Politycy Partii Demokratycznej w Kongresie USA oskarżyli administrację prezydenta Donalda Trumpa o próbę nielegalnego przekierowania środków na pomoc wojskową dla państw europejskich z ustawy o pomocy dla Ukrainy na rzecz wsparcia państw Ameryki Łacińskiej.


Według „Washington Post” administracja Trumpa zignorowała protest opozycji.
W sprawie chodzi o 52 mln dolarów w pożyczkach na zakup amerykańskiego sprzętu (program Foreign Military Financing), które według Demokratów Departament Stanu miał przekierować z m.in. Ukrainy, Słowacji i Macedonii Płn. na rzecz Panamy, Peru, Ekwadoru i Kolumbii.
Wiceszefowie komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów i Senatu, Gregory Meeks i Jeanne Shaheen, zaprotestowali przeciwko temu zamiarowi w liście do resortu dyplomacji, argumentując, że administracja nie ma prawa przekierowywać środków, które wedle ustawy miały mieć związek z pomocą Ukrainie.
Jak napisał „Washington Post”, powołując się na trzech amerykańskich urzędników, administracja poinformowała jednak Kongres, że mimo zablokowania operacji przez Demokratów zamierza przenieść te środki. Oprócz państw europejskich chodzi o pieniądze pierwotnie przeznaczone dla Tunezji i Iraku w ramach osobnej ustawy.

Według kongresmenów przedstawiciele resortu nie potrafili podczas briefingów ani w pisemnych odpowiedziach wyjaśnić, w jaki sposób przekazanie pieniędzy państwom półkuli zachodniej miałoby być zgodne z ustawą.
Zamiast tego powoływali się na to, że zachodnia półkula objęta jest priorytetem według Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.
Departament Stanu potwierdził też - jak napisali autorzy listu - że Kolumbia, Ekwador, Panama i Peru nie udzieliły znaczącej pomocy w dziedzinie bezpieczeństwa Ukrainie ani europejskim sojusznikom dotkniętym wojną.
Departament Stanu w oświadczeniu dla „Washington Post” przekonywał, że przesunięcie środków z Bliskiego Wschodu i Europy na półkulę zachodnią jest zgodne ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego.
„Środki wykorzystane w naszym regionie posłużą do zwalczania narkoterroryzmu na naszej półkuli i pomogą nadal zabezpieczać Kanał Panamski” - przekazał resort, nie odnosząc się do zarzutów o naruszenie przepisów.
Gazeta zwraca uwagę, że decyzja wpisuje się w szersze działania administracji Trumpa zmierzające do ograniczenia wydatków i obecności wojskowej USA w Europie na rzecz zachodniej półkuli.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/































































