Ukraińscy przedsiębiorcy zrzeszeni w Federacji Pracodawców Ukrainy wystosowali w środę apel do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w sprawie ukrócenia samowoli urzędników państwowych; w ich opinii skala wymuszeń, korupcji i bezkarności funkcjonariuszy państwowych jest obecnie największa w historii i to pomimo tego, iż trwa wojna - napisał portal Ukrainska Prawda.


"W niezwykle trudnych warunkach wojny ukraiński biznes stał się filarem państwa (...). Płacenie podatków, projekty wolontariackie, wspieranie sił zbrojnych i inwestowanie (...), ochrona miejsc pracy i stabilne wypłacanie wynagrodzeń to oznaki normalności dla obywateli, które biznes zapewnia w tych trudnych czasach (...) - napisano w manifeście sygnowanym przez 42 szefów przedsiębiorstw, wśród których są firmy zarówno małe, jak i duże, zatrudniające tysiące pracowników.
"Samowola łapówkarzy w mundurach i sędziowskich togach przekroczyła wszelkie granice. Trwa wojna, więc takie postępowanie to coś więcej, niż zbrodnia" - czytamy w dokumencie. "Każdy, kto angażuje się w wymuszenia i sprzedaje honor munduru lub togi sędziego za łapówki w czasie wojny, musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności" - napisali przedsiębiorcy w swoim apelu do prezydenta Zełenskiego.
Podkreślili, że korupcja na niespotykaną dotąd skalę podważa zdolność obronną Ukrainy, ponieważ wojsko finansowane jest z podatków, a samowola pracowników ukraińskich służb spowodowała już dwie fale emigracji przedsiębiorców poza granice kraju.
"Ponieważ grabieżcy w służbie państwa są przekonani o swojej bezkarności, biznes podejmuje to wyzwanie. Stworzymy publiczny rejestr nieuczciwych funkcjonariuszy organów ścigania i sędziów" - napisali przedsiębiorcy i zaapelowali do prezydenta, by skorzystał ze swoich uprawnień i zainterweniował. Wyrazili gotowość podania nazwisk funkcjonariuszy służb i przedstawicieli sądownictwa, którzy wymuszają łapówki bądź niezgodnie z prawem przejmują cudze przedsiębiorstwa.

"Sędziowie, nieuczciwi notariusze i inni urzędnicy, których decyzje są jawnie niezgodne z prawem i zostały udowodnione (...), powinni podlegać uproszczonej procedurze pociągnięcia ich do odpowiedzialności" - napisali w swoim manifeście przedstawiciele ukraińskiego biznesu m.in. firm Obolon, Kyiv Khlib i Nemiroff. (PAP)
sm/ ap/






























































