Grupa V4 będzie jedną z największych potęg. Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do działania opartego na zaufaniu i lojalności - powiedział we wtorek premier Polski Donald Tusk podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej na Węgrzech. To pierwszy szczyt V4 na szczeblu szefów rządów od ponad dwóch lat.


Szczyt państw V4 odbywa się na zaproszenie premiera Węgier Petera Magyara, który przywitał po południu szefów rządów pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej na dziedzińcu Pałacu Królewskiego w Godollo. Premier Tusk na wspólnej konferencji po rozmowie szefów rządów podziękował Magyarowi za „przywrócenie nadziei, że Grupa Wyszehradzka i każde z naszych państw, w tym Węgry, mogą znowu nadawać ton wydarzeniom w Europie”.
Według Tuska, jeśli państwa V4 będą rozumieć, że to, co je łączy, jest silniejsze niż to, co je dzieli, „to Europa zacznie nas słuchać”. Wśród kwestii, które - zdaniem polskiego premiera - łączą państwa V4, wymienił sprawy dot. energii, migracji, rolnictwa, „nie mówiąc o geografii czy o wspólnej historii”.
- Wtedy, kiedy będziemy działali razem, będziemy także w stanie konfrontować nasze pomysły z największymi potęgami. Wiecie dlaczego? Bo V4 będzie też jedną z największych potęg. Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania sprzed lat, opartego na zaufaniu, wzajemnej lojalności i wyczuciu - zaznaczył premier.
Wszyscy liderzy Grupy Wyszehradzkiej opowiedzieli się za pogłębieniem współpracy - podkreślił premier Węgier Peter Magyar. - Nasza czwórka chce budować namacalne osiągnięcia – dodał. Wśród ważnych tematów wymienił plan budowy szybkiej kolei łączącej Warszawę, Pragę, Bratysławę i Budapeszt, na którą - jak wyraził nadzieję - uda się uzyskać środki unijne. - Europa Centralna jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się regionów Unii Europejskiej - zaznaczył.

Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział z kolei starania na rzecz ujednolicenia stanowisk w ramach grupy; wśród ważnych tematów wymienił m.in. ceny energii. Dodał, że liderzy grupy chcą regularnie spotykać się przed posiedzeniami Rady Europejskiej. Przedstawił też priorytety przewodnictwa Słowacji w V4, które rozpocznie się 1 lipca.
Są to m.in. wzmacnianie konkurencyjności państw V4, likwidacja regionalnych różnic, obniżenie cen energii i rozszerzenie UE. Wspomniał też o potrzebie walki z nielegalną imigracją. Poinformował, że jest propozycja spotkania z Irlandią w formacie „V4 plus”.
Premier Czech Andrej Babisz wskazał, że liderzy Grupy Wyszehradzkiej powinni zająć się problemem wysokich cen energii. Poinformował, że premierzy V4 rozmawiali o wojnie na Ukrainie, rozszerzeniu formatu współpracy wyszehradzkiej, migracji i szczycie NATO w Ankarze, który odbędzie się w lipcu.
Odpowiadając na pytanie dziennikarzy o przyczyny załamania się współpracy w ramach V4, Magyar stwierdził, że w przyjaźni polsko-węgierskiej pojawił się fundamentalny problem, a mianowicie to, że były premier Węgier Viktor Orban wybrał drogę, której Polska nie mogła obrać. - Mam tu na myśli relacje z Rosją – sprecyzował Magyar.
Magyar wyjaśnił też, że członkowie V4 nie planują przyjmować nowych stałych członków, ale zapraszać przedstawicieli państw do rozmów na konkretne tematy. Premier Fico dodał, że do rozmów na temat cen energii i migracji mogą zostać zaproszeni szefowie rządów Niemiec i Austrii.
Podczas zorganizowanej przed szczytem sesji parlamentarnej premier Magyar ogłosił, że głównym tematem spotkania z liderami V4 będzie sprawa wzmocnienia konkurencyjności regionu. Wymienił też cztery inne tematy, nad którymi chce pracować: zależność energetyczna regionu; rozwój korytarza transportowego Północ-Południe; zacieśnienie współpracy uniwersyteckiej w zakresie badań i innowacji i odbudowa zaufania w ramach Grupy.
Ostatni szczyt V4 z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 r. Wówczas w Pradze spotkali się Donald Tusk, Robert Fico oraz ówcześni premierzy Węgier i Czech, Viktor Orban i Petr Fiala.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kmz/ kj/




























































