Premier Donald Tusk odwołał z funkcji ministra skarbu państwa Mikołaja Budzanowskiego i powołał na to stanowisko Włodzimierza Karpińskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. Premier będzie oczekiwał od nowego ministra skarbu szybkich decyzji, w tym personalnych, wobec PGNiG.
| Źródło: PAP |
| Komu opłaci się Jamał II? | |
|
Odkąd Armia Czerwona opuściła państwa Europy Wschodniej, podstawowymi narzędziami, za pomocą których Rosja prowadzi politykę zagraniczną, są surowce energetyczne. Czy Polska mogłaby zyskać na strategii Kremla? więcej… |
"Kluczowe z punktu widzenia premiera jest, by spółki strategiczne, gdzie Skarb Państwa celowo ma udział po to, by poprzez kontrolę i wpływ na te spółki skutecznie zabezpieczać interesy narodowe, kluczowy jest skuteczny nadzór, w tym pełna wymiana informacji z ministrem skarbu" - powiedział premier podczas piątkowej konferencji prasowej.
Zobacz także
"Dlatego z mojego punktu widzenia pierwszą kwestią, jaką muszę rozstrzygnąć, jest przywrócenie pełnego nadzoru w ramach kompetencji ministra skarbu i uzyskanie przekonania, że minister skarbu swoje funkcje wypełnia skutecznie, także poprzez właściwy dobór ludzi i właściwą współpracę ze spółkami Skarbu Państwa, w tym tymi, od których zależy bezpieczeństwo energetyczne kraju" - dodał.

Wyjaśnił, ze funkcja nadzorcza nie była przez ministra Budzanowskiego sprawowana w sposób wystarczający.
| Zobacz też: | |
| Minister skarbu nie wiedział o negocjacjach | |
"Dlatego poinformowałem ministra, że zwrócę się do prezydenta o odwołanie i mianowanie na miejsce ministra skarbu dotychczasowego wiceministra administracji i cyfryzacji Włodzimierza Karpińskiego" - powiedział.
Premier spodziewa się, że nowy minister wyciągnie konsekwencje wobec władz PGNiG, które wiedziały o negocjacjach nad memorandum prowadzonymi przez EuRoPol Gaz i Gazprom.
"Sposób zachowania i działania władz kluczowej spółki, PGNiG, nie budzi w moich oczach zaufania i pewności, że władze tej spółki (...) gwarantują skuteczną realizację interesów publicznych. Dlatego będę oczekiwał od nowego ministra szybkich i zdecydowanych działań" - powiedział Tusk.
"Dlatego będę oczekiwał od nowego ministra skarbu szybkich i zdecydowanych działań, które jako przedstawiciel właściciela powinien podjąć w odniesieniu do spółki PGNiG, włącznie z konsekwencjami personalnymi. W mojej ocenie powinny to być pierwsze działania nowego ministra skarbu" - powiedział premier.
Tusk podkreślił, że PGNiG to nie tylko spółka giełdowa, ale także spółka Skarbu Państwa, która jest zobowiązana do respektowania interesów publicznych.
Premier podjął te decyzje w związku z raportem przygotowanym przez szefa MSW na temat memorandum gazowego. Tusk podkreślił, że "kluczowy jest skuteczny nadzór, w tym pełna wymiana informacji z ministrem skarbu, aby - szczególnie jeśli chodzi o tzw. spółki strategiczne - poprzez kontrolę (...) skutecznie zabezpieczać interesy".
Premier: energetyka powinna być jednolicie zarządzana
Premier Donald Tusk jest zdania, że nadzór nad energetyką powinien być jednolity. Zapowiedział zmiany ustawowe w tym zakresie. Według niego energetyka powinna stać się "dziedziną w sposób spójny, jednolity zarządzaną, a nie rozproszoną w kilku resortach".
"Od dłuższego czasu trwała debata i miałem okazję formułować pogląd, że kwestie energetyczne i klimatyczne w kontekście energetyki wykraczają poza możliwości i ramy jednego resortu" - ocenił szef rządu na piątkowej konferencji prasowej.
| »Gorący temat: Gazprom na cenzurowanym |
Jak podkreślił, w Polsce "podobnie jak w innych krajach tymi kwestiami zajmuje się wiele resortów, a w polskim przypadku dochodzą do tego spółki skarbu państwa, które w jakiejś części są narzędziami do realizacji polityki energetycznej i bezpieczeństwa energetycznego, a także regulatorzy". "Będziemy dyskutować nad zmianami ustrojowymi i ustawowymi, które powinny zmierzać w stronę jednolitego nadzoru i kierownictwa nad szeroko pojętą energetyką" - powiedział Tusk. (PAP)
Kaczyński: odwołaliśmy ministra skarbu
Odwołaliśmy ministra skarbu, to dobra wiadomość - w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński skomentował decyzję premiera o zdymisjonowaniu Mikołaja Budzanowskiego. PiS przed tygodniem złożyło w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla szefa resortu skarbu.
Wniosek, który miał być rozpatrzony podczas posiedzenia Sejmu w dniach 8-10 maja, w związku z dymisją Budzanowskiego stał się bezprzedmiotowy. Kaczyński, odnosząc się do odwołania ministra, powiedział, że "w końcu jakieś względy merytoryczne zaczynają się liczyć".
"Mam nadzieję, że tak będzie dalej, że tacy już bardzo źli ministrowie będą odchodzić, chociaż bardzo źli, bo rząd jest bardzo zły i premier jest bardzo zły" - powiedział prezes PiS.
| Zobacz też: | |
| Kancelaria Premiera opublikowała raport ws. memorandum gazowego | |
Tymczasem w lutym 2013 roku przy okazji zapowiedzi możliwej rekonstrukcji rządu pisaliśmy w Bankier.pl: Mikołaj Budzanowski (PO) - grunt pod stopami ministra Skarbu Państwa osuwa się. Brak sensownych działań w kwestii restrukturyzacji PLL LOT i niejasna sprawa osadzenia nowo-starego prezesa na stanowisku sprawiają, że w ostatnich tygodniach jest jednym z najbardziej krytykowanych członków rządu. Negatywnie o jego polityce pod koniec stycznia wypowiadał się nawet premier. Wiele wskazuje na to, że wkrótce spółkami państwowymi zaopiekuje się ktoś inny.
hgt/ eaw/ ajg/ son/ bk/ morb/ pr/ ana/



























































