REKLAMA

Jak liczona jest produkcja przemysłowa? [Tłumaczymy]

2020-11-20 06:00
publikacja
2020-11-20 06:00
Pexels

Raport o produkcji przemysłowej niezależnie od kraju jest jedną z danych najbardziej przyciągających uwagę ekonomistów, a także przemawiają do wyobraźni opinii publicznej. Dlatego postanowiliśmy przybliżyć Państwu sposób liczenia i prezentacji tych statystyk.

Comiesięczne statystyki produkcji przemysłowej są obok danych o sprzedaży detalicznej i zatrudnieniu jedną z najważniejszych comiesięcznych publikacji makroekonomicznych i to nie tylko w Polsce. I choć przemysł odpowiada tylko za ok. 25% polskiego PKB, to uważany jest za sektor „wyprzedzający” resztę gospodarki i wyznaczający rytm cyklu koniunkturalnego. Poza tym ze względu na swą naturę (wielkie i skoncentrowane zakłady) jest łatwiej „policzalny” niż rozdrobniony i zdominowany przez małe firmy sektor usług.

/ Bankier.pl

Dane o wartości produkcji sprzedanej przemysłu Główny Urząd Statystyczny publikuje 14. dnia roboczego każdego miesiąca. Oznacza to, że raport ten zwykle trafia na biurka ekonomistów w trzecim tygodniu miesiąca po miesiącu sprawozdawczym. Np. dane za październik 2020 roku poznamy w piątek 20 listopada. Tyle czasu GUS potrzebuje na kontrolę i analizę danych, a także wyjaśnianie i korektę błędów w danych jednostkowych, co szczegółowo objaśnia poniższa tabela.

/ Główny Urząd Statystyczny.

W rezultacie o tym, co w przemyśle działo się w październiku, dowiadujemy się dopiero pod koniec listopada. Jeszcze później – bo dopiero w połowie grudnia zagregowane statystyki dla krajów Unii Europejskich opublikuje Eurostat. W obecnej formie statystyki produkcji prowadzone są w Polsce od roku 1991, choć historia tych badań jest znacznie dłuższa.

Jak się liczy „twarde” dane?

Dlatego też wielu analityków uważnie przygląda się wskaźnikom PMI, który w przypadku Polski publikowany jest już pierwszego dnia roboczego miesiąca. Różnica między „przemysłowym” PMI a oficjalnymi statystykami produkcji przemysłowej jest jednak dość istotna. Wyniki badania PMI bazują na deklaracjach reprezentatywnej próby menedżerów logistyki, podczas gdy GUS bazuje na „twardych” danych raportowanych przez przedsiębiorstwa przemysłowe zatrudniające przynajmniej 10 pracowników.

Do Głównego Urzędu Statystyczne nie wędrują informacje o każdej wyprodukowanej cegle czy zmontowanym samochodzie. Wszystko opiera się o formularz DG-1, czyli Meldunku o działalności gospodarczej”. Do wyliczenia miesięcznej wartości produkcji sprzedanej wykorzystuje się kilka danych pozyskanych z elektronicznego formularza DG-1. Są to:

  • przychody netto ze sprzedaży produktów,
  • wartość produktów wytworzonych niezaliczonych do sprzedaży,
  • podatek akcyzowy i
  • dotacje przedmiotowe.

Dane zbierane są tylko od podmiotów zatrudniających ponad 9 pracowników i wykazujących działalność w sekcji B, C, D, E. Czyli przedsiębiorstwa z następujących sektorów:

  • górnictwo i wydobywanie (sekcja B),
  • przetwórstwo przemysłowe (sekcja C),
  • energetykę , gazownictwo i ciepłownictwo (sekcja D), czyli firmy zajmujące się „wytwarzaniem i zaopatrywaniem w energię elektryczną, gaz, parę wodną, gorącą wodę i powietrze do układów klimatyzacyjnych” i
  • dostawa wody, gospodarowanie ściekami i odpadami oraz działalność związana z rekultywacją (sekcja E).  

Zobowiązane do raportowania są spółki osobowe, kapitałowe, cywilne, jednoosobowe działalności gospodarcze (jeśli zatrudniają przynajmniej 10 pracowników), oddziały firm zagranicznych, przedsiębiorstwa państwowe, a także samorządowe, spółdzielcze i państwowe jednostki organizacyjne. Pod uwagę brane są przychody netto (czyli bez VAT-u) całych przedsiębiorstw. W tej metodzie przyjmuje się, że wyniki całej działalności przedsiębiorstwa przypisywane są jego głównej działalności i jednocześnie regionowi, w którym znajduje się siedziba jego zarządu.

W badaniu rocznym uczestniczą wszystkie firmy przemysłowe. Natomiast w badaniu miesięcznym tylko te, które zatrudniają przynajmniej 10 osób. Przy czym wszystkie firmy duże (tj. zatrudniające przynajmniej 50 pracowników) mają obowiązek raportowania danych, a firmy średnie (zatrudniające od 10 do 49 pracowników) są do badania dobierane na zasadzie próby.

Wartość produkcji sprzedanej wyraża się w cenach realizacji – czyli w faktycznych cenach rynkowych uzyskanych przez przedsiębiorstwo po potrąceniu dopłat, opustów czy bonifikat. Są to ceny netto, tj. bez należnego podatku od towarów i usług (VAT) oraz bez akcyzy, ale powiększone o wartość dotacji przedmiotowych.

Dane dotyczące produkcji sprzedanej przemysłu prezentowane są w liczbach bezwzględnych będących wartością w bieżących cenach bazowych. Ale w comiesięcznych raportach GUS prezentuje wskaźniki dynamiki produkcji przemysłowej liczone w cenach stałych.

Ceny stałe oznaczają tyle, że dynamika produkcji przemysłowej liczona jest w kategoriach realnych, czyli uwzględniających zmiany cen. GUS przelicza ceny bieżące przy użyciu indeksu cen producentów, co pozwala uzyskać informację, o ile faktycznie zmieniła się wartość produkcji. Co 5 lat dokonywane jest przeliczenie wartości produkcji sprzedanej na nowe ceny stałe roku kończącego się na 0 lub 5. W tym celu tworzony jest nowy łańcuch cen przy stałej podstawie. Obecne dane liczone są w cenach stałych dla roku 2015.

Jak czytać statystyki produkcji?

Przy analizie danych o produkcji przemysłowej istotny jest nie tyle sam poziom produkcji, co zmiana względem analogicznego miesiąca roku poprzedniego. Na wstępie GUS pisze o dynamice (w cenach stałych) rocznej oraz miesięcznej. Ale kluczowa jest tabela prezentowana na drugiej stronie raportu:

/ Główny Urząd Statystyczny.

W niej nie mamy procentów, tylko indeks. Zatem wartość 115,5 (w pierwszej kolumnie) oznacza wzrost o 15,5% względem poprzedniego miesiąca. W pierwszym wierszu widzimy więc kolejno: dynamikę mdm, dynamikę rdr, zmianę względem stanu ze średniej dla roku 2015 oraz dynamikę skumulowaną od początku roku względem takiego samego okresu roku poprzedniego.  W kolejnych wierszach w tym samym układzie widzimy wyniki dla poszczególnych podsektorów: górnictwa, przetwórstwa (ten jest najważniejszy), energetyki i ciepłownictwa oraz wodociągów, ścieków i śmieci.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na drugi akapit niniejszego opracowania, w którym GUS podaje dane „odsezonowane”. Tj. uwzględniające przede wszystkim różnice w liczbie dni roboczych między miesiącem, za który publikowane są dane, a miesiącem odniesienia.

- Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, we wrześniu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 3,6% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 3,0% wyższym w porównaniu z sierpniem br. – tak brzmiała treść tego zdania w październiku 2020 r.

W przypadku statystyk produkcji różnica nawet jednego dnia roboczego może być bardzo istotna. Jako że miesiąc liczy z reguły 19-22 dni roboczych, to jeden dzień stanowi ok. 5% całego okresu. Przy rocznej dynamice produkcji przemysłowej z reguły oscylującej w Polsce między -15% a 15%, nawet jeden dzień gra istotną rolę. Można też samodzielnie uśrednić roczną dynamikę produkcji z ostatnich kilku miesięcy, co w dość prymitywny sposób pozwala zniwelować różnice kalendarzowe.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki