Polska znalazła się w czołówce państw uszeregowanych pod względem dynamiki produkcji przemysłowej w styczniu. To kolejny mocny sygnał z tego sektora naszej gospodarki.


W styczniu 2021 r. wyrównana sezonowo dynamika produkcji przemysłowej w całej UE wyniosła 0,7 proc. w ujęciu miesięcznym oraz 0,3 proc. w ujęciu rocznym. Dla strefy euro było to odpowiednio 0,8 proc. m/m oraz 0,1 proc. r/r wobec oczekiwanych 0,3 proc. m/m oraz -2,7 proc. r/r.
Wzrosty nie rozkładały się równomiernie po wszystkich krajach członkowskich. Przeciwnie, dysproporcje są dosyć duże – ujemne wyniki odnotowano w aż 11 państwach. Najgorzej sytuacja wyglądała w Portugalii (-6,5 proc.), na Malcie (-6,2 proc.) oraz na Słowacji (-4 proc.). Pod kreską znalazł się także największy przemysłowy potentat Europy czyli Niemcy (-3,1 proc.).
Czołówkę styczniowego zestawienia tworzą Irlandia (27,5 proc., aczkolwiek dane z tego kraju zawyżane są często przez obecność tam globalnych korporacji), Litwa (11,8 proc.) i Polska (5,6 proc.). Więcej o kondycji polskiego przemysłu pisaliśmy w artykułach „Produkcja przemysłowa nieco wyhamowała”, „Zaległości produkcyjne w przemyśle najwyższe od 14 lat” oraz „Polski przemysł nabiera rozpędu. PMI najwyżej od 2,5 roku”.
Warto przypomnieć, że w tym tygodniu Eurostat przedstawił też dane o PKB w IV kwartale.
























































