Czerwcowe dane z polskiego przemysłu negatywnie zaskoczyły ekonomistów. Wartość produkcji przemysłowej spadła po raz pierwszy od kwietnia 2017 roku. Po części wynika to jednak z efektów kalendarzowych.


W czerwcu produkcja sprzedana przemysłu była o 2,7% niższa niż rok temu oraz o 5,9% niższa niż w maju – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To pierwszy roczny spadek produkcji od ponad 2 lat.
To także rezultat znacznie poniżej oczekiwań rynku. Ekonomiści spodziewali się wprawdzie słabego, ale jednak wzrostu produkcji o 2% rdr. W maju dynamika produkcji przemysłowej ukształtowała się na poziomie 0,0% mdm i 7,7% rdr, pozytywnie zaskakując wówczas analityków.
Wpływ na słaby odczyt w styczniu mógł mieć układ kalendarza. Był to miesiąc zawierający tylko 19 nominalnych dni roboczych, a po odliczeniu piątku po Bożym Ciele było ich zaledwie 18. Tym właśnie czynnikiem wczoraj tłumaczono zaskakująco słaby wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw.

Po uwzględnieniu „czynników o charakterze sezonowym” czerwcowa dynamika produkcji przemysłowej wyniosła -2,0% mdm i +2,7% rdr. Jednakże w poprzednich miesiącach roczny wzrost „odsezonowanej” produkcji był znaczni wyższy i wynosił 5,1% w maju, 6,5% w kwietniu, 7,8% rdr miesiąc wcześniej oraz 6,5% w lutym.
- Jedną z przyczyn niższej produkcji przemysłowej w czerwcu (oprócz większej liczby dni wolnych) mogą być upały. Państwowa Inspekcja Pracy apelowała wówczas o skrócenie czasu pracy w przedsiębiorstwach z tego powodu. Nie wiemy jednak ile firm zastosowało się do tego zalecenia - spekulują ekonomiści ING.
Przez ostatnie miesiące polski przemysł wykazywał nadzwyczajną odporność na załamanie w niemieckim sektorze wytwórczym i ogólnie globalną dekoniunkturę w sektorze wytwórczym. Raportowana przez GUS produkcja przemysłowa rosła w solidnym tempie 6-9% rocznie, podczas gdy rynkowy wskaźnik PMI wskazywał na recesję w polskim przemyśle.
Po jednym słabszym odczycie jest jednak za wcześnie, aby wyrokować, że koniunktura w sektorze wytwórczym uległa załamaniu, o czym od początku roku ostrzegał PMI. Najbliższe miesiące pokażą, czy czerwcowa wpadka to tylko efekt czynników kalendarzowo-pogodowych, czy też koniec dobrej passy polskiego przemysłu.
KK






























































