REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RAPORTNigdy nie szukaliśmy nowej pracy tak długo. Koniec ery pracownika?

2026-06-29 11:30
publikacja
2026-06-29 11:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Średni czas poszukiwania nowej pracy w Polsce wzrósł do 4,5 miesiąca, co jest najwyższym wynikiem w historii pomiarów – wynika z 61. edycji raportu Monitor Rynku Pracy, przygotowanego przez Instytut Badawczy Randstad i Instytut Badań Pollster.

Nigdy nie szukaliśmy nowej pracy tak długo. Koniec ery pracownika?
Nigdy nie szukaliśmy nowej pracy tak długo. Koniec ery pracownika?
fot. Anton Vierietin / / Shutterstock

"Średni czas poszukiwania nowej pracy w Polsce wynosi obecnie 4,5 miesiąca. To najwyższy wynik w historii naszych pomiarów. Choć w odniesieniu do poprzedniego kwartału wzrost jest niewielki, to w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku (I kwartał 2025 r., kiedy wynosił 3,3 miesiąca) czas ten wydłużył się o ponad miesiąc, co potwierdza silny trend wzrostowy" - napisano w raporcie.

Z badania wynika, że o ile pracownikom w większości grup wiekowych znalezienie nowego miejsca pracy zajmuje od 2,8 miesięcy do 4,7 miesięcy, o tyle sytuacja najstarszych pracowników staje się w tym względzie znacznie trudniejsza.

"Osoby w wieku 50–64 lata szukają zatrudnienia średnio 8,7 miesiąca. To spory skok względem poprzedniej edycji, kiedy czas ten wynosił 7,2 miesiąca. Dla najstarszych pracowników zmieniających pracodawcę rynek staje się obecnie wyjątkowo wymagający, co jasno odzwierciedla niemal dwukrotnie dłuższy niż średnia czas trwania poszukiwań. Natomiast największy spadek ilości czasu potrzebnego na znalezienie nowej pracy nastąpił wśród pracowników w wieku 40-49 lat" - napisano.

Ta grupa jest obecnie w stanie znaleźć nowego pracodawcę w średnio 2,8 miesiąca. Ciekawie prezentuje się również czas poszukiwania pracy w podziale na poziom wykształcenia pracowników. Najkrócej poszukują pracy osoby z wykształceniem podstawowym (3,1 miesiąca), a najdłużej – z dyplomem wyższej uczelni (średnio 6 miesięcy) - dodano.

W pierwszym kwartale 2026 roku zauważalnie osłabł optymizm Polaków dotyczący perspektyw znalezienia nowego zatrudnienia.

Wakacje na giełdzie

"Wiara w to, że znalezienie jakiejkolwiek pracy w perspektywie kolejnych 6 miesięcy będzie łatwe, spadła w tej edycji badania z 83 proc. do 77 proc. Na dodatek tylko 56 proc. badanych wierzy, że w ciągu najbliższego półrocza uda im się znaleźć pracę równie dobrą lub lepszą niż obecna. To spadek o 4 punkty procentowe względem naszych ubiegłorocznych pomiarów" - napisano w raporcie.

Badanie wskazuje na spadek rotacji na rynku pracy.

Zamiast zmieniać pracodawcę, Polacy wydają się urządzać na nowo tam, gdzie już są. W pierwszym kwartale 2026 roku odnotowaliśmy spadek rotacji w firmach. Tylko 15 proc. pracowników zdecydowało się na zmianę pracodawcy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. To o 4 punkty procentowe mniej niż w połowie ubiegłego roku - napisano w raporcie.

"To jednak nie koniec zaskoczeń. Co ciekawe, i co zdarzało się bardzo rzadko w historii badania, więcej osób zmieniło stanowisko wewnątrz obecnej firmy (17 proc.) niż samą firmę. Wygląda więc na to, że szukamy rozwoju tam, gdzie czujemy się bezpiecznie. Liderem wewnętrznych awansów jest branża IT i telekomunikacji – tam na nowe stanowisko przeszedł co trzeci pracownik" - dodano.

Najczęściej na zmianę pracy decydują się osoby w wieku 18–29 lat.

"Choć ogólna dynamika zmian na polskim rynku pracy nieco zwalnia, to pewne grupy pracowników nie znają słowa 'stagnacja'. Tradycyjnie najczęściej pracodawcę zmieniają najmłodsi (18–29 lat) – w ich przypadku wskaźnik rotacji sięga aż 26 proc. Ruch widać też w największych aglomeracjach (21 proc.) i wśród osób zatrudnionych na umowach na czas określony (33 proc.) oraz zlecenie i o dzieło (31 proc.)" - napisano.

"Na przeciwnym biegunie znaleźli się najbardziej doświadczeni pracownicy i osoby na wyższych stanowiskach. Najrzadziej na zmianę firmy decyduje się bowiem kadra kierownicza średniego szczebla (tylko 5 proc.) oraz osoby powyżej 40. roku życia (średnio 9-10 proc.)" - dodano.

Badanie realizowane jest wśród osób pracujących minimum 24 godziny w tygodniu, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, umów cywilnoprawnych, samozatrudnionych (o ile posiadają stałą umowę o świadczenie usług jednej firmie) w wieku 18-64 lata.

Badanie przeprowadzano w dniach 26 lutego – 4 marca 2026 roku; wzięła w nim udział grupa 1.000 respondentów, reprezentatywna ze względu na wiek, płeć i region zamieszkania. (PAP Biznes)

pat/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
igor81
to że po znajomości szybciej to zawsze było wiadomo. To że politycy robili sobie znajomości to działa od lat. Za pisu największe szychy robiły sobie ze szpitali prywatny dwór.

Inną sprawą jest jednak trudność samokontroli środowiska. To dotyczy każdego środowiska, nad którym nie ma nadzoru. NFZ nadzór ma słaby bo przecież
to że po znajomości szybciej to zawsze było wiadomo. To że politycy robili sobie znajomości to działa od lat. Za pisu największe szychy robiły sobie ze szpitali prywatny dwór.

Inną sprawą jest jednak trudność samokontroli środowiska. To dotyczy każdego środowiska, nad którym nie ma nadzoru. NFZ nadzór ma słaby bo przecież nikt nie lubi biurokracji więc pojawiają się cwaniaki . Sprawa wymaga wielu napraw ale przeżarta polityką debata zakłada , rozwiązania na poziomie "wystarczy tylko...".

Nie wystarczy. To, że jakiś lekarz wynegocjował olbrzymie kwoty może wynikać np. że jest on monopolistą a trzy powiaty o niego się biją bo obiecali wyborcom, że "utrzymają oddział" w niedużym mieście. Kto tu jest winny chciwy lekarz, polityk , dyrektor co musi kogoś ogarnąć a nikt inny nie chce, pacjent co koniecznie chcę mieć lekarza pod ręką .
onurb
Pomimo tego, że rotacja wśród młodych pracowników jest największa janusze i korpo nadal nie chcą zatrudniać osób 50+. Dlaczego??? Bo lepsza rotacja niż zapłacenie godziwych pieniędzy osobie z doświadczeniem. A i nie za bardzo da się takiej osobie kit wciskać w przeciwieństwie do małolatów. To tylko Polska buhahahaha
igor81
widocznie to doświadczenie nie jest warte dodatkowych pieniędzy.
katzpodola
A wystarczy zapisac sie do PO to i salonik sie znajdzie nie tylko praca
peluquero
nidy nie bylo ery pracownika, zawsze byla era korporacji

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki