Polacy zaczynają myśleć o emeryturze. Coraz więcej IKE

analityk Bankier.pl
W pierwszym półroczu 2012 roku Polacy założyli 41,5 tys. Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) – wynika z najnowszych danych Komisji Nadzoru Finansowego. Dla obecnych trzydziestolatków samodzielne odkładanie na emeryturę to konieczność.

OPIS
Źródło: thetaXstock

Indywidualne Konto Emerytalne to trzeci, nieobowiązkowy filar systemu emerytalnego. Na dwa pierwsze składają się wpłaty dokonywane do ZUS-u i OFE. Podstawową zaletą III filaru i zarazem zachętą do oszczędzania jest zwolnienie osiągniętego zysku z podatku Belki. Ale tylko pod warunkiem, że pieniądze zostaną wypłacone dopiero po przejściu na emeryturę.

Depozyty bankowe» Gwarantowany czy nie? Sprawdzamy depozyty
Zamieszanie wokół reformy OFE skłoniło Polaków do oszczędzania na własną rękę. Przez sześć miesięcy 2012 roku założyliśmy ponad 41,5 tys. IKE, z czego po raz pierwszy konto otworzyło ponad 37 tys. Polaków. Reszta to transfery z innych programów emerytalnych. W analogicznym okresie ubiegłego roku otworzono 36 tys. IKE, z czego 31 tys. po raz pierwszy.

Na koniec półrocza konta emerytalne miało blisko 823 tys. osób, ale tylko 216 tys. rachunków zasilono nowymi środkami w pierwszym półroczu 2012 r.

Najchętniej otwieramy IKE w bankach


Najwięcej IKE prowadzą dziś zakłady ubezpieczeń oraz towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Na trzecim miejscu są banki, które oferują IKE w postaci kont oszczędnościowych, dalsze miejsca zajmują domy maklerskie i towarzystwa emerytalne.

Jeśli przyjrzeć się dynamice, to właśnie banki otwierały najwięcej IKE w pierwszych sześciu miesiącach br. Z ogólnej puli nowo otwartych kont aż 17 tys. to konta zakładane w bankach. W pierwszym półroczu na takie konto wpłynęło średnio 4,2 tys. zł. Więcej wpłacali tylko klienci domów maklerskich, ale te podmioty otworzyły zaledwie 1,7 tys. nowych rachunków. Maksymalny roczny limit wpłat na IKE w 2012 roku to 10 578 zł.

IKZE bez rewolucji


Ranking lokat Bankier.pl» Ranking lokat Bankier.pl
Od tego roku na rynku pojawiła się jeszcze jedna możliwość oszczędzania z myślą o emeryturze - Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. IKZE w swoich założeniach są podobne do IKE, różnią się głównie kwestiami opodatkowania. W IKZE zastosowano preferencję podatkową polegającą na odliczaniu wpłat na to konto od podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym. Jednak po zakończeniu okresu oszczędzania opodatkowaniu będzie podlegała wypłata z konta.

W pierwszym półroczu Polscy założyli aż 301 tysięcy IKZE, ale tylko na 12 tys. kont zanotowano wpłaty. Niecałe 300 osób zdecydowało się przenieść swoje oszczędności z IKE na IKZE. Najwięcej kont zabezpieczenia emerytalnego założono w firmach ubezpieczeniowych.

Czas pomyśleć o emeryturze


Wpłaty dokonywane na indywidualne konta emerytalne to nadal kropla w morzu potencjalnych potrzeb. Dobra wiadomość jest jednak taka, że liczba nowych kont znów rośnie. W latach 2008-2010 Polacy zlikwidowali blisko 123 tys. rachunków prowadzonych w ramach IKE.

Coraz więcej osób ma jednak świadomość, że świadczenia z ZUS-u nie wystarczą, by godnie żyć na emeryturze. Według różnych wyliczeń za 30 lat emerytura z ZUS-u będzie wynosiła jedynie 30-40 proc. ostatniej pensji. To nie tylko efekt kolejnych zmian w systemach emerytalnych, ale także negatywne skutki niżu demograficznego. Dziś na jednego emeryta pracują cztery osoby. Szacuje się, że już za 20 lat będą tylko dwie.

Dodatkowym negatywnym czynnikiem jest coraz większy odsetek pozaetatowych form zatrudnienia (tzw. umowy śmieciowe), z których odprowadzane są jedynie minimalne składki. Obecnych trzydziestolatków, którzy nie pomyślą o odkładaniu nawet niewielkich kwot na przyszłość, zamiast emerytury pod palmami może czekać wegetacja.

Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl
w.boczon@bankier.pl

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~bożena89

A co powiecie o IKE ? Mma 16 latka w domu, pracującego i w sumie powaznie sie zastanawiam nad tym czy nie zdecydować sie na przystąpienie do takiego funduszu.

