Notowane na warszawskiej giełdzie banki uczestniczą łącznie w 106 tys. indywidualnych „frankowych” sporach. Z analizy Bankier.pl wynika, że dynamika rocznych przyrostów w 2023 r. lekko obniżyła się, ale głównie w instytucjach uczestniczących w największej liczbie spraw.


Sezon publikacji raportów okresowych zmierza ku końcowi. 7 marca swoje wyniki zaprezentował największy kredytodawca na polskim rynku – PKO Bank Polski. Przeanalizowaliśmy sprawozdania notowanych na GPW w Warszawie instytucji, aby podsumować rozwój sytuacji na „frankowym” polu konsumenckich sporów.
W ostatnim kwartale 2023 r. liczba pozwów wytoczonych przeciwko giełdowym bankom po raz pierwszy przekroczyła próg 100 tys. Nie uwzględniamy w tej liczbie Getin Noble Banku, który przestał publikować raporty w połowie 2022 r. Jest bardzo prawdopodobne, że z jego udziałem symboliczna granica została przekroczona w I kwartale zeszłego roku.
Pierwsza trójka bez zmian
Czołówka banków pod względem liczby pozwów wytoczonych przez kredytobiorców nie uległa zmianie od I kw. 2023 r. Wówczas doszło do przetasowania – na pozycję wicelidera wysunął się Bank Millennium, wyprzedzając mBank.
Pierwsza pozycja należy nadal do PKO Banku Polskiego, który uczestniczy w 30,4 tys. sporów. Bank Millennium raportuje 22,6 tys. spraw (łącznie z dorobkiem przejętym po Eurobanku), a mBank – 21,4 tys. pozwów.

Dynamika lekko w dół
Interesująco przedstawiają się trendy przyrostu liczby spraw w ujęciu rok do roku. Najnowsze wskaźniki w poszczególnych bankach są odległe od rekordów obserwowanych w 2020 r. Wówczas dominowały trzycyfrowe dynamiki – efekty największej dotąd fali pozwów napędzanych przez głośne rozstrzygnięcie TSUE z 2019 r.
Instytucje z dużym portfelem kredytów „frankowych” i mające długą historię sporów z kredytobiorcami odnotowały w 2023 r. niższe tempo napływu spraw niż rok wcześniej. Przykładem może być mBank czy Bank Millennium.
W odmiennej sytuacji są banki o skromnym zaangażowaniu we frankowe kredyty mieszkaniowe. Przyrosty w ujęciu procentowym są tutaj wyższe niż w poprzednich trzech latach. Jako przykład służyć może Bank Pekao czy BNP Paribas Bank.
Warto zauważyć, że nadal w każdej z notowanych na giełdzie instytucji tempo napływu pozwów „frankowych” jest dwucyfrowe.
Co słychać w bankach, które pożegnały się z rynkiem?
Przypomnijmy, że kredytodawcy obecni na warszawskim parkiecie mają w swoich portfelach większość, ale nie całość hipotek opartych na CHF. Instytucje funkcjonujące obecnie w okrojonej formie (Bank BPH) oraz nienotowane na lokalnej giełdzie (Deutsche Bank) również udzielały tego finansowania w takiej postaci. Dane o liczbie pozwów nie są w ich przypadku regularnie publikowane.
Raiffeisen Bank International w raporcie rocznym za 2023 r. wskazuje, że „liczba pozwów wciąż wzrasta”. Instytucja nie podała jednak liczby sporów, w których uczestniczy, ograniczając się do przytoczenia wartości przedmiotów sporu – 5,4 mld zł. Można oszacować, że odpowiada to ok. 15-20 tys. spraw. Bank podkreśla, że ma w portfelu łącznie ok. 26 tys. kredytów opartych na frankach o wartości 1,9 mld euro. Dodatkowo 10 tys. umów ma już status spłaconych.
Deutsche Bank nie opublikował jeszcze pełnego raportu rocznego za 2023 r. W dokumencie podsumowującym 2022 r. wskazano, że jest stroną w ok. 3 tys. pozwów złożonych przez kredytobiorców. Wartość przedmiotu sporu określona została na poziomie 384 mln euro.
Należący do General Electric Bank BPH również nie publikuje szczegółowych danych. W raporcie rocznym spółki-matki wskazano tylko na rosnącą liczbę pozwów i określono poziom odpisów dokonanych przez bank. Straty wynikające z pozwów wniesionych przez kredytobiorców (total losses for borrower litigation) na koniec 2023 r. wyniosły łącznie 2,6 mld dolarów.






























































