REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIARynek energii pozostaje pod presją napięć na Bliskim Wschodzie

2026-07-30 13:22
publikacja
2026-07-30 13:22
Dodaj Bankier.pl w Google

W lipcu ponowna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zwiększyła presję na rynki surowców energetycznych, podnosząc ceny ropy, gazu, energii elektrycznej i węgla oraz zwiększając zmienność notowań w obliczu niepewności dostaw kluczowych paliw - piszą w swoim miesięcznym komentarzu eksperci Unimot Energia i Gaz.

Rynek energii pozostaje pod presją napięć na Bliskim Wschodzie
Rynek energii pozostaje pod presją napięć na Bliskim Wschodzie
fot. zhengzaishuru / / Shutterstock

"W sytuacji przedłużenia serii wzajemnych ataków oraz rozszerzenia zakresu konfliktu na Cieśninę Bab el-Mandeb, niewykluczone jest umocnienie notowań Brenta. Rekordowo niski poziom zapasów paliw płynnych, wzmacnia obawy uczestników rynku wobec dostępności ropopochodnych w okresie jesienno-zimowym, co może sukcesywnie wzmacniać ceny zarówno produktów, jak i samej ropy naftowej" - napisała Magdalena Płaczek, ekspertka Unimot Energia i Gaz.

Z kolei faktyczne wznowienie przepływu statków handlowych, jak miało to miejsce w czerwcu, może prowadzić do większej korekty notowań Brenta. Warto mieć na uwadze, że w przypadku przywrócenia żeglugi w Cieśninie podaż ropy naftowej może szybko wzrosnąć za sprawą większego wydobycia w OPEC+ oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które opuściły w tym roku Organizację - dodała.

Chociaż obecnie konflikt USA-Iran ponownie nabrał na sile, to w przypadku potencjalnego porozumienia niewykluczone jest ponowne zniesienie amerykańskich sankcji na irański eksport ropy naftowej do Chin.

"W połączeniu w rosnącym eksportem morskim surowca z Rosji (ograniczone możliwości przerobu w kraju), to wolumen surowca w handlu morskim mógłby szybko powrócić do poziomu sprzed wojny" - uważa Magdalena Płaczek.

Notowania ropy naftowej Brent (kontrakt SEP26) rozpoczęły lipiec na poziomie niecałych 72 USD/b po czerwcowym porozumieniu USA-Iran. W pierwszej połowie miesiąca ceny wzrosły jednak do 84 USD/b wraz ze wznowieniem ataków USA-Iran oraz ponownym wstrzymaniem ruchu w Cieśninie. Druga dekada lipca przyniosła skok do 101 USD/b (23.07) po atakach USA na Iran i irańskim odwecie na Bahrajn, Kuwejt i Jordanię, a także po rozpoczęciu przez Huti blokady morskiej portów Arabii Saudyjskiej oraz ataków na Morzu Czerwonym.

Wakacje na giełdzie

Ekspertka Unimot Energia i Gaz zwraca uwagę, że informacje o działaniach Huti zaniepokoiły rynek, ponieważ po blokadzie Cieśniny Ormuz eksport z portu Yanbu w Arabii Saudyjskiej wzrósł do 4,6 mln b/d w czerwcu z 1,3 mln b/d na początku roku. Saudyjski port stał się ważnym elementem utrzymania eksportu ropy naftowej przez Morze Czerwone i Cieśninę Bab el-Mandeb.

Większa produkcja w OPEC w połączeniu ze stłumionym chińskim importem ropy naftowej (najniższym w czerwcu tego roku od dekady) dały wcześniej nadzieję inwestorom, że po czerwcowym Memorandum of Understanding ceny surowca pozostaną na niższym poziomie. Lipiec pokazał jednak, że normalizacja eksportu z Zatoki Perskiej i powrót do cen sprzed wojny może być o wiele dłuższym procesem. Rozszerzenie konfliktu na Morze Czerwone może pogorszyć perspektywy podażowe w kolejnych miesiącach - napisała.

W ocenie Magdaleny Płaczek, w przypadku rynku gazu ziemnego w Europie nawet pełne otwarcie Cieśniny Ormuz nie oznacza powrotu do cen sprzed wybuchu wojny. Przemawia za tym m.in. dłuższy czas potrzebny do wznowienia produkcji LNG w Katarze po zakończeniu ataków rakietowych na Państwa Zatoki. Poza tym niskie zapełnienie unijnych magazynów będzie wymagało znaczącego wzrostu importu LNG jesienią, a zatem utrzymania konkurencyjnych cen wobec państw Azji.

"Pozbawieni dostaw z Kataru konkurenci z Dalekiego Wschodu mogą utrzymać wysoki poziom zakupów LNG, przy przedłużającym się okresie wysokiej temperatury powietrza. W Europie fale upałów również nie sprzyjają zatłaczaniu gazu do magazynów, zaś ich niski poziom wypełnienia jesienią rodzi ryzyko gwałtownych skoków cenowych nawet przy niewielkich problemach podażowych czy zmianach warunków atmosferycznych (np. dunkelflaute w listopadzie czy pierwsze przymrozki od października)" - uważa ekspertka Unimot Energia i Gaz.

"Pomimo tego można spodziewać się umiarkowanej korekty cen gazu w razie porozumienia Iran-USA, co będzie wyrazem spadku premii za ryzyko długiego konfliktu w wycenie kontraktów giełdowych" - dodała.

Notowania kontraktów na gaz ziemny (TTF AUG26) w pierwszej dekadzie lipca wzrosły do 50 EUR/MWh. Głównym czynnikiem wspierającym wzrost cen były obawy o skutki wznowienia ataków na Bliskim Wschodzie. Druga dekada miesiąca rozpoczęła się wzrostem do poziomu powyżej 60 EUR/MWh, a następnie ceny wzrosły do 63 EUR/MWh, po atakach Huti. Późniejsze wstrzymanie działań zbrojnych w weekend oraz powrót do negocjacji z udziałem mediatorów przyniosły chwilową korektę w okolice 57 EUR/MWh.

Unijne magazyny gazu pod koniec miesiąca były wypełnione w 55 proc. wobec średniej 5-letniej na poziomie 72 proc. dla tego okresu.

"Niski jak na tę porę roku poziom zapełnienia magazynów może utrudnić ich odpowiednie uzupełnienie przed sezonem grzewczym, co zwiększa ekspozycję państw UE na ryzyko gwałtownych zmian cen surowca w przypadku niekorzystnych zmian podażowych lub warunków atmosferycznych" - napisała ekspertka Unimot Energia i Gaz.

Jak wskazała, przed wybuchem wojny oczekiwano w tym roku fali nowej podaży LNG, wynikającej z uruchomienia nowych kompleksów w ostatnich latach oraz kolejnych inwestycji planowanych na następne miesiące 2026 roku.

Dane IEA wskazują, że produkcja LNG poza Zatoką Perską wzrosła w okresie marzec–czerwiec 2026 o 18 proc. r/r, co pokryło trzy czwarte ubytku dostaw skroplonego gazu z krajów Bliskiego Wschodu. Jednak ograniczenie mocy w Katarze spowodowało spadek globalnej produkcji LNG o 4 proc. r/r w tym okresie.

Magdalena Płaczek wskazuje, że dla Europy kluczowy będzie jednak kierunek eksportu tej dodatkowej podaży, ponieważ ostatnie dwa miesiące przyniosły przekierowanie części wolumenu do Azji.

W czerwcu import LNG do Polski wzrósł o 16 proc. m/m i zbliżył się do poziomu sprzed roku, jednak wszystkie gazowce przypłynęły wyłącznie z USA (zastępując ładunki z Kataru).

Notowania uprawnień do emisji CO2 w kontrakcie grudniowym (DEC26) poruszały się w przedziale 79–82 EUR/t w pierwszej połowie miesiąca w oczekiwaniu rynku na ogłoszenie przez Komisję Europejską propozycji reformy EU ETS. Następnie ponowny wzrost temperatur w Europie Zachodniej, w połączeniu z drugą falą ataków na Bliskim Wschodzie, wzmocniły ceny EUA powyżej 81 EUR/t w połowie lipca.

Druga dekada lipca przyniosła dynamiczny wzrost cen EUA do 86,6 EUR/t (22.07), po tym jak inwestorzy spekulacyjni zwiększyli aktywność zakupową (reforma nie zmieni znacząco bilansu przed 2030 rokiem). Dodatkowym wsparciem dla cen był dynamiczny wzrost cen ropy i gazu.

Notowania kontraktu (AUG26) na węgiel energetyczny (API2) w pierwszej połowie miesiąca poruszały się w przedziale 114 - 119 USD/t, a naprzemienny wzrost i spadek cen podyktowany był zarówno impulsami z rynku gazu, jak i zmiennymi warunkami atmosferycznymi w Europie. Później, pomimo ochłodzenia w Europie oraz wzrostu produkcji energii z farm wiatrowych, eskalacja konfliktu w Zatoce i szybki wzrost cen gazu wzmocniły notowania API2 do 123 USD/t w drugiej dekadzie lipca.

Wsparciem dla cen węgla była publikacja danych o wydobyciu węgla w Chinach, które w czerwcu 2026 r. spadło o 10 proc. r/r za sprawą trwających inspekcji w głównej prowincji produkcyjnej.

Magdalena Płaczek ocenia, że przy wysokich cenach LNG oraz malejącej podaży krajowej, chiński import samego węgla energetycznego w czerwcu 2026 wzrósł o 30 proc. r/r (do 29,6 mln ton). Oznacza to możliwy wzrost konkurencji o dostawy morskie w kolejnych miesiącach, co wzmacniać może również ceny w Europie. (PAP Biznes)

pr/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki