Zaskakujący spadek sprzedaży detalicznej nie przerwał wzrostowej serii: nowojorskie indeksy zakończyły na plusie czwartą sesję z rzędu. Pomogły w tym lepsze od oczekiwań zyski banku JP Morgan Chase oraz drożejące akcje spółek naftowych.


W czerwcu sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych nieoczekiwanie spadła o 0,3% mdm, podczas gdy ekonomiści stawiali na wzrost o 0,2%. Spadek sprzedaży odnotowano we wszystkich najważniejszych kategoriach: motoryzacji (-1,0% mdm), meblach (-1,6%), materiałach budowlanych (-1,3%) i sklepach spożywczych (-0,2%). To już trzeci spadek sprzedaży w USA w tym roku.
W rezultacie roczna dynamika sprzedaży detalicznej zmalała w czerwcu do zaledwie 1,4% rdr. To najsłabszy wynik od października 2009 roku, gdy amerykańska gospodarka wydobywała się z najgłębszej zapaści od trzech dekad. Niska dynamika sprzedaży kiepsko wróży danym o PKB, ponieważ konsumpcja stanowi ok. 70% tego wskaźnika.
Z drugiej strony słabsze dane makro zwiększają szanse na odwleczenie pierwszej od niemal dekady podwyżki stop procentowych. Maleją więc szanse, że Fed podniesie stopy już na wrześniowym posiedzeniu, co byłoby korzystną wiadomością dla posiadaczy akcji.
Dziś też na dobre ruszył sezon raportowania wyników za drugi kwartał przez amerykańskie spółki. W tym kontekście znamienne były rezultaty JP Morgan. Największy bank w USA zarobił więcej niż rok temu (6,3 mld USD wobec 5,98 mld USD przed rokiem) i pozytywnie zaskoczył analityków. Ale wartość przychodów okazała się niższa od konsensusu. Według szacunków Reutersa w minionym kwartale przychody spółek z indeksu S&P500 zmalały najmocniej od sześciu lat, a zyski spadły o 2,8% rdr.

Interesująco reagował rynek ropy, gdzie po określanym jako „historyczne” porozumieniu mocarstw z Iranem cena ropy w Nowym Jorku wzrosła o 2,6%. Po zniesieniu sankcji ropa z Iranu znów popłynie na światowe (głównie europejskie) rynki, zwiększając podaż tego strategicznego surowca. Tym bardziej zastanawiająca jest zwyżka notowań największych amerykańskich koncernów naftowych: akcje Chevrona podrożały o 1%, a walory Exxon Mobil dały zarobić 0,8%.
Wtorkowym wzrostom na Wall Street towarzyszyły stosunkowo niskie obroty. Na wszystkich amerykańskich giełdach właściciela zmieniło 5,5 mld akcji, czyli o 20% mniej od miesięcznej średniej.
Krzysztof Kolany






























