! Odpowiedz
0 0 ~Caesar

Myślę podobnie jak George... Dodatkowo, po drodze może nastąpić hiperinflacja plus wymieranie giełdy. Kolejni ministrowie i premierzy na pewno się postarają... W zasadzie największe szanse daje emigracja. W pokoleniu po 1980 jest to trend dominujący...
A przy braku realnej siły produkcyjno-usługowej większość zabezpieczeń materialnych nie zadziała, może (?!) samowystarczalne gospodarstwo rolne (ale przylezą darmozjady w mundurkach i z nakazami i zabiorą ziemniaki i świniaki...)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Marek

Zgadzam się, że nie ma pewnych funduszy i wszystko może się wysypać w perspektywie kilkudziesięciu lat ale nie podejmowanie żadnych działań w kierunku zabezpieczenia starości też nie ma sensu. Jak ktoś ma duże dochody to może inwestować np. w nieruchomości czy ziemię ale jak ma się średnią krajową to można jedynie regularnie odkładać niewielką kwotę. Oczywiście instytucje finansowe zarabiają najwięcej ale dla przeciętnego człowieka nie ma moim zdaniem innej opcji.
U nas w firmie działa od jakiegoś czasu pracowniczy program emerytalny. jest to jakaś alternatywa oczywiście pod warunkiem, że pracodawca będzie miał z tego wymierne korzyści. Na razie jak czytałem ( http://radapracownikow.pl/ISTOTA-DZIALANIA-PRACOWNICZEGO-PROGRAMU-EMERYTALNEGO,104,baza-wiedzy.html) jest to bardzo korzystna forma dla pracowników. Nasz pracodawca wprowadził ten program na zasadzie takiego bonusu, który oczywiście wiąże z firmą.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~eeee

Taaak, właśnie zaczynam myśleć o tym, że najlepszym zabezpieczeniem będzie wynieść się z tego bantustanu, nigdy tego nie planowałam, ale dożywocie do 67 mi jakoś nie bardzo się widzi, zresztą to matrix, niewykonalna teoria wymyślona przez odurzonych wizjonerów, a nie ludzi racjonalnie myślących... Lepiej być w takiej Szwecji robolem niż tu intelektualistą, bo albo jest się uczicwym frajerm, albo świnią. Nie chcę być ani jednym, ani drugim. Chory, nieszczęśliwy kraj, bez żadnej perspektywy zmiany na lepsze... a właściwie, po porstu, na normalne. Daliśmy się omamić, otępić, skretynieliśmy do spodu i dalej pozwalamy personom przyspawanym do naszej kasy, kasy podatników, robić z nas niewolników, znoszących np. setki tysięcy niepotrzebnych urzędasów i innych kast, od nauczycieli (też potworny przerost etatów) przez emerytów mundurowych, biskupów i inne uprzywilejowane, grupy. Zmiany w Polsce na lepsze to jak kwadratura koła, niestety :( I za to ginęli tacy Wielcy jak np. Rotmistrz Witold Pilecki?! Za to, żeby analfabeci polityczni, lenie i tchórze niszczyli ten kraj? Cała polska "klasa polityczna" to dno.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~George

Ale jaka jest pewność, że - jak to było w przypadku OFE - gdy pojawią się tzw. potrzeby budżetowe rządząca w Polsce mafia nie położy ręki i na funduszach zgromadzonych w ramach IKE czy IKZE? Wystarczy, że podniosą wiek emerytalny do 100 lat i specjalną ustawą wyżej opodatkują, np podatkiem wynoszącym 80%, wcześniejsze wypłaty z IKE czy IKZE. Otóż takiej pewności nie ma. Ba! Jest pewność, że wobec długu publicznego wynoszącego już ponad 1 bln zł, tego oficjalnego, bo ponoć po zsumowaniu długoterminowych zobowiązań państwa i kwot zamiecionych pod dywan jest tego circa 4 bln, trzeba będzie sięgnąć po pieniądze emerytów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~jan 1935

Odkładałem kiedyś na dobry start dla syna ,gdy osiągnie pełnoletność ale po 18 latach odkładania wystarczyło na rower a miało być mieszkanie .

! Odpowiedz
0 0 ~trzeźwiej autorze

I ani słowa, że to głównie emeryci zakładają te konta?.........................

! Odpowiedz
0 0 ~blue17

myślę o emeryturze i dlatego pracuję na umowę o pracę i płacę ZUS. Jak bym nie myślał o emeryturze to bym pracował na umowe zlecenie nie płacił bym ZUs i miałbym więcej kasy dla siebie

! Odpowiedz
0 0 ~mlody

Dnia 2012-09-04 o godz. 14:27 ~blue17 napisał(a):
> myślę o emeryturze i dlatego pracuję na umowę o pracę i
> płacę ZUS. Jak bym nie myślał o emeryturze to bym pracował
> na umowe zlecenie nie płacił bym ZUs i miałbym więcej kasy
> dla siebie

jestem młody i pewnie większość z was stwierdzi że się mało pewnie przez to na tym znam, ale ZUS padnie i to z hukiem.... ZUS wydaje te pieniądze które przychodzą ze składek na bierząco na dzisiejsze emerytury zamiast inwestować.

artykuł ze września 2011

"Najnowsze dane o zadłużeniu państwa i ZUS opublikowane przez Dziennik Gazetę Prawną budzą trwogę. Blisko 800 mld zł, jakie figurują na liczniku długu publicznego, zawieszonym przez Leszka Balcerowicza w Warszawie, to drobiazg. Zwłaszcza w porównaniu z ponad 2 bln zł na koncie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Skrajni pesymiści wśród ekonomistów wieszczą, że dla dzisiejszych 20 – 30 – latków w przyszłości zabraknie pieniędzy na emerytury. Tym bardziej, że dług państwa wobec obywateli ciągle rośnie. Z wyliczeń DGP wynika, że państwo zadłużyło każdego ze swoich obywateli na ok. 80 tys. zł, z czego 57 tys. zł to dług Zakładu Ubezpieczeń Społecznych."

Pozdrawiam.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~klocunia

jakos nie wierze w te cuda, IKE czy IKZE, kiepskie to i tyle, lepiej samemu ciulac zlotowki

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne