REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Państwo bezradne wobec umów śmieciowych. Związki zawodowe uderzają w rząd Tuska

2026-01-08 18:30
publikacja
2026-01-08 18:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Związki zawodowe wezwały rząd oraz posłów wszystkich ugrupowań do natychmiastowego przyjęcia ustawy wzmacniającej kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy. Zdaniem autorów apelu, bez realnych uprawnień PIP państwo pozostaje bezradne wobec skali nadużyć związanych z tzw. umowami śmieciowymi.

Państwo bezradne wobec umów śmieciowych. Związki zawodowe uderzają w rząd Tuska
Państwo bezradne wobec umów śmieciowych. Związki zawodowe uderzają w rząd Tuska
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

List otwarty do rządu i parlamentarzystów podpisali przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji zakładowych z różnych branż, w tym handlu, przemysłu, logistyki, kultury, ochrony zdrowia i nauki.

Związkowcy zrzeszeni m.in. w Inicjatywie Pracowniczej, WZZ Sierpień 80, OPZZ Konfederacja Pracy oraz KNSZZ „Ad Rem” wezwali rząd oraz posłów wszystkich ugrupowań do natychmiastowego przyjęcia ustawy wzmacniającej kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).

Związkowcy piszą do rządu

W liście otwartym podkreślili, że obecne przepisy nie chronią skutecznie pracowników przed nadużyciami związanymi z fikcyjnymi formami zatrudnienia.

Autorzy listu wskazali, że na co dzień w zakładach pracy obserwują „bezradność polskiego państwa” wobec nielegalnych praktyk stosowanych przez część pracodawców. Jak ocenili, poprzez umowy cywilnoprawne nadużywane zamiast umów o pracę pracownicy są pozbawiani prawa do urlopu, wynagrodzenia za nadgodziny, płatnych zwolnień chorobowych oraz zabezpieczenia socjalnego.

Wakacje na giełdzie

Związkowcy zwrócili uwagę, że fikcyjne formy zatrudnienia ograniczają również wolność zrzeszania się. „W praktyce krępują działalność związkową i odbierają pracownikom realne prawo do aktywności w ramach związku zawodowego pod groźbą natychmiastowej utraty pracy” – podkreślono w apelu.

Blisko 2,5 mln osób na zleceniach

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, na które powołują się autorzy listu, liczba osób pracujących na umowach-zleceniach i pokrewnych przekroczyła 2,4 mln na koniec 2024 r. i w pierwszej połowie 2025 r., z czego ok. 1,5 mln osób pracuje wyłącznie na takich umowach. Zdaniem związkowców skala zjawiska wynika z braku realnych sankcji dla pracodawców łamiących prawo.

Organizacje związkowe domagają się, by inspektorzy pracy otrzymali prawo do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu umów cywilnoprawnych w umowy o pracę bez konieczności oczekiwania na rozstrzygnięcie sądowe. Postulują także wprowadzenie domniemania stosunku pracy oraz obowiązku zwrotu pracownikom środków uzyskanych przez pracodawców w wyniku stosowania nielegalnych form zatrudnienia.

Umowy śmieciowe to głęboki regres cywilizacyjny. Przedsiębiorcy i posłowie, którzy próbują osłabić lub zablokować obecną zmianę przepisów o PIP, cofają Polskę do realiów XIX-wiecznych. Co gorsza, członkowie partii, którzy zwykle powołują się na proeuropejskie wartości, na czele z samym premierem Donaldem Tuskiem, dziś blokują propracownicze rozwiązania, których wymaga właśnie Unia Europejska. Robią to, ryzykując nawet utratę miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczonych na odbudowę i tworzenie odporności społeczno-gospodarczej Polski w dobie kryzysów. W zamian, w imieniu miliardowych zysków nieuczciwych przedsiębiorców, politycy przeciwni reformie PIP pchają nas w kolejny głęboki kryzys” – podkreślono w liście otwartym.

Premier zablokował reformę PIP

Apel związków wpisuje się w trwającą debatę wokół projektu reformy PIP, przygotowanego w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Projekt przewidywał m.in. możliwość zmiany przez inspektora pracy umowy o dzieło, umowy-zlecenia lub kontraktu B2B na umowę o pracę. Na początku grudnia ubiegłego roku regulacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów.

We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że prace nad reformą w tym kształcie nie będą kontynuowane. Natomiast w czwartek ocenił, że „możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł”, który – zdaniem premiera – mógłby być destrukcyjny dla firm i skutkować utratą miejsc pracy. Zapowiedział jednocześnie poszukiwanie innych sposobów ochrony pracowników.

Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał, że premier spotka się w tej sprawie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Z kolei ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała rozmowy z koalicjantami na temat narzędzi walki z „patologią umów śmieciowych”.

Gotowość do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości dotyczących projektu zadeklarował także główny inspektor pracy Marcin Stanecki, który podkreślił, że reforma – nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zapisów – byłaby korzystna zarówno dla inspekcji, jak i dla przedsiębiorców.

Projekt reformy PIP budzi sprzeciw części środowisk biznesowych. Krytyczne uwagi zgłosiło też Rządowe Centrum Legislacji, które wskazywało na możliwe naruszenie konstytucyjnych zasad swobody działalności gospodarczej. Resort pracy stał z kolei na stanowisku, że celem regulacji jest wyłącznie przeciwdziałanie nadużyciom i zastępowaniu umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.

Mira Suchodolska (PAP)

mir/ akar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
goscgumka
„ Związkowcy zwrócili uwagę, że fikcyjne formy zatrudnienia ograniczają również wolność zrzeszania się.”

To dlatego związkowcy drą japy.
2,5 milion potencjalnych płatników składki na związki zawodowe.
jaroslawzbigniew
Były związkowiec a teraz inspektor PIP ( nikt inny nie chce tam pracować) chce być, jak szlachcic na zagrodzie bezkarny? Deprecjonowanie pracowników mających inne umowy niż etat trwa w najlepsze.
jas2
Ten rząd na pewno zmniejszy deficyt budżetowy, obniży składkę zdrowotną i opodatkowanie (ozusowanie) plac.
platfusoptymista
Polskie państwo jest ogólnie bezradne, bynajmniej nie tylko wobec umów śmieciowych. Może w ogóle już go nie ma?
pilsener
A co z prostym łamaniem praw pracowniczych? Zatrudnianie na czarno, nie odprowadzanie tak zwanych składek, brak wypłaty wynagrodzenia? Teraz jak pracodawca nie płaci to PIP co może? Dać 500 mandatu i pouczyć pracownika, że może iść do sądu - przecież to jest kpina.
fiat126p
"na temat narzędzi walki z >>patologią umów śmieciowych<<"
Coś nie tak z umowami na wywóz lub gospodarowanie śmieciami? Przecież państwo zmusza do podpisywania takich umów zamiast prostego wyboru wysypiska w zależności od jego warunków i ceny. Nie odpowiada - za tydzień pójdę gdzie indziej. Gdy idę kupić
"na temat narzędzi walki z >>patologią umów śmieciowych<<"
Coś nie tak z umowami na wywóz lub gospodarowanie śmieciami? Przecież państwo zmusza do podpisywania takich umów zamiast prostego wyboru wysypiska w zależności od jego warunków i ceny. Nie odpowiada - za tydzień pójdę gdzie indziej. Gdy idę kupić chleb, nie muszę mieć umowy ze sklepem, mogę iść do innego.
bha
No jak to to nie u Nas od lat tak mocno głoszonego nie tylko we mediach tzw. Rynku Niby Pracownika???.To co jest od wielu lat Grane?.
miketheripper
Faktycznie wyhamował lewicę a sondażownie mówią, że też PSL i Polskę 2050
nostsherlock
Znowu ten syf? Nie będzie mi żaden mierny urzędnik PIP mówił czego chcę
samsza
W(u)Cz uruchomił głos Łewicy.

Powiązane: Reforma PIP

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki