Analitycy Wood&Company oceniają, że firmy naftowe i gazowe z Europy Środkowej na inwestycje i przejęcia w ciągu najbliższych 5 lat wydadzą 32 mld dolarów. Najlepsze perspektywy, dzięki przejęciom, ma MOL, tuż za nim plasuje się PKN Orlen. Wyższa pozycja MOL wynika z faktu, że Orlen jest w fazie restrukturyzacji i musi uporać się z integracją z przejętymi czeskim Unipetrolem i litewskimi Możejkami. Zdaniem analityków PGNiG w najbliższym pięcioleciu zachowa status quo, niepokojące są zbyt ambitne plany inwestycyjne Lotosu.
Dzięki przejęciu przez PKN Orlen rafinerii w Możejkach płocki koncern może przez Litwę rozpocząć ekspansję na rynkach estońskim i łotewskim. PKN Orlen zapisał w stategii, że od 2015 roku grupa będzie przerabiać 20,9 mln ton ropy rocznie, a wydobycie wyniesie 4,3 mln ton. Dane te jednak nie uwzględniają Możejek, które obecnie przetwarzają ok. 9,5 mln ton ropy rocznie. By zachować proporcje zapisane w strategii Orlen musiałby zwiększyć wydobycie do ponad 6,5 mln ton.
O współpracy polskich firm w walce o pozyskanie źródeł gazu i ropy mówi się od lat, jednak niewiele z tego wynikało. Udział polskich wojsk w wojnie w Iraku miał zwiększyć szanse polskich spółek na pozyskanie irackich pól, jednak nie przełożyło się to na konkrety.
Źródło: "Parkiet"
"MOL i Orlen bardziej atrakcyjne niż inne firmy z regionu"
"Paliwowi potentaci podają sobie ręce"




























































