Główny Urząd Statystyczny w kwietniu odnotował rekordowy wzrost produkcji przemysłowej w Polsce. Jednakże tak wysoki wzrost jest w znacznej mierze echem lockdownowego załamania sprzed roku oraz dynamicznego ożywienia, jakie obserwowaliśmy w kolejnych miesiącach 2020 roku.


Wartość produkcji sprzedanej przemysłu była w kwietniu aż o 44,5% wyższa niż rok wcześniej oraz o 9,2% niższa niż w marcu - poinformował Główny Urząd Statystyczny. To najsilniejszy roczny wzrost produkcji przemysłowej w Polsce po roku 1992, odkąd dysponujemy porównywalnymi danymi. W ten sposób pobity został dotychczasowy rekord z marca 2004 roku (+23,5%).
Tak wysoki odczyt w znacznej mierze jest efektem ekstremalnie niskiej bazy sprzed roku. W kwietniu 2020 roku produkcja przemysłowa spadła o niemal jedną czwartą, co było rezultatem antycovidowego lockdownu zarządzonego w Polsce i w niemal całej Europie. Wiele fabryk zostało wtedy wyłączonych na kilka tygodni i wróciły do pracy dopiero w maju.
Nawet tak wysoki wzrost nie zaskoczył ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu produkcji przemysłowej o 44% rdr. Nie jest też tak, że to sam kwiecień był tak fenomenalny. Tak wysoka dynamika roczna nie byłaby możliwa, gdyby nie szybka odbudowa aktywności ekonomicznej, jaką obserwowaliśmy już od lata 2020.
Przeczytaj także
Warto też odnotować, że polski sektor wytwórczy wypada bardzo dobrze na tle innych krajów Unii Europejskiej. Sprzyja nam zarówno przemysłowy boom w Europie i USA, ale też korzystna struktura produkcji – duży udział w produkcji mebli, sprzętu rtv/agd oraz części samochodowych. Czyli produktów, na które obecnie zgłaszany jest bardzo silny popyt w krajach rozwiniętych. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że koronakryzys i polityka lockdownów przyczyniły się do zwiększenia popytu na tańsze towary z Polski.
Przeczytaj także
Dobre wyniki polskiego sektora wytwórczego wpisują się w ogólnoświatowy trend. Za sprawą polityki lockdownów konsumenci mają ograniczony dostęp do wielu usług. Równocześnie w wielu krajach rozwiniętych rządy wypłacają ludziom nadzwyczajne zasiłki, zapomogi lub dotują administracyjnie zamknięte przedsiębiorstwa. Konsumenci mają więc pieniądze, które chętnie wydają na dobra przemysłowe: meble, sprzęt agd i rtv czy samochody.
W kwietniu najsilniejszy wzrost odnotowano w przetwórstwie przemysłowym, gdzie wartość produkcji sprzedanej była aż o 50,6% wyższa niż przed rokiem. W gazownictwie i energetyce wzrosła ona o 11,5% rdr, w wodociągach i gospodarce odpadami o 20,1% rdr, a w górnictwie i wydobywaniu tylko o 2,3% rdr.
Wzrost produkcji sprzedanej liczonej w cenach stałych odnotowano w 32 spośród 34 działów przemysłu. Najmocniej wzrosła produkcja w fabrykach motoryzacyjnych (o 370,5% po spadku o 78,9% przed rokiem), meblarskich (o 125,8% po spadku o 50,2%), urządzeń elektrycznych (o 111% wobec spadku o 28,3%) oraz komputerów i elektroniki (o 90,4% wobec spadku o 26,2%).
Równolegle do danych o produkcji przemysłowej, GUS poinformował dziś także o sprzedaży detalicznej. Jej wzrost również okazał się rekordowy, choć ze względu na przewidywalne powody (rok od pierwszego lockdownu) był przewidywany przez ekonomistów.































































