REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nieoczywiste posiedzenie FOMC. Stopy w Ameryce jednak bez zmian

Krzysztof Kolany2026-07-29 20:00, akt.2026-07-29 20:40główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-07-29 20:00
aktualizacja
2026-07-29 20:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Federalny Komitet Otwartego Rynku zdecydował się utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Było to pierwsze od wielu lat posiedzenie FOMC, którego wynik nie był z góry przesądzony.

Nieoczywiste posiedzenie FOMC. Stopy w Ameryce jednak bez zmian
Nieoczywiste posiedzenie FOMC. Stopy w Ameryce jednak bez zmian
fot. Eric Lee / /  Reuters / Forum

Przedział stopy funduszy federalnych pozostał bez zmian, w zakresie 3,50-3,75% - oznajmił w komunikacie Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC). Było to już piąte z kolei posiedzenie FOMC, na którym zapadła taka decyzja. Natomiast wcześniej, jesienią 2025 roku doszło do trzech kolejnych cięć  po 25 pb. każda.

Warto podkreślić, że lipcowa decyzja nie zapadła jednogłośnie. Przegłosowano ją stosunkiem głosów 9 do 3. Przeciwko byli Beth M. Hammack, Neel Kashkari i Lorie K. Logan, którzy domagali się podwyżki stóp o 25 pb. Poprzednia, czerwcowa decyzja była jednogłośna. Natomiast podczas kwietniowego posiedzenia FOMC, aż czterech decydentów wyraziło zdanie odrębne od większości Komitetu.

Rezerwa Federalna

Teoretycznie lipcowa decyzja Komitetu była zgodna z rynkowym konsensusem, gdyż większość ekonomistów obstawiała utrzymanie przedziału stopy funduszy federalnych w zakresie 3,50-3,75%. Ale jeszcze w środę rano rynek terminowy na blisko 30% wyceniał szanse 25-punktowego cięcia stóp w Rezerwie Federalnej – wynikało z obliczeń FedWatch Tool

- Dzisiejsze posiedzenie FOMC może być pierwszym od dłuższego czasu, którego wynik nie jest w pełni przesądzony. Zarówno nasz scenariusz, jak i bazowy scenariusz rynkowy zakładają utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie w przedziale 3,50-3,75%, jednak rynek wycenia że szanse na podwyżkę o 25pb to ok. 33%. Argumentem przeciwko podwyżce jest ostatni spadek inflacji (do 3,5% r/r w czerwcu z 4,2% r/r w maju), natomiast za podwyżką przemawiają wysokie ceny ropy i fakt, że inflacja jest powyżej celu FOMC od 5 lat – napisali w porannym komentarzu ekonomiści PKO BP.

Wakacje na giełdzie

Czy to jest ten „jastrzębi” komunikat?

- Inflacja pozostaje podwyższona względem 2-procentowego celu Komitetu, po części odzwierciedlając szoki podażowe, które napędziły wzrost cen w niektórych sektorach, włączając w to energię  – napisano w lipcowym komunikacie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. - Komitet dostarczy stabilność cen - dodano.

To chyba na wypadek, gdyby ktoś zapomniał, że od przeszło 5 lat inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych nieustanie przewyższa 2-procnetowy cel Fedu, a FOMC przez poprzednie dwa lata wyraźnie obniżył stopy procentowe. W czerwcu inflacja konsumencka obniżyła się wprawdzie z 4,2% do 3,5%, ale był to w znacznej mierze efekt przejściowego spadku cen paliw. Model prognostyczny Fedu z Cleveland przewiduje, że w lipcu inflacja CPI w USA ukształtuje się na poziomie 3,37%. Czyli nieco wyższym niż w czerwcu i wciąż bardzo odległym od docelowych 2%.

