Z uwagi jednak na ograniczoną zdolność kredytową osób o niższych dochodach, a także działania banków polegającego na zawyżaniu marży w tej ofercie, niestety nie spełnił oczekiwań, co do znacznego zwiększenia dostępności kredytów dla młodych osób. Wypaczone założenia spowodowały, że dopłaty często uzyskiwały osoby, które i tak zakupiłyby nieruchomość, bo zgodnie z zasadami bankowymi zdolność kredytowa w ramach Rodziny na Swoim i kredytów komercyjnych były przecież takie same.
Zamiast tego rodzaju protez optymalnym ułatwieniem w zakupie pierwszego mieszkania dla młodych osób byłoby przywrócenie ulgi odsetkowej na pierwsze mieszkanie. Z uwagi na mizerię budżetową trudno na to co prawda dziś liczyć, ale Bankier.pl od lat konsekwentnie wskazuje, że różnego rodzaju dopłaty, udzielane według wydumanych zasad, nie zastąpią prostego wsparcia przy zakupie pierwszego w życiu własnego M jakim mogłaby być ulga podatkowa. Proponowane zmiany w RnS oznaczają tak naprawdę ucieczkę rządu od nietrafionego pomysłu wspierania mieszkalnictwa, który wręcz ośmieszył państwo, które na koszt podatnika zafundował dopłaty dla osób, które i tak stać byłoby na zakup mieszkania. Dodajmy na koszt wszystkich podatników.
Bogusław Półtorak,
Główny Ekonomista Bankier.pl
Zobacz też:
» Ranking lokat Bankier.pl - styczeń 2011
» Finanse po pięćdziesiątce
» Jak wybrać kredyt hipoteczny
» Ranking lokat Bankier.pl - styczeń 2011
» Finanse po pięćdziesiątce
» Jak wybrać kredyt hipoteczny
































































