Liczba spraw sądowych dotyczących kredytów opartych na WIBOR oraz pożyczek konsumenckich szybko rośnie. Bankowcy zachowują spokój, ale część prawników przewiduje, że to dopiero początek – pisze w środę „Rzeczpospolita”.


Na koniec 2025 r. przeciwko pięciu największym bankom w Polsce wpłynęło blisko 1,7 tys. pozwów kwestionujących kredyty mieszkaniowe oparte na wskaźniku WIBOR – pisze „Rz”. W skali roku to wzrost o 84 proc., a liderem pozostaje PKO BP z liczbą 737 spraw.
Mimo dynamicznego wzrostu liczby pozwów, przedstawiciele sektora bankowego zachowują spokój. Jak podkreślił, cytowany przez dziennik, prezes Związku Banków Polskich, Tadeusz Białek wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z lutego br. praktycznie przekreślił nadzieje kancelarii prawnych na masowe podważanie umów opartych na tym wskaźniku. Wszystkie dotychczasowe, prawomocne wyroki krajowe zapadły na korzyść banków.
Przybywa WIBOR-owych pozwów, ale nie wszystkie banki chcą się tym chwalić
15 proc. – o tyle wzrosła liczba sporów o kredyty oparte na wskaźnikach WIBOR w zaledwie jeden kwartał. Wciąż jednak wiele banków nie informuje w raportach dla akcjonariuszy o napływających pozwach.
Równolegle narasta jednak fala postępowań dotyczących tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD). Według danych zebranych przez „Rz” przeciwko ośmiu bankom toczy się już ponad 20,5 tys. takich spraw, jednak w 80-90 proc. rozstrzygnięcia zapadają na korzyść banków. Kamil Stolarski z Santander BM ocenił w rozmowie z „Rz”, że nastąpi dalszy wzrost liczby spraw o SKD, ale nie spodziewa się, by miało to istotny wpływ na wyniki finansowe banków.
Prawnicy reprezentujący konsumentów wskazują natomiast, że kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji może być kolejne orzeczenie TSUE dotyczące SKD, którego ogłoszenie spodziewane jest w kwietniu. To właśnie ten wyrok ostatecznie pokaże, czy banki mogą być spokojne, czy dojdzie do lawiny pozwów.(PAP)

gru/ piu/





























































