W rządzie powstanie nowy superresort: Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego. Pokieruje nim Mariusz Kamiński, który jako minister byłby samodzielnym przełożonym szefów specsłużb.
[Aktualizacja - godz. 12:10] Rzecznik rządu na konferencji prasowej zdementował informacje o powstaniu Ministerstwa Bezpieczeństwa.
"Nowy resort ma skonsolidować polskie służby specjalne, cywilne i wojskowe" - zaznacza "Nasz Dziennik".
Przyszły szef Ministerstwa Bezpieczeństwa uzyska znacznie szersze kompetencje niż obecnie. "Jako minister w kancelarii premier Beaty Szydło posiada jedynie zapisane w ustawach kompetencje premiera dotyczące służb specjalnych. Na czele oddzielnego resortu byłby zaś przełożonym szefów służb specjalnych".
W Polsce jest ich pięć. Trzy cywilne: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu i Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz dwie wojskowe: Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego.

"Zdaniem PiS służby muszą czuć istnienie silnego politycznego nadzoru" - wskazuje dziennik. "Ale i on nie wystarczy bez odpowiednio rozbudowanej, trwałej struktury administracyjnej, pozwalającej zachować ciągłość kontroli i koordynacji, gdy stojący na czele resortu będą się zmieniać" - dodaje.
Do zmian miałoby dojść najwcześniej w sierpniu. Wiąże się to z organizacją szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży w lipcu. Reorganizacja, która miałaby miejsce wcześniej, mogłaby pociągnąć za sobą czasowe obniżenie sprawności służb" - podsumowuje gazeta. (PAP)
mars/





























