Od czasów objęcia sterów w Rezerwie Federalnej przez Kevina Warsha  w maju 2026 roku wiele mówi się o możliwości podniesienia stóp procentowych w dalszej części roku. Już w czerwcu układ tzw. fedokropek przesunął się w górę wykresu, wskazując na możliwość przynajmniej 25-punktowej podwyżki stopy funduszy federalnych w perspektywie 2026 roku. Także zapiski z czerwcowego posiedzenia FOMC wskazywały, że część członków Komitetu optowała za podniesieniem stóp procentowych.

Byłaby to nieco paradoksalna sytuacja, gdy nowy prezes Fedu zacznie urzędowanie od zaostrzenia polityki monetarnej, mimo że nominujący go na to stanowisko prezydent Donald Trump otwarcie domaga się istotnych obniżek kosztów kredytu. Prezydent Trump nie ukrywał przy tym, że to właśnie Kevin Warsh jako szef Fedu ma mu te stopy obniżyć. Sam Warsh dysponuje jednak tylko 1 z 12 głosów w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku.

Następne posiedzenie FOMC zaplanowane jest na 15-16 września. Przed publikacją dzisiejszego komunikatu FOMVCrynkowy konsensus zakładał, że właśnie na tym posiedzeniu stopa funduszy federalnych najprawdopodobniej zostanie podniesiona o 25 pb. Szanse takiej podwyżki rynek wyceniał na blisko 80%.

Nie ma naszej zgody na inflację powyżej 2%

- Poszło szybko. Decyzje były kolegialne i  konstruktywne. Nasz Komitet zadecydował większością 9 do 3, aby utrzymać stopę funduszy federalnych w przedziale 3,50-3,75%. – tak swoją drugą konferencję prasową rozpoczął przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh.

- Dla niektórych gospodarstw domowych i przedsiębiorstw ostatnie 5 lat wysokiej inflacji pozostawiło błędne przekonanie, że trudno będzie ją zdławić. Ale Fed nie ma żadnego nieoficjalnego celu powyżej 2%. Powtórzę: nie ma żadnego rozmiękczenia celu inflacyjnego. Nie za kadencji tego Komitetu. Jest tylko jeden cel i wynosi on 2% - z przekonaniem powiedział Kevin Warsh.

- Rozpoczęliśmy nowy rozdział i rozumiemy, że przeszło 5-letnie okres inflacji przewyższającej cel nie może być wyleczony w 9 tygodni lub jednym miesiącem obniżki cen. Ten Fed nie wyraża zgody na zrzeczenie się ze swojego mandatu.  Nasza wiarygodność opiera się na wykonywaniu naszych obowiązków i wywiązywania się z odpowiedzialności – dodał nowy przewodniczący Rezerwy Federalnej.

Szef Fedu odnotował silną inflację w segmencie chipów i pamięci komputerowych. Przyznał, że część wzrostu cen wynika z covidowych lockdownów, polityki celne oraz szoków podażowych będących konsekwencją wojny z Iranem.

- Większość naszych dyskusji dotyczyła sposobu prowadzenia sposobu prowadzenia polityki monetarnej. Chciałem otwartej dyskusji i ją dostałem. Taki był cel – odpowiedział Warsh na pytanie o trzy głosy sprzeciwu wobec dzisiejszej decyzji.

- Stopy są wyższe, niż były 42 dni temu. Rynek je podniósł na rynku obligacji skarbowych – tak na pytanie dziennikarza odparł szef Fedu, zapytany o to, dlaczego stóp nie podniesiono już dzisiaj - Polityka monetarna działa nie na tylko bazie tego, co mówimy, ani nawet na bazie tego, co robimy. Liczy się to, jak to wpływa na gospodarkę i jak ceny na rynkach finansowych wpływają na realną gospodarkę – odparł Kevin Warsh.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
peluquero
dlaczego nie oczywiste? koszt pieniadza musi nyc wysoki i stopniowo obnizany żeby byla płynność ale nie na tyle by powstrzymać konsolidacje na rynku a ta promuje zawsze gospodarke amerykanską
sterl
Jastrząb dziobie okruszki?
yaro800
Do wyborów midterms zostało 96 dni. A potem zobaczymy.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki