REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski przemysł w kwietniu zamarł. PMI rekordowo niski

2020-05-04 09:05
publikacja
2020-05-04 09:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Kwiecień 2020 r. przejdzie do historii jako miesiąc niespotykanego w najnowszej historii załamania polskiego przemysłu. Wartość indeksu PMI okazała się gorsza od i tak niskich oczekiwań ekonomistów.

fot. Robert Wozniak / / FORUM

W kwietniu wskaźnik PMI dla polskiego sektora wytwórczego spadł do zaledwie 31,9 pkt. wobec 42,4 pkt. odnotowanych w marcu i 48,2 pkt. odnotowanych w lutym – poinformowała firma badawcza IHS Markit. Ekonomiści oczekiwali wyniku na poziomie 34,6 pkt.

Kwietniowy odczyt jest najniższy w historii badania sięgającej czerwca 1998 r. Rezultat ten oznacza przyspieszenie tempa, w jakim malała aktywność ekonomiczna w polskim przemyśle. Poprzedni rekord odnotowany został w grudniu 2008 r. (38,3 pkt.).

Największa w historii badania była także miesięczna zmiana wartości indeksu (-10,5 pkt.), które było niemal dwukrotnie silniejsze od odnotowanego w marcu (-5,8 pkt.).

Wskaźnik PMI kalkulowany jest na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród menedżerów odpowiedzialnych za logistykę w firmach przemysłowych. Malejące wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują szybszy spadek aktywności ekonomicznej w badanym sektorze. Dopiero odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.

Wakacje na giełdzie

Przemysł tnie ceny

W kwietniowych danych najniższą w historii wartość przyjął nie tylko główny indeks, ale i wskaźniki produkcji, nowych zamówień, eksportu, zakupów, zaległości produkcyjnych, czasu dostaw oraz przyszłej produkcji. Najgorsze w historii badań były także oczekiwania wobec 12 miesięcy.

- Przedsiębiorcy uzasadniali swój pesymizm obawą przed długofalowymi skutkami gospodarczymi obostrzeń społecznych obowiązujących w Polsce i za granicą. Aby pobudzić popyt polscy producenci obniżyli znacznie swoje stawki. Ceny wyrobów gotowych spadły w najszybszym tempie od pięciu i pół roku – czytamy w komunikacie.

Ze względu na konstrukcję wskaźnika, opóźnienia w dostawach podbijały jego wartość – w „normalnych” czasach opóźnienia te są dowodem dobrej koniunktury, obecnie jednak wynikają z paraliżu gospodarczego.

- Tak jak w marcu odczyt polskiego indeksu PMI podniosły rekordowe opóźnienia w dostawach – wskaźnik dla tej zmiennej jest indeksem odwróconym, gdyż pogorszenie wydajności zaopatrzeniowców zazwyczaj wiąże się ze wzrostem popytu. Dlatego rekordowo niski wynik przekształca się w rekordowo wysoki odczyt, który stanowi 15% wagi głównego indeksu – tłumaczy IHS Markit.         

Dane do najnowszego raportu zebrano w dniach 7-24 kwietnia 2020 roku na próbie menedżerów odpowiedzialnych za logistykę w ok. 200 przedsiębiorstwach produkcyjnych.

- Gwałtowny spadek produkcji oraz osłabienie popytu wywołane obostrzeniami społecznymi wprowadzonymi w Europie i na całym świecie w celu zwalczania pandemii koronawirusa, spowodowały zapaść w polskim sektorze wytwórczym. Ponadto, biorąc pod uwagę wcześniej opublikowane dane flash, polski Wskaźnik PMI (31,9 pkt.) zarejestrował w kwietniu niższą wartość niż wskaźnik dla strefy euro (33,6 pkt.) oraz wskaźnik dla Wielkiej Brytanii (32,9 pkt) - skomentował Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.

Dane z Polski wpisują się w szerszy trend załamania ekonomicznego w Europie będącego następstwem rządowych zakazów prowadzenia działalności gospodarczej. Również na Zachodzie odczyty indeksów PMI były fatalne, podobnie było z dynamiką PKB w państwach, które zdążyły podać już te dane: Francja (-5,8 proc.), Hiszpania (-5,2 proc.) czy Włochy (-4,7 proc.).

Na raport o dynamice polskiego PKB w pierwszym kwartale poczekać musimy do piątku, 15 maja. Tego samego dnia pojawią się także finalne dane dotyczące inflacji, w przypadku której wstępny odczyt pokazał istotny spadek. Więcej szczegółowych raportów o kondycji polskiej gospodarki w kwietniu zacznie napływać po 20 maja.

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Modivo upłynnia zapasy. Off-price przegoni CCC
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
bha
Oparty od lat dzięki sumiennej ,wydajnej fachowej pracy niegodnie opłacanej ,wyzyskiwanej jak najtaniej się tylko da sile roboczej , to i teraz w zastoju,marazmie ,rosnącym bezrobociu ,cięciu płac ,etatów ,rosnącej niewypłacalności,niepewności coraz bardziej spada w dół sceptycyzmu Ogółu.
nostsherlock
W TVP będą mówić co innego... :D
gucio_222
Dobiją nas mordercze koperty PISo zakonu a nie PMI. Tylko prof. Grodzki jako pierwszy specjalista od kopert obroni nasz kraj przed tym PISowskim ludobójstwem. Czekam z utęsknieniem na kolejne orędzie naszego odważnego profesora, który dowali rządzącym.
Precz z PISo zakonem
marianpazdzioch
Precz z wydawaniam pieniędzy podatnika na tak durne trole.
sammler
> Ponadto, biorąc pod uwagę wcześniej opublikowane dane flash, polski Wskaźnik PMI (31,9 pkt.) zarejestrował w kwietniu niższą wartość niż wskaźnik dla strefy euro (33,6 pkt.) oraz wskaźnik dla Wielkiej Brytanii (32,9 pkt) - skomentował Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.

Po czymś takim chyba najbardziej zatwardziali
> Ponadto, biorąc pod uwagę wcześniej opublikowane dane flash, polski Wskaźnik PMI (31,9 pkt.) zarejestrował w kwietniu niższą wartość niż wskaźnik dla strefy euro (33,6 pkt.) oraz wskaźnik dla Wielkiej Brytanii (32,9 pkt) - skomentował Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.

Po czymś takim chyba najbardziej zatwardziali PiS-owcy nie powinni mieć wątpliwości, jak bardzo nieproporcjonalna była reakcja polskiego rządu z ministrem tzw. "zdrowia" na czele. Choć w sumie oni pewnie liczb zestawiać nie potrafią, a co dopiero wyciągać wnioski z takich zestawień.
tomkooo
do nich dotrzec moze jedynie glod, smrod i ubostwo - jak do wiekszosci spoleczenstwa.
ja juz stracilem nadzieje na jakakolwiek zmiane, jedyna szansa to emigracja.
2 pijakow z pod sklepu zawsze przeglosuje 1 profesora.
od kiedy rzadzacy przekupuja ludzi (wiecej jest glupich i biednych) kasa innych ludzi (mniejszosc bogatych
do nich dotrzec moze jedynie glod, smrod i ubostwo - jak do wiekszosci spoleczenstwa.
ja juz stracilem nadzieje na jakakolwiek zmiane, jedyna szansa to emigracja.
2 pijakow z pod sklepu zawsze przeglosuje 1 profesora.
od kiedy rzadzacy przekupuja ludzi (wiecej jest glupich i biednych) kasa innych ludzi (mniejszosc bogatych i myslacych) jest juz pozamiatane.
and00 odpowiada tomkooo
Dużo ci ubyło od spadku PMI?
Bo spadał od dawna, a przemysł rósł
Nie twierdzę że jest dobrze, ale ten cały PMI to nie przemysł, tylko wkaźnik nastrojów kierownictwa, a to daleko nie to samo
bartoszw1973 odpowiada tomkooo
Demokracja w biednym kraju zawsze prowadzi do -izmu: komunizmu, nazizmu a w najlepszym przypadku do populizmu. Tylko monarchia, zresztą na gruzach której powstał komunizm i nazizm, może nas ochronić przed idiokracją.
tomkooo odpowiada bartoszw1973
nie weim czy monarcha. chiny sobie super radza, nie ma unich efektu 4 najblizszych lat, oni moga planowac dlugofalowo (nie mowie, ze chcialbym tam mieszkac, ale jako mocarstwo to osiagneli niesamowicie duzo w ciagu 50 lat).
demokracja po prostu sie nie sprawdza, media steruja glupkami i pozamiatane.
sa oczywiscie wyjatki np.
nie weim czy monarcha. chiny sobie super radza, nie ma unich efektu 4 najblizszych lat, oni moga planowac dlugofalowo (nie mowie, ze chcialbym tam mieszkac, ale jako mocarstwo to osiagneli niesamowicie duzo w ciagu 50 lat).
demokracja po prostu sie nie sprawdza, media steruja glupkami i pozamiatane.
sa oczywiscie wyjatki np. austria, singapur, australia, niemcy. ale gdzie nam do tego skoro tu ludzie nie wiedza jak dziala zus, skad pieniadze sie biora w budzecie, ile kosztow jets po stronie pracodawcy.
marianpazdzioch odpowiada tomkooo
To nie jest problem demokracji, bo są mądre demokratyczne kraje, jak choćby Szwajcaria, tylko systemu i ludzi.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki