REKLAMA

Trump zawzięcie broni AI, bo jego rodzina zainwestowała. "Ostrzeżenie dla zdrajców"

2026-09-15 19:23, akt.2026-09-15 19:59
publikacja
2026-09-15 19:23
aktualizacja
2026-09-15 19:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump nie chce ograniczania rozwoju sztucznej inteligencji, bo jego rodzina zainwestowała w ten sektor - stwierdził we wtorek były doradca ekonomiczny administracji Baracka Obamy prof. Robert Reich. Noblista Paul Krugman dodaje, że Trump broni AI, bo jego polityka nie przyniosła żadnych innych sukcesów gospodarczych.

Trump zawzięcie broni AI, bo jego rodzina zainwestowała. "Ostrzeżenie dla zdrajców"
Trump zawzięcie broni AI, bo jego rodzina zainwestowała. "Ostrzeżenie dla zdrajców"
fot. Kylie Cooper / / FORUM

Reich, minister pracy w administracji prezydenta Billa Clintona, podkreśla, że gwałtowna i granicząca z „atakiem furii” obrona rozwoju AI, z jaką wystąpił Trump, powinna tym bardziej dziwić przed wyborami środka kadencji, bowiem sondaże wskazują na rosnącą niechęć wyborców do sztucznej inteligencji, również wśród Republikanów.

W poniedziałek Trump zareagował serią wpisów na swym portalu Truth Social na apele szefów firm tego sektora, którzy domagają się kontrolowanego spowolnienia rozwoju AI i poddania jej rządowym regulacjom. „Jedyną kontrolą lub »barierami ochronnymi«, których potrzebuje AI, jest SILNY I INTELIGENTNY (o wysokim IQ!) PREZYDENT, a USA mają tego pod dostatkiem!” - napisał.

Ocenił, że istnieje „chory spisek” przeciwko rozwojowi technologii i budowie centrów danych i dodał, że jego wpis to ostrzeżenie dla „konspiracjonistów, zdrajców i autorów przecieków”.

Ukryty interes rodziny prezydenta? Zobacz, kto naprawdę zarabia na inwestycjach w AI

Scammingout

„Dlaczego Trump jest tak przeciwny regulowaniu AI? (...) Nie może chodzić o Chiny (...). Nawet Chiny rozważają wdrożenie zabezpieczeń wobec ich (sektora) AI” - zwraca uwagę Reich.

Wyjaśnia, że dzieje się tak, ponieważ Trump i jego rodzina mają finansowe udziały w tym rynku. Donald Trump junior i jego brat Eric zainwestowali duże środki w firmę American Data Centers, zajmującą się rozwojem mocy obliczeniowych i infrastruktury dla AI.

Nie bez znaczenia jest to, że przed inwestycjami synów Trump zapowiedział przeznaczenie 40 mld dol. na wsparcie budowy centrów danych w USA, kolejne 500 mld dol. inwestycji w infrastrukturę AI i wydał rozporządzenie wykonawcze wycofujące przepisy wdrożone przez administrację prezydenta Joe Bidena, która miała bardziej ostrożne podejście do sztucznej inteligencji - wylicza Reich.

Dodaje, że 1789 Capital, firma Donalda juniora, zaliczyła od tego czasu skokowy rozwój środków, jakimi zarządza - od kilkuset milionów dolarów do ponad 3 miliardów.

Czy nowy Kongres zdoła ukrócić interesy wokół centrów danych?

Jednym z pierwszych zadań Kongresu w styczniu, w nowym składzie, powinno być ustanowienie regulacji sektora AI, „przy założeniu, że Trump nie będzie już kontrolował tego, co robi Kongres, i że w styczniu nie będzie za późno” - konkluduje prof. Reich.

Krugman, laureat ekonomicznego Nobla, podziela jego opinię, ale dodaje też, że „należy zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo Trump potrzebuje boomu w sektorze AI”.

Noblista od roku ostrzega, że to właśnie ten boom maskuje fatalne gospodarcze skutki polityki prezydenta i był powodem, dla którego mimo wojny handlowej nie doszło do tąpnięcia na giełdach.

Trump broni zatem sektora sztucznej inteligencji jak może, ponieważ to entuzjazm, jaki budzą na rynkach firmy AI, generował ogromne inwestycje i wspierał wysokie notowania akcji na giełdach. Minister finansów Scott Bessent twierdzi wręcz, że AI „rozwiąże wszystkie problemy” włącznie z tworzeniem miejsc pracy, zlikwidowaniem inflacji, ograniczeniem drożyzny i deficytu budżetowego - zauważa noblista.

Gwałtowny opór przed dalszym, niekontrolowanym rozwojem AI „odbiera trumpistom jedyne, co wydawało się działać na ich korzyść” - podsumowuje Krugman.

Szef Izby Reprezentantów: Nie potrzebujemy moratorium na AI, firmy same mogą się nadzorować

Przewodniczący amerykańskiej Izby Reprezentantów Mike Johnson odrzucił we wtorek apele firm AI o wprowadzenie regulacji spowalniających rozwój technologii, twierdząc, że firmy mogą same wprowadzić własne regulacje. Zwrócił też uwagę na zagrożenie konkurencją ze strony Chin.

Johnson odniósł się na konferencji prasowej do apeli o zwołanie nadzwyczajnej sesji Kongresu poświęconej AI i wprowadzeniu ustaw regulujących rozwój sztucznej inteligencji.

- One (firmy AI) mogą same się regulować. Nie potrzebują państwa, by im powiedziało, żeby zwolnić. Jeśli one chcą zwolnić, powinny to zrobić - powiedział. Dodał jednak - odpowiadając m.in. na wezwania Demokraty Berniego Sandersa - że nie można wprowadzić moratorium na rozwój AI, bo USA przegrają konkurencję z Chinami, co miałoby „poważne skutki dla bezpieczeństwa narodowego dla każdej amerykańskiej rodziny”.

Przywódca Republikanów w Izbie poparł też ocenę prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że ostrzeżenia o możliwej katastrofie związanej z rozwojem tej technologii są „szwindlem”.

- Widzieliśmy już ten film. Kreowana jest katastrofa. Media się rozkręcają. Media społecznościowe się rozkręcają. Wszyscy mówią, że wszyscy zginiemy za 10 lat (...) to jest szwindel - dodał.

Firmy OpenAI, Anthropic i Google podjęły współpracę w obszarze bezpieczeństwa AI 

Rywalizujące ze sobą w sektorze sztucznej inteligencji firmy OpenAI, Anthropic i Google podjęły współpracę w kwestii bezpieczeństwa AI - poinformował we wtorek szef OpenAI ds. globalnej polityki Chris Lehane, który udał się do Waszyngtonu, by podjąć z kongresmenami rozmowy w tej sprawie.

Lehane oświadczył, że OpenAI, Anthropic i Google prowadziły od kilku tygodni rozmowy na temat podjęcia współpracy. „Lepiej jest próbować pracować razem, tak aby priorytetem stało się bezpieczeństwo” - dodał.

Reuters zastrzega, że żadna z tych trzech firm nie zareagowała na prośby o skomentowanie tematu.

Według AFP OpenAI, Anthropic i Google zabiegają o utworzenie organu, który nadzorowałby zagrożenia, jakie może stworzyć sektor AI. Agencja zwraca jednak uwagę, że mniejsze firmy z sektora sztucznej inteligencji, w tym francuski Mistral, zarzucają amerykańskim gigantom, że chcą teraz zamrozić tempo rozwoju sztucznej inteligencji, by scementować swoją pozycję globalnych championów tej technologii.

„Financial Times”: trzeba ograniczyć wyścig technologiczny w sprawie AI

Trzeba wstrzymać prace nad najbardziej zaawansowanymi modelami sztucznej inteligencji - zaapelował we wtorek „Financial Times". Brytyjski dziennik ostrzegł, że niektóre modele AI zaczynają się wymykać spod kontroli człowieka.

Gazeta ocenia, że apele o ostrożność ze strony „gigantów branży” - Sama Altmana z OpenAI, Elona Muska z xAI oraz Dario Amodeia z Anthropic - powinny być punktem zwrotnym dla branży.

„Nawet jeśli odłożymy na bok ostrzeżenia osób z branży, według których AI »może zabić nas wszystkich do końca dekady«, niektóre modele wyraźnie zaczynają wymykać się spod kontroli” - napisał „FT" w komentarzu redakcyjnym.

Gazeta zwraca np. uwagę na wyścig firm próbujących stworzyć model samodoskonalenia sztucznej inteligencji, czyli wykorzystywania AI do budowania jeszcze bardziej zaawansowanych systemów. Zdaniem gazety Amodei ma rację ostrzegając, że może to sprawić, iż ludzkość przestanie rozumieć i kontrolować powstające w ten sposób systemy.

„Bardziej odpowiedzialna administracja USA niż ta kierowana przez (Donalda) Trumpa wykorzystywałaby już istniejące przepisy do wzmacniania zabezpieczeń” - pisze „FT”, dodając, że ewentualne zwycięstwo Demokratów w listopadowych wyborach do Kongresu mogłoby ułatwić stworzenie niezbędnych ram prawnych, np. wprowadzenie odpowiedzialności karnej szefów firm technologicznych za szkody spowodowane przez ich modele.

Gazeta przypomina słowa Trumpa, który w Dublinie sprzeciwił się podobnym wezwaniom, podkreślając, że USA muszą w tym wyścigu technologicznym pokonać Chiny.

Dziennik przyznaje, że „amerykańska pauza” w rozwoju AI mogłaby pozwolić Chinom nadrobić straty w wyścigu technologicznym, bo Pekin postrzega sztuczną inteligencję jako kluczowe narzędzie modernizacji gospodarczej i wojskowej. Gazeta ocenia jednak, że obecnie chińskie firmy są na tyle uzależnione od amerykańskich badań, że i postępy ChRL uległyby pewnemu spowolnieniu, a w ostatecznym rozrachunku „eskalacja w sferze AI” nie leży w interesie Pekinu.

Z Londynu Adam Dąbrowski

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

fit/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
newcommer
"stwierdził we wtorek były doradca "
Bankier propaguje czystą propagandę wyssaną z białego palca Obamy.
Nie spodziewałem się że ten portal w 20 lat tak się ztoczy.
marianpazdzioch
Chyba miał wylew tłuszczu do mózgu skoro myśli, że zbierze więcej niż 30% w tych wyborach.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki