

Posłowie podróżują po świecie, a tymczasem słabną nastroje inwestycyjne polskich przedsiębiorców. Wskaźnik nastrojów KERNA znów się obniżył. Coraz więcej właścicieli firm obawia się o swoją kondycję finansową.

Bank Światowy obniżył prognozy wzrostu PKB dla Polski z 3,2% do 3%. Głównie za sprawą kiepskiej kondycji Eurolandu, który wciąż nie rozwiązał problemu zbyt wysokich podatków, wysokiego bezrobocia oraz niskiego poziomu inwestycji.
Ekonomistów martwi również deflacja, która zgodnie z panującą doktryną w dużym skrócie oznacza, że niektóre firmy muszą sprzedawać coraz więcej dóbr (ciężej pracować) by utrzymać stały poziom przychodów. Jesteśmy daleko od celu inflacyjnego, ale pomimo tego RPP postanowiła nie obniżać stóp procentowych. Najprawdopodobniej taką decyzję podejmie dopiero w grudniu.
Do tego dochodzą opóźnienia w uruchomieniu środków UE, które stanowią bardzo istotny motor napędowy polskiej gospodarki. Pierwsze pieniądze z budżetu UE miały popłynąć do Polski już jesienią. Niestety, na skutek pewnej ociężałości administracyjnej (np. braku porozumienia z Wielką Brytanią) nastąpi to najwcześniej na wiosnę 2015 roku.

- Niestety, to kolejny kwartał z rzędu, kiedy spadają nastroje i inwestycje w firmach. Można więc spodziewać się, że kondycja ekonomiczna przedsiębiorstw MŚP będzie słabła również w czwartym kwartale. Przedsiębiorcy informują bowiem o mniejszej liczbie nowych zamówień i niższym popycie – przekonuje Izabella Młynarczyk, analityk rynku Keralla Research.
Na razie nie zapowiada się, by sytuacja uległa poprawie. Nawet taniejąca ropa nie będzie wystarczającym impulsem do pobudzenia gospodarki. Polscy przedsiębiorcy wciąż czekają na zdecydowane kroki w sprawie obniżenia pozapłacowych kosztów pracy (by zwiększyć zatrudnienie) oraz uproszczenia w prawie podatkowym.
OCEŃ ZUS (ANKIETA)
Łukasz Piechowiak




























































