Wrzesień przyniósł tylko kosmetyczną poprawę koniunktury w polskim przetwórstwie przemysłowym – wynika z danych IHS Markit. Podobnie jak przed miesiącem wskaźnik PMI okazał się wyraźnie niższy od oczekiwań ekonomistów.


We wrześniu wskaźnik PMI dla polskiego sektora wytwórczego wzrósł do 50,8 pkt wobec 50,6 pkt odnotowanych w sierpniu – poinformowała firma badawcza IHS Markit. Ekonomiści oczekiwali wyniku na poziomie 52,4 pkt. Zatem podobnie jak przed miesiącem możemy mówić o sporym rozczarowaniu.
Wrześniowy rezultat sygnalizuje tylko minimalne przyspieszenie tempa wzrostu aktywności ekonomicznej w polskim sektorze wytwórczym po tym, jak we wrześniu doszło do jej nieoczekiwanego wyhamowania.
Mimo wszystko, że to już trzeci rzędu odczyt powyżej 50 punktów. Wiosną doszło bowiem do najgłębszego w historii tych danych spadku koniunktury w przemyśle – w marcu polski PMI osiągnął rekordowo niski odczyt na poziomie zaledwie 31,9 pkt.

Wskaźnik PMI kalkulowany jest na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród menedżerów firm przemysłowych. Proszeni są o porównanie z poprzednim miesiącem wielkości nowych zamówień (30 proc.), produkcji (25 proc.), zatrudnienia (20 proc.), prędkości dostaw (15 proc.) oraz zapasów (10 proc.). Wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują spadek aktywności ekonomicznej w badanym sektorze, zaś odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.
- Ożywienie we wrześniu jak i w sierpniu było jednak znacznie słabsze niż w lipcu, kiedy Wskaźnik PMI odnotował najwyższą wartość od dwóch lat – czytamy w najnowszym raporcie IHS Markit. Lekko pozytywnie przemawia za to struktura wrześniowego odczytu. Niewielką poprawę odnotowały subindeksy nowych zamówień, a poziom zatrudnienia podniósł się po raz pierwszy od czerwca 2019 roku.
Niestety, wciąż silna pozostała presja inflacyjna, co zdaniem autorów raportu częściowo odzwierciedla osłabienie złotego. Presja kosztowa sprawiła, że ceny wyrobów gotowych wzrosły po raz pierwszy od sześciu miesięcy.
- Wyniki wrześniowych badań były zarówno pozytywne jak i negatywne. jednej strony zatrudnienie wzrosło po raz pierwszy od czerwca 2019, a polskie firmy z sektora wytwórczego miały więcej optymizmu odnośnie wzrostu produkcji w nadchodzących 12 miesiącach – tak wyniki wrześniowego badania skomentował Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.
- Z drugiej strony dwa najważniejsze subindeksy składające się na PMI (produkcja i nowe zamówienia) wykazały spowolnienie tempa wzrostu, sugerując, iż lipcowe ożywienie gospodarki już zwalnia – dodał Balchin.
KK






























































