REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzedaż detaliczna w USA nieoczekiwanie spadła

2015-07-14 14:30
publikacja
2015-07-14 14:30

Wartość sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych spadła w czerwcu o 0,3% mdm – podało rządowe Biuro Cenzusowe. To spora niespodzianka, ponieważ ekonomiści spodziewali się wzrostu o 0,2% mdm.

Sprzedaż detaliczna w USA nieoczekiwanie spadła
Sprzedaż detaliczna w USA nieoczekiwanie spadła
fot. theta / / theta

Wzrost sprzedaży za maj zrewidowano w dół z 1,2% do 1,0% mdm. Niewiele lepiej prezentują się statystyki po wyłączeniu sprzedaży samochodów, gdzie w czerwcu spadek wyniósł 0,1% mdm wobec oczekiwanego wzrostu aż o 0,5% mdm.

 

To nie pierwszy taki przypadek w tym roku, gdy dane o amerykańskiej sprzedaży detalicznej tak mocno różnią się od oczekiwań analityków. Pomimo rozlicznych zapewnień o dobrej koniunkturze gospodarczej amerykański konsument zwleka z wydawaniem pieniędzy. Dość powiedzieć, że od listopada wartość sprzedaży zwiększyła się tylko w trzech miesiącach: w marcu, kwietniu i w maju.

W rezultacie roczna dynamika sprzedaży detalicznej w USA zmalała w czerwcu do zaledwie 1,4% rdr. To najsłabszy wynik od października 2009 roku, gdy amerykańska gospodarka wydobywała się z najgłębszej zapaści od trzech dekad.  

Na dane z Ameryki mocno zareagował kurs EUR/USD. O 14:45 za euro płacono 1,0662 dolara wobec 1,1039 USD przed publikacją raportu o sprzedaży detalicznej. Bez większych zmian pozostały notowania kontraktów terminowych na indeks S&P500, które zniżkowały o niespełna 0,1%.

Wakacje na giełdzie

K.K.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Dżejms
Oj tam, oj tam - uruchomić debiuty giełdowe i będzie sprzedaż - na giełdzie. Już od lat obserwuję dwa światy - gospodarki realnej i wirtualnej. Najgorsze że można wykreować pieniądze w wirtualnej i kupić wysiłek ludzi z tej realnej. Jakby się trochę zastanowić to wychodzi mi na to że to złodziejstwo.
~Coroner
świetne podsumowanie sytuacji – English
http://www.silverdoctors.com/the-last-days-of-normal-life-in-america/#more-55862
~Cash
I could not agree more............ tylko ilu ludzi to kuma? Dla większości liczy się szybkość w dochodzeniu do wszystkiego, system jest tak ułożony, że gra na ludzkich emocjach i póki co sterowanie tym wszystkim idzie dobrze.
~Coroner odpowiada ~Cash
Swoją droga to ciekawe czy to rypnie na jesieni? Nawet Martin Armstrong przewiduje że zacznie się tej jesieni na ostro, swoja droga to i tak to dość długo udaje się utrzymywać w jako takiej równowadze. Ale jak ludzie się kapną że fiat money to stan umysłu to się zacznie.
~Eltor
Konsumpcja się nie chce zwiększać? Niesamowite. A może by tak "analitycy" wyciągnęli głowy z zestawień i tabelek i rozejrzeli się dookoła. W prawdziwym świecie nie da się zwiększać konsumpcji w nieskończoność. Po prostu gdzieś jest granica i w pewnym momencie po prostu nie da się już więcej konsumować. Dosłownie i w przenośni.
~Pzdr
dokładnie, kulturysta też nie rośnie w nieskończoność- tylko utrzymuje masę, sprinter też, nie możesz zjeść więcej niż zołądek na to pozwala, kupić więcej niż masz kasy (w tym pożyczonej), wyjść wyżej niż Everest. Proste, ale nie dla wszystkich.
~miro
oj to tragedia, jarek kuźniar wierny penetrator koncowego jelita nie robi juz zakupów?
~putana
....robi za ustawowego czopka ....,
~gall
Zaraz przyleci tu na miotle niejaki (za)plut(y)arch i objaśni, że to wszystko prokremlowska propaganda a pan Kolany jest na pewno agentem wpływu Putina.
~Cash
Ile jeszcze razy tzw. "consensus forecast" okaże się zwykłą ściemą? Kartel bankowy eksperymentujący z QE i innymi "whatever it takes" politykami + propaganda mainstreamowych mediów (głównie CNBC) karmią ulicę bajkami, podczas gdy USA toną (np. partycypacja na rynku pracy najniższa od czasów kryzysu), brak capexu,Ile jeszcze razy tzw. "consensus forecast" okaże się zwykłą ściemą? Kartel bankowy eksperymentujący z QE i innymi "whatever it takes" politykami + propaganda mainstreamowych mediów (głównie CNBC) karmią ulicę bajkami, podczas gdy USA toną (np. partycypacja na rynku pracy najniższa od czasów kryzysu), brak capexu, cała akcja kredytowa skierowana na pożyczki studenckie (w obiegu prawie tyle ile wynosi 3x PKB Polsk) + kredyty samochodowe (ca. 2x PKB Polski), etc, itd.

I wychodzi jakaś jowialna babcia na mównicę i mówi, że wszystko ok. Satyrycy/kabaracierze ci to mają teraz życie :-)

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki