REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Majowa produkcja przemysłowa wyższa od oczekiwań

2019-06-21 10:05, akt.2019-06-21 13:55
publikacja
2019-06-21 10:05
aktualizacja
2019-06-21 13:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Majowe wyniki polskiego przemysłu ponownie zaprezentowały się solidnie na tle wciąż słabych odczytów indeksu PMI.

Majowa produkcja przemysłowa wyższa od oczekiwań
Majowa produkcja przemysłowa wyższa od oczekiwań
/ Toyota

Wartość produkcji sprzedanej przemysłu w cenach stałych była w maju na tym samym poziomie co w kwietniu oraz o 7,7 proc. wyższa niż w maju ubiegłego roku – poinformował GUS. To wynik lepszy od oczekiwań analityków (7,3 proc.).

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 5,1 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,2 proc. wyższym w porównaniu z kwietniem br.

- Wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 27 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 36,9%, urządzeń elektrycznych – o 16,5%, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 12,6%, wyrobów z metali – o 10,7%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 9,8%, mebli – o 9,0% oraz wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 8,8%. Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z majem ub. roku, wystąpił w 7 działach, m.in. w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 12,4%, w produkcji skór i wyrobów skórzanych – o 8,9%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 2,6%  - informuje GUS.

W sumie w okresie styczeń – maj 2019 produkcja sprzedana przemysłu była o 7,0 proc. wyższa w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, kiedy notowano wzrost o 6,0 proc.

Wakacje na giełdzie

Maj był kolejnym miesiącem, w którym oficjalne dane o produkcji przemysłowej kłóciły się ze wskazaniami indeksu PMI, według których od pół roku polski przemysł znajduje się w recesji. Historycznie rzecz biorąc, w przeszłości „rację” miał PMI, ale według optymistów ten cykl może być inny.

"Koniunktura w przemyśle opiera się spowolnieniu w Europie"

Dane GUS o produkcji za maj pokazują, że polski przemysł opiera się spowolnieniu w Europie oraz recesji sektora przemysłowego w Niemczech - uważają ekonomiści ING. Prognozują wyższą dynamikę PKB w II kwartale, sięgającą ok. 5 proc.

"Dynamika produkcji przemysłowej spadła z 9,2 proc. do 7,7 proc. zgodnie z rynkowymi prognozami (7,5 proc.). Struktura wzrostu pokazuje dość zrównoważony rozwój przetwórstwa zarówno wśród branż ściśle związanych z eksportem czy krajowym rynkiem (np. budownictwem)" - napisali ekonomiści w piątkowym komentarzu.

Wskazali na wysoką dynamikę sektora motoryzacyjnego (12,6 proc.), co stanowi pozytywny sygnał - w poprzednich miesiącach branża osiągała wyniki bliższe 5 proc. Ponadto, bardzo dobre wyniki osiągali też producenci dóbr inwestycyjnych (12 proc. rok do roku). Stosunkowo wysokiej kontrybucji dostarczyły również sektor energetyczny oraz gałęzie związane z obsługą mediów (łącznie 0,8 pp).

"Dzisiejsze dane sugerują, że dynamika wartości dodanej w przetwórstwie w bieżącym kwartale będzie zbliżona bądź nawet nieco wyższa niż w I kwartale. W połączeniu z wysoką aktywnością w handlu i usługach, w naszej ocenie oznaczać to będzie wyższą dynamikę PKB w II kwartale. Prognozujemy wzrost z 4,7 proc. do ok. 5 proc." - czytamy.

Zdaniem ekonomistów od strony wydatkowej bieżąca struktura produkcji sugeruje, że popyt zewnętrzny dalej pozostaje stabilny. W bieżącym kwartale ekonomiści również spodziewają się stosunkowo wysokiej dynamiki inwestycji (ok 8.5 proc. rok do roku).

"Mocne dane o produkcji za maj pokazują, że wciąż polski przemysł opiera się spowolnieniu w Europie oraz recesji sektora przemysłowego w Niemczech. Naszym zdaniem ten fenomen jest zasługą struktury produkcji w Polsce. Polskie firmy sprzedają głównie na rynek wewnętrzny Unii, a ten ma się znacznie lepiej niż niemiecki/europejski przemysł, który cierpi z powodu spowolnienia światowego handlu i wojen handlowych" - napisali ekonomiści.

Bazując na danych Uniwersytetu Groningen szacują oni, że 48 proc. produkcji polskiego przemysłu konsumowane jest w kraju, a ok. 38 proc. - w pozostałych krajach Europy.

"Natomiast polskie produkty eksportowe poza Europę (albo bezpośrednio, albo jako reeksport z Europy) stanowią tylko 14 proc. Dlatego dopóki popyt wewnętrzny Eurolandu będzie stabilny, dopóty kondycja polskiego przemysłu pozostanie dobra i wpływ recesji niemieckiego przemysłu na polską produkcję ograniczony" - wskazali.

"Na razie przemysł radzi sobie lepiej niż w 2018 r."

Na razie przemysł radzi sobie lepiej niż w 2018 r., mimo spowolnienia w gospodarkach głównych partnerów handlowych w UE - ocenia ekonomistka dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Starczewska-Krzysztoszek zauważyła, że pierwszych pięć miesięcy pokazało, iż przemysł wciąż sobie dobrze radzi, mimo spowolnienia w gospodarkach głównych partnerów handlowych w UE, gdzie lokujemy ponad 80 proc. naszego eksportu. Zaznaczyła, że na 34 działy przemysłu 27 odnotowało wzrost produkcji sprzedanej. W większości to branże eksportowe. Produkcja sprzedana w branży urządzeń elektrycznych wzrosła o 16,5 proc., pojazdów samochodowych o 12,6 proc., pozostałego sprzętu transportowego o prawie 37 proc. Wzrost odnotowała także produkcja mebli (o 9 proc.).

"W ciągu pięciu miesięcy br. wzrost produkcji sprzedanej przemysłu (7 proc.) był wyraźnie wyższy niż w tym samym okresie 2018 r. (6,1 proc.). To efekt stabilnej sytuacji na rynku dóbr konsumpcyjnych, ale przede wszystkim relatywnie wysokiej i rosnącej dynamiki produkcji sprzedanej dóbr inwestycyjnych" - skomentowała ekonomistka.

Jej zdaniem dane dotyczące produkcji sprzedanej dóbr inwestycyjnych, tak majowe, jak w całym okresie od początku roku wskazują, że wzrost nakładów inwestycyjnych w gospodarce nie ma krótkookresowego charakteru.

"To oczywiste, jesteśmy przecież w trakcie realizacji coraz większej liczby projektów inwestycyjnych finansowanych ze środków unijnych. Tylko czy taką dynamikę uda się utrzymać, gdy budżet państwa i budżety samorządowe są obciążane coraz większymi wydatkami służącymi wyborczej walce politycznej?" - pyta Starczewska-Krzysztoszek. "Inwestycje infrastrukturalne wymagają bowiem współfinansowania ze środków własnych. A tych, po sfinansowaniu obietnic wyborczych, pozostaje coraz mniej" - tłumaczyła.

Jej zdaniem trudno jest jednoznacznie ocenić, czy utrzyma się skłonność przedsiębiorstw do inwestycji. Jak zauważyła, w pierwszym kwartale 2019 były one o 21,7 proc. większe niż w tym samym okresie 2018 r.

"Jednocześnie od września 2018 r., czyli od 7 miesięcy płyną niepokojące sygnały od menedżerów z firm przemysłowych, wskazujące na rosnące obawy dotyczące przyszłości sektora. Widzimy powiększającą się lukę między dynamiką produkcji sprzedanej przemysłu a PMI. Taka sytuacja nigdy wcześniej nie miała miejsca – siła zmian produkcji sprzedanej przemysłu i PMI była różna, ale kierunek był podobny. Nawet przed kryzysem finansowym i w jego trakcie, w latach 2007-2009" - dodała.

MZ, PAP

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zdesperowani inwestorzy poszli po prośbie do premiera. Przymusowe wykupy trafią do osobnej ustawy
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
marxs
"Majowe wyniki polskiego przemysłu ponownie zaprezentowały się solidnie na tle wciąż słabych odczytów indeksu PMI."-we wszystkich krajach w Europie odczyty PMI zgadzają się ze stanem faktycznym tylko w PISowskiej III RP jest kompletny rozjazd gdyby PO miało choć odrobinkę rozumu to powinno zatrudnić nawet za swoja partyjną "Majowe wyniki polskiego przemysłu ponownie zaprezentowały się solidnie na tle wciąż słabych odczytów indeksu PMI."-we wszystkich krajach w Europie odczyty PMI zgadzają się ze stanem faktycznym tylko w PISowskiej III RP jest kompletny rozjazd gdyby PO miało choć odrobinkę rozumu to powinno zatrudnić nawet za swoja partyjną kasę jakies renomowane zagraniczne biuro
prawno-rachunkowe które zbadało by jak jest z tym "rewelacyjnym" stanem PISowskiej gospodarki bo czegoś takiego na pewno nie ma za to jest prostacka i prymitywna propaganda PISów do swojego elektoratu
marxs
inflacja w PISiej III RP 10% (minimum)a tzw."wzrost" produkcji 5% ciąg dalszy PISowskich cudów na kiju robionych przez cudaka mgr historii
oorim
jak realia nie zgadzają się z przewidywaniami analityków - gorzej dla realiów...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki