Sprzedający na OLX dostają SMS-y o konieczności weryfikacji konta. Fałszywa strona pokazuje ich prawdziwe ogłoszenie, a później kieruje do podrobionej bankowości elektronicznej. W ostatnich dniach pojawiły się też SMS-y z fałszywym mandatem. Policja opisała natomiast sprawę mężczyzny, który na „inwestycjach w AI” stracił ponad 460 tys. zł.


CERT Orange Polska wykrył nową kampanię, w której sprzedający dostają SMS z informacją, że muszą zweryfikować konto w serwisie. Wiadomości przychodzą przede wszystkim od adresata „Verify”, choć CERT Orange widział je również wysyłane ze zwykłych numerów. Link z SMS-a prowadzi do fałszywej strony zawierającej kopię prawdziwego ogłoszenia użytkownika. Zgadza się oferowany przedmiot, widoczne są też dane sprzedającego.
To może uśpić czujność. Nie ma historii o kupcu, który już zapłacił za towar. Jest komunikat administracyjny dotyczący konta, a strona pokazuje ogłoszenie, które faktycznie wystawiliśmy. Dalej pojawia się „weryfikacja”. Najpierw formularz prosi o dane osobowe, a następnie użytkownik ma wybrać sposób potwierdzenia tożsamości. Dostępna jest tylko jedna metoda: konto bankowe.
Po wskazaniu banku otwiera się jego podrobiona strona. Wpisane w okienka loginy i hasła trafiają w ręce przestępców. Ci próbują następnie zdobyć drugi składnik autoryzacji, na przykład kod z SMS-a albo akceptację operacji w aplikacji mobilnej. CERT Orange ostrzega, że daje to oszustowi możliwość zalogowania się do prawdziwej bankowości ofiary i wykonania przelewów.
Adres fałszywej witryny może zawierać nazwę OLX, ale sama obecność marki w linku niczego nie potwierdza. Jeśli po kliknięciu linku z SMS-a serwis sprzedażowy nagle prosi o login i hasło do banku, trzeba przerwać operację. A jeśli już podaliście dane, natychmiast skontaktujcie się z bankiem.

Inwestycja w AI kosztowała ponad 460 tys. zł
Policjanci z Olsztyna poinformowali o zatrzymaniu 42-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego, którego powiązali z wypłatami pieniędzy pochodzących z oszustwa inwestycyjnego. Jego ofiara znalazła w internecie reklamę zachęcającą do inwestowania w produkty finansowe „bazujące na sztucznej inteligencji”. Skuszony mężczyzna skontaktował się z firmą, a później rozmawiał z osobami, które brał za maklerów. Kontakt odbywał się telefonicznie i przez komunikatory.
W pewnym momencie dostał link do aplikacji. Według policji przy jej pomocy sprawcy wykonali z jego rachunku przelewy na łączną kwotę ponad 460 tys. zł. Funkcjonariusze przeanalizowali operacje bankowe oraz ślady cyfrowe. Zatrzymany 42-latek usłyszał zarzuty i został objęty dozorem policyjnym. Postępowanie nadal trwa.
Policja nie podała nazwy aplikacji ani firmy, pod którą podszywali się rozmówcy. Z komunikatu nie wynika też, że sztuczna inteligencja faktycznie była wykorzystywana przy inwestowaniu. Wiadomo jedynie, że AI pojawiła się w reklamie, która miała zainteresować potencjalną ofiarę.
Mandat za autostradę? 99,99 zł
CERT Orange ostrzegł też przed SMS-ami podszywającymi się pod Główną Inspekcję Transportu Drogowego. Zamieszczony w nich link prowadzi do witryny przypominającej serwis administracji publicznej.
Najpierw trzeba wpisać numer rejestracyjny samochodu. Strona chwilę go „sprawdza”, po czym oznajmia, że rzeczywiście znaleziono nieopłacony przejazd drogą szybkiego ruchu lub autostradą. Do zapłaty jest 99,99 zł.
Ostatni formularz służy już do zebrania danych karty płatniczej. CERT Orange podkreśla, że informacje o mandatach nie są przekazywane SMS-em. Mandat można opłacić przelewem na rachunek Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu albo przez aplikację mObywatel.




























































