REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier przybył do Bratysławy na szczyt "przyjaciół polityki spójności"

2018-11-29 10:13
publikacja
2018-11-29 10:13
Dodaj Bankier.pl w Google
Premier przybył do Bratysławy na szczyt "przyjaciół polityki spójności"
Premier przybył do Bratysławy na szczyt "przyjaciół polityki spójności"
fot. Thierry Roge / / Belga

Premier Mateusz Morawiecki przybył w czwartek do Bratysławy na szczyt "przyjaciół polityki spójności". Na szczycie przedstawiciele tych 16 państw Unii Europejskiej mają podpisać wspólną deklarację, w której opowiadają się za wsparciem zrównoważonego budżetu UE.

W szczycie ma wziąć udział ośmiu premierów: Słowacji, Polski, Czech, Estonii, Chorwacji, Węgier, Malty i Słowenii, a także przedstawiciele władz: Bułgarii, Cypru, Litwy, Łotwy, Rumunii, Włoch, Portugalii i Grecji. Ponadto swój udział zapowiedzieli unijny komisarz ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz, unijny komisarz ds. budżetu Guenther Oettinger oraz wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego Vazil Hudak. Spotkanie odbędzie się z inicjatywy szefa słowackiego rządu Petera Pellegriniego.

W trakcie szczytu - jak poinformowało biuro prasowe rządu Słowacji - zostanie podpisana deklaracja "przyjaciół polityki spójności", której przesłaniem ma być wsparcie planów zrównoważonego i ambitnego budżetu, pozwalającego na finansowanie nowych wyzwań stojących przed UE, w tym dotyczących bezpieczeństwa i obrony, zmian klimatycznych oraz migracji.

W Bratysławie odbędzie się również spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Polska, Słowacja, Węgry), na którym Polskę będzie reprezentował Jacek Czaputowicz.

Wakacje na giełdzie

Wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański podkreślił w rozmowie z PAP, że grupa "przyjaciół polityki spójności" to reaktywowany przez Polskę format współpracy, który - jak mówił - nie tylko walczy o fundusze polityki spójności, ale promuje też wspólną wizję wieloletnich ram finansowych (WRF).

"Jesteśmy nadal na początkowym etapie negocjacji w sprawie wieloletnich ram finansowych - pamiętajmy, że WRF są przyjmowane przez wszystkie państwa członkowskie w drodze jednomyślności. Na podstawie przebiegu dotychczasowej dyskusji można oczekiwać, że najwcześniejszy moment osiągnięcia kompromisu w Radzie to koniec 2019 roku" - powiedział Szymański.

"Szczyt pokazuje, że kraje popierające politykę spójności są dziś najlepiej zorganizowaną grupą w negocjacjach (poświęconych) WRF. Jesteśmy przy tym realistyczni - Brexit i wyraźny wzrost zamożności Polski muszą skutkować cięciami w budżecie. Szukamy konstruktywnie właściwych proporcji, które nie mogą być dyskryminujące dla tej traktatowej polityki UE" - dodał wiceszef MSZ.

Najważniejszymi tematami czwartkowych rozmów mają być projekt WRF na lata 2021-27 oraz najbliższy szczyt UE, który odbędzie się w połowie grudnia.

Premier Słowacji Peter Pellegrini, cytowany w komunikacie przesłanym PAP przez biuro prasowe słowackiego rządu, podkreślił, że grupa "przyjaciół polityki spójności" musi być bardziej widoczna w UE. "Musimy przedstawić naszą jedność i jasne polityczne przesłanie, aby wspierać się w naszych wspólnych interesach" - napisał Pellegrini.

Pierwsze spotkanie w formacie "przyjaciół polityki spójności" miało miejsce w Bukareszcie w lipcu 2012 r., a kolejne w październiku 2012 r. Czwartkowy szczyt w Bratysławie będzie pierwszym spotkaniem w tym formacie od sześciu lat.

Obecna unijna perspektywa budżetowa kończy się w 2020 roku. Długoterminowy budżet na lata 2021-2027 będzie pierwszym po Brexicie, więc UE będzie wówczas liczyć już 27 państw członkowskich. Z tego powodu w Brukseli i stolicach europejskich od miesięcy mówi się o dziurze po Brexicie i konieczności szukania oszczędności w unijnym budżecie.

Na początku maja projekt wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027 przyjęła Komisja Europejska. Przewiduje on, że w niektórych obszarach Wspólnota wyda mniej - zredukowane miałyby zostać m.in. fundusze na politykę spójności oraz Wspólną Politykę Rolną. Polityka spójności, której Polska jest obecnie największym beneficjentem, a także Wspólna Polityka Rolna dalej będą największymi częściami unijnej kasy. Z oficjalnych wypowiedzi przedstawicieli KE wynika jednak, że cięcia w polityce spójności ma wynieść 7 proc., a w WPR - około 5 proc.

Zgodnie z zaproponowanym przez Komisję podziałem środków Polska miałaby otrzymać 64 mld euro z funduszy spójności - o 19,5 mld euro mniej niż obecnie, a w ramach WPR ok. 1 proc. mniej na dopłaty bezpośrednie dla rolników i ok. 25 proc. mniej na fundusz rozwoju obszarów wiejskich.

Ostateczna decyzja co do wielkości wieloletniego budżetu UE będzie podejmowana przez państwa unijne jednomyślnie.

W połowie listopada przeciwko zaproponowanym przez KE cięciom środków na politykę spójności i rolnictwo w przyszłym budżecie unijnym wypowiedział się w głosowaniu Parlament Europejski.

Z Bratysławy Mateusz Roszak (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ akl/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Grupa Wyszehradzka

Ważne linki