

Dalsze pogłębienie ostatnich minimów na WIG20 i pozostałych głównych indeksach to obraz wtorkowej sesji na GPW. Kontynuacja marszu na północ rentowności amerykańskich obligacji wysysa kapitał z rynków akcji. Na niekorzyść polskich indeksów działa też słabość złotego i niepewność co do decyzji RPP.
Początek października na giełdach akcji wpisuje się w to, co widzieliśmy w sierpniu i we wrześniu oraz to, co w tym samym czasie obserwowaliśmy rok temu na parkietach. W 2022 r. mieliśmy jednak do czynienia, jak się okazało z kulminacją bessy, a teraz zbliżamy się do miejsca, kiedy trzeba będzie ogłosić jej początek, przynajmniej w technicznym wymiarze.
We wtorek WIG20 zameldował się o blisko 16 proc. niżej od lipcowego szczytu, a 20-procentowa obsuwa to umowny próg tzw. technicznej bessy. Już kilka dni temu przekroczył go WIG20 notowany w dolarach. Handel we wtorek był pod presją przede wszystkim zewnętrznego sentymentu, który dodatkowo komplikowała niepewność co do decyzji RPP oraz słabość złotego.
WIG20 stracił 0,48 proc., WIG był niżej o 0,64 proc. Z kolei mWIG40 oddał 1,23 proc., a sWIG80 0,79 proc. Obroty przekroczyły 972 mln zł, z czego 805 mln dotyczyło WIG20.

Uwagę rynku zwracały dane JOLTS o nowych miejscach pracy w USA, które wypadły powyżej oczekiwań. Wzmaga to obawy, że Fed będzie dalej zacieśniał politykę pieniężną, bo amerykańska gospodarka, w tym przede wszystkim rynek pracy, nadal jest mocna. W tym tygodniu czeka nas szereg raportów z amerykańskiego rynku pracy, w tym piątkowe dane NFP za wrzesień. Kurs EUR/USD cały czas znajduje się poniżej poziomu 1,05, a polski złoty tracił względem euro oraz dolara.
„Czynnikiem »wysysającym« kapitał z rynków akcji są stale rosnące rentowności długoterminowych obligacji skarbowych. Rentowności 10-latek amerykańskich po uchwaleniu w trakcie weekendu prowizorium budżetowego w USA, oddalającego widmo zawieszenia finansowania rządu i agend federalnych, wczoraj z powrotem rozpoczęły marsz „na północ”, poprawiając 16-letni rekord przy 4,71%. – napisali w komentarzu analitycy z BM Alior Banku.
"Głównym czynnikiem makro, który mógłby poprawić nastroje na globalnych giełdach, wydaje się być ewentualne przedłużenie zasięgu krótkoterminowej korekty cen ropy, z którą skorelowane były wzrosty rentowności obligacji. Początek dnia przebiega nawet obiecująco pod tym względem, bo cena ropy crude traci 4. dzień z rzędu i kosztuje w USD najniżej od 3 tygodni" - dodali.
We wtorek rentowność 10-latek skoczyła w ciągu dnia nawet do 4,75%. Co oznacza, że premia za ryzyko inwestowania w akcje jest liczona w dziesiątych procent względem bieżących i pewnych stóp zwrotu z obligacji. Jak zauważali analitycy z JP Morgan, taki rajd rentowności zazwyczaj kończył się znaczącymi wydarzeniami na rynku, których poszukali analitycy z Bossy.
Rentowność obligacji w USA sięga 15-letniego rekordu, a JP Morgan ogłasza, że takie rajdy prowadzą do "incydentów".
— blogi.bossa.pl (@BlogiBossaPL) October 3, 2023
Szybki research pozwolił nam odnaleźć owe incydenty na krzywej rentowności👇
Ale że już teraz jakiś łabędź...?! pic.twitter.com/8mspz5NghB
Rzut oka na poszczególne indeksy z GPW pokazuje pogłębienie historycznych minimów kursu Pepco, który (-7,61 proc.) po wyprzedaży z ubiegłego tygodnia dalej szybko osuwa się w dół. Tym razem na rynku nie pokazały się nowe informacje, ale trend spadkowy jest silny, a z pozycji mogą wyskakiwać ci, którzy starali się łapać noże kilka dni temu. Od początku roku kurs spadł już o 52,1 proc. i zdecydowanie najgorszy w całym WIG20.
Także kurs PGE dalej kieruje się na południe, tym razem tracąc 5,61 proc., po tym jak na rynku pojawiła się informacja o podwyżkach i premiach dla pracowników w spółkach zależnych. Słaba była jednak cała duża energetyka łącznie z Tauronem (-4,92 proc.) czy Eneą (-2,91 proc.) z mWIG40, co jest przede wszystkim związane z niepewnością co do horyzontu realizacji wydzielenia aktywów węglowych do NABE. PGE ostatnio informowało, że budżet na 2024 r. programuje tak, jak by wydzielenie miało nie nastąpić.
Słabości uległo także Allegro (-3,41 proc.), a pod kreską było jeszcze 4 z 5 banków z WIG20, z mBankiem (-1,79 proc.) jako liderem przeceny tej branży w portfelu.
Nowe historyczne dno zaliczył kurs Cyfrowego Polsatu (-1,97 proc.). W ofercie przed debiutem w 2008 r. akcje sprzedawano po 12,50 zł za sztukę. Wcześniej, najniżej w historii, kurs był w lipcu 2008 r., gdy zszedł do 11,45 zł. We wtorek po ponad 15 latach płacono za akcję spółki 11,405 zł, co przekłada się na kapitalizację rzędu ok. 7,2 mld zł. Tym samym to druga najgorsza spółka z WIG20 w tym roku, której kurs spadł już o 34,6 proc.
Świąteczne nagrody dla pracowników Orlenu (0,17 proc.) wypłacone na początku jesieni nie wystraszyły jego akcjonariuszy. Mniej niż 1 procent wzrosły także akcje PKO, Orange, PZU i Asseco. Wyraźnie odbicie po ostatnich dniach słabości zanotował kurs CD Projektu (6,87 proc.), który już 5 października podsumuje premierę dodatku „Widmo Wolności”.
W niższych segmentach rynku Develia spadła o 3,09 proc. ale spółka w poniedziałek zyskała ponad 10 proc. po opublikowaniu dobrych wyników za II kw.
Z kolei liderem przeceny była spółka Text (-5,29 proc., wcześniej LiveChat), która szacuje, iż na koniec września 2023 r. wartość miesięcznych powtarzalnych przychodów (MRR) grupy ze wszystkich produktów wyniosła 6,47 mln USD i nie rosła względem poprzedniego kwartału.
Gwiazdą sesji był kurs CFI Holdings (40 proc.), spółki, która pokazała dzień wcześniej wyniki za I półrocze, w którym ponad 22 mln straty rok wcześniej zamieniał na ponad 28 mln zysku.
Michał Kubicki




























































