Sięgający coraz częściej 40 proc., a w skrajnych przypadkach nawet 90 proc., udział funduszy emerytalnych w tzw. free float giełdowych spółek (akcje w wolnym obrocie), powoduje drastyczny spadek płynności walorów notowanych na GPW. W rezultacie wybór atrakcyjnych inwestycji, które mogłyby przynieść zadowalającą stopę zwrotu, a jednocześnie nie byłyby obarczone zbyt dużym ryzykiem, staje się coraz trudniejszą sztuką. Zdaniem ekspertów, w zależności od kryteriów jakimi kierują się zarządzający funduszami, wśród potencjalnych faworytów OFE powinny znaleźć się w najbliższym czasie takie spółki, jak: Pekao, PKN Orlen, Budimex, Amica, Jelfa, a także Prokom.
Z uwagi na stały dopływ środków z ZUS, zainteresowanie akcjami ze strony OFE będzie dynamicznie rosło - uważa Bartosz Ostafiński z BDM. Dla drobnych udziałowców może to oznaczać szansę na korzystny zarobek.
KRZYSZTOF PĄCZKOWSKI






























































