejących surowców, mocnego dolara  i globalnie niskiej inflacji istnieje mała szansa, aby amerykańskie korporacje wyraźnie poprawiły rentowność. Raporty za drugi kwartał pokazało już 64% spółek z S&P500 i na tej podstawie analitycy spodziewają się wzrostu zysków o zaledwie 1% rdr i spadku przychodów o 3,6%.

Do tego narastają obawy przed powtórką z globalnej recesji, na co zdają się wskazywać pikujące notowania surowców. Ostatni raz sektor surowcowy zdradzał objawy takiego pesymizmu na przełomie lat 2008-09. Niepokoi także sytuacja w Chinach, gdzie władze nie potrafią sobie poradzić z pęknięcem bańki spekulacyjnej na rynku akcji. Zwłaszcza w USA istnieje lęk przed tym, co może stać się z chińską gospodarką po giełdowym krachu, który powoli zaczyna być porównywany z załamaniem z roku 1929 w Nowym Jorku.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Micha_
Strach pomyśleć co dalej będzie z rynkami w Polsce jak usa zacznie spadać na poważni.= gleba
~Marek
ciekaw jestem co z wig.20 jak spadniemy na sp do1800 min. z tamtego roku? a nasz do 2000? wytrzyma?
~Micha_
Dla tego obstawiam short jak na razie z dobrym skutkiem na ropie naftowej
Na WIG 20 i na dax acz kolwiek czasami jest nerwowo

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki